Gardias: Pozbyłam się ciśnienia, że Hania musi być naj
Pierwsze wpisy na bloga, komentarze i zdjęcia Doroty Gardias z jej córeczką Hanią sugerowały, że pogodynka zamierza być Perfekcyjną Mamą. Taką, która wie wszystko na temat wychowania dziecka i będzie za wszelką cenę dążyć do tego, by pociecha była książkowym przykładem szczęścia i poziomu rozwoju.
Po kilku miesiącach macierzyństwa Gardias mówi jednak, że spuściła z tonu:
Na początku starałam się, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, żeby miała najlepsze rzeczy – przyznaje pogodynka w rozmowie z Party. – A teraz? Wiem, że liczę się dla Hani ja, a nie świetne zabawki. Trzeba dziecko kochać, przytulać, tłumaczyć mu i pokazywać świat, bo tylko to się liczy
– mówi Gardias.
Pozbyłam się ciśnienia, że Hania musi być “naj” Oczywiście chcę, żeby się wszechstronnie rozwijała, ale już się tak nie spinam. Na pierwszym miejscu stawiam to, aby Hania była szczęśliwa
– podkreśla pogodynka.
Fot. Blog Doroty Gardias, blogstar.pl
biedne dziecko bedzie sfrustrowane z taka matka
Szkoda, ze tak doope spina jak chodzi o nia sama. Powloka brzuszna.
A wcześniej co było na pierwszym miejscu? Najładniejsze zabawki i najdroższe ciuszki???
Lepiej pozno niz wcale.
ależ ona wkur…jąca jest, ja nie mogę, co za tępa miotła
oszalałe jadowite katolice
Czytajcie Ewangelię !!!
Rozumem to ona nigdy nie grzeszyła.Od Popielarskiej czy Cegielskiej dzieli ją przepaść.
[b]gość, 01-04-14, 10:14 napisał(a):[/b]A wcześniej co było na pierwszym miejscu? Najładniejsze zabawki i najdroższe ciuszki???Na to wygląda. Co za pustak.
no i to, żeby mama nie była owładnięta miłością własną i zauważyła, że musi wychować córkę nie tylko dla siebie, ale dla społeczeństwa i dla rodziny
no mając tak głupią matkę, Hania na pewno będzie geniuszem