Jeszcze jakiś czas temu ledwo wiązał koniec z końcem. To było przed Tańcem z Gwiazdami.

Marcin Hakiel zarabiał wtedy 100 zł za 45 minut zajęć – nie było jednak tylu chętnych, by mógł pracować codziennie. Mimo tytułu wicemistrza Polski w tańcach latynoamerykańskich, jego zarobki nie były wysokie. Tym sposobem nie było go stać na występy w tych najważniejszych turniejach tanecznych.

Podobno chciał zrezygnować nawet z tańca. Wszystko odmieniło poznanie Kasi Cichopek, romans i wspólny biznes. W ostatnim wywiadzie dla Vivy! mówili nawet, że mają już zaplanowany ślub, a ich związek to niemal sielanka – zawsze rozmawiają o problemach i wspierają się, kiedy trzeba.

Ważne jest jednak także to, że teraz tancerz może pozwolić sobie na wiele więcej. Jak podaje magazyn Świat i Ludzie, Hakiel jest obecnie najlepiej opłacanym instruktorem. Colin James, światowej sławy choreograf, który współpracował przy ostatniej edycji Tańca…, a wcześniej związany był z Ewą Szabatin, zarabia ponoć 300 zł za lekcję, a Marcin Hakiel… 500.

Mniej bierze podobno sam Augustin Egurrola. Czy jednak oznacza to, że Hakiel ma większy talent? Wątpimy, ale za to jaki jest medialny…