Honey o swoim raku w mediach: Zbiera mnie na wymioty…
Po tym, jak dwa dni temu wśród komentarzy pod jednym z postów na blogu Honoraty Skarbek pojawiła się wzmianka o jej chorobie, internet obiegła dramatyczna wiadomość:
Honey ma raka!
O chorobie wokalistki napisały wszystkie portale plotkarskie, wspomniały też te informacyjne. Dziś Honorata żałuje tego, że swym komentarze, otworzyła, jak pisze “puszkę Pandory”. Na blogu zamieściła wyczerpujące wyjaśnienie na temat swej choroby i różnych plotek, które zgromadziły się wokół tematu.
Dalej choruję, ale biorę leki, które powstrzymują rozwój chorych komórek. Mój organizm jest ustabilizowany na chwilę obecną – pisze Honorata. – Szczerze mówiąc nigdy o tym nie pisałam, ani nie mówiłam”.
Kiedy obudziłam się następnego dnia ta informacja była wszędzie, dosłownie zalała internet. Wszędzie krzyczały do mnie nagłówki “Honey ma raka”, “Honey walczy z nowotworem”, “Młoda piosenkarka śmiertelnie chora”. Cios dla mnie i mojej rodziny, przez moją chwilę zapomnienia. Po prostu chciałam być z Wami szczera, pytaliście o to od kilku lat, nie chciałam zdradzać zbyt wiele, przyznałam, że to prawda, ale zaznaczyłam, że obecnie wszystko jest ok…
Największym szokiem dla piosenkarki była reakcja mediów:
Czy to był błąd? Patrząc jak na to zareagowały media – zdecydowanie tak. W ciągu 24 godzin od publikacji na ten temat, do mnie i mojego managementu zadzwonili dziennikarze wszystkich możliwych gazet, telewizji, programów, stacji radiowych. Odmówiłam każdemu kwitując temat “bez komentarza”. Cóż mogłam?
Byłam w szoku jak ogromne zainteresowanie wzbudziła moja wypowiedź, a dokładniej w szoku jak łatwo można chcieć wzbudzić sensację, wykorzystać ją w mediach, budować na niej promocję – bo na tym właśnie im zależało. Nie mam pretensji- tak działa showbiznes, ale ja w tym przypadku nie będę jego częścią. Nigdy w życiu nie zgodziłabym się na wywiad okraszony okładką ze smutnym wyrazem twarzy z nagłówkiem “Mimo choroby, spełnia marzenia” albo “Rak nie przeszkodził jej w realizacji marzeń”. Zbiera mnie na wymioty kiedy sobie to wyobrażę. Nie po to przez 8 lat trzymałam to dla siebie, żeby teraz popłynąć na tym medialnie. Media lubią pożerać takie historię, a ja nigdy nie zamierzałam ich tym karmić
– zapewnia Skarbek.
Potem Honorata dokładnie opisuje przebieg choroby:
W wieku 14 lat zdiagnozowano u mnie przewlekłą białaczkę szpikową. Przeszłam bolesne pobieranie szpiku z kości ogonowej, robionej bez znieczulenia i z pełną świadomością. Przeszywający ból grubej igły, która przekłuwała mnie na wylot, zapamiętam do końca życia.
Miałam złe wyniki, a w planach był przeszczep szpiku kostnego, do którego musiałam się przygotować, cała moja rodzina stanęła na wysokości zadania. Moi rodzice pozbyli się mojego kochanego kota, z którym spędziłam 10 lat swojego życia, przebudowali mieszkanie tak, abym miała swój osobny pokój, przestałam chodzić do szkoły, zaczynając nauczanie indywidualne w domu. Do szkoły nie chodziłam przez 2 lata, żeby nie mieć styczności z przeziębianiami, chorobami, zarazkami.
Mój system immunologiczny był w kiepskim stanie. W tym czasie zaczęłam dużo siedzieć w internecie, dzięki czemu powoli zaczynałam zyskiwać popularność przez prowadzonego wtedy photobloga. Oczywiście nigdy nigdzie nie wspominając o mojej chorobie. Pewnego dnia mama powiedziała mi, że musimy kupić perukę, ponieważ z powodu chemioterapii, która miałaby mnie przygotować do przeszczepu, wypadną mi włosy. To był dla mnie straszny cios, ale w końcu się z tym pogodziłam. Zawsze byłam silna. Niestety nie można było znaleźć dla mnie dawcy szpiku, szukaliśmy we wszystkich możliwych bankach szpiku, zgłaszali się przeróżni chętni, ale wciąż nie było dla mnie kogoś, kogo szpik zgadzałby się z moim, na odpowiednią ilość procent, pozwalające na przeprowadzenie przeszczepu szpiku kostnego. Od momentu diagnozy, przyjmowałam leki powstrzymujące rozwój chorych komórek i wprowadzających mój organizm w stan remisji. Dzięki nim, moje wyniki znacznie się poprawiły. Moi lekarze zrezygnowali z konieczności przeszczepu, a ja w liceum wróciłam do szkoły i do normalnego życia, z którego korzystałam w 100%. Jedyne co mi przypominało o chorobie to stałe przeziębienia, anginy i grypy, którym łatwo poddawał się mój organizm, z powodu słabego układu odpornościowego, chociaż nawet sami lekarze nie wiedzą do końca czy akurat moja choroba podstawowa ma na to aż tak duży wpływ, bo niejednokrotnie sami pisaliście mi, że przechodziliście przez takie samo cykliczne chorowanie, przez które przechodzę ja. Moja morfologia pobierana co 2 miesiące wskazuje, że wszystko jest w normie.
Następnie Honorata odnosi się do plotek, które dotyczą korzystania z pieniędzy zbieranych przez fundację na jej leczenie.
Kiedy padła decyzja o przeszczepie, razem z rodziną zdaliśmy sobie sprawę, że koszty leczenia po tak ogromnej ingerencji w organizmie człowieka, dochodzą nawet do kilkuset tysięcy złotych. To wszystko nas przerastało i przerażało.
Sam fakt, że jedna tabletka, którą zażywam każdego dnia kosztuje 200 zł, jest dość przytłaczający finansowo. W szpitalu założyli mi specjalne konto w fundacji, na które zbierali pieniądze. W moim mieście założyli specjalne puszki, do których ludzie wrzucali pieniądze na moje leczenie. Nawet nie pytajcie co to za uczucie, kiedy 15-latka wchodzi do sklepu po paczkę czipsów, a przy kasie widzi puszkę z napisem “Zbieramy na leczenie chorej na białaczkę Honoratki Skarbek”. Wiem, że to było dla mojego dobra, ale wybiegałam z tych sklepów z płaczem.
W tym samym czasie mój blog zaczął zyskiwać popularność, robiłam coraz więcej zdjęć (moja choroba i typ białaczki, którą mi zdiagnozowali, to nie wyrok śmierci, sami widzicie, że na zdjęciach sprzed kilku lat wyglądałam dobrze).
Jedyne aspekty wizualne, których szwankowanie odczułam to bardzo blady odcień skóry (kiedyś miałam ciemną karnację, niezależnie od pory roku) oraz wypadanie włosów (przez kilka lat nosiłam doczepiane, bo naturalne wyglądały bardzo słabiutko. Był to też jeden z powodów, dla których musiałam w końcu je ściąć.
Teraz na szczęście trochę odżyły). Po mieście zaczęły krążyć plotki, że wykorzystuje pieniądze z fundacji na nowe ciuchy, kosmetyki, wyjazdy. Oczywiście to bzdury, bo pieniędzy z takich fundacji założonych przez duże organizacje nie da się ruszyć, kiedy w grę nie wchodzi leczenie. Ludzie najwyraźniej wymagali ode mnie tego, abym chodziła smutna, przybita, czekając na wyrok śmierci. Dlaczego miałam się tak zachowywać? Spotykałam się ze znajomymi, uśmiechałam się, imprezowałam- jak każda nastolatka. Kiedy podpisałam kontrakt w wieku 17 lat i nagrałam pierwszy teledysk, piekiełko rozpętało się na dobre. Dostawałam mnóstwo komentarzy o tym, że wyciągałam od ludzi pieniądze po to, aby kupić sobie karierę. Co najgorsze – mnóstwo osób w to wierzyło.
Jak ludzie mogą być tak bezczelni i perfidni? Jak ktokolwiek mógł sobie pomyśleć, że wykorzystałam swoją chorobę do zdobycia popularności?
Przeżywałam koszmar, ale już wtedy wiedziałam co chcę robić w życiu i właśnie to dawało mi się. Kochałam śpiewać, pisać piosenki, miałam już sporą rzeszę fanów, a wkrótce wyprowadziłam się do Warszawy. Zawsze powtarzałam na swoim blogu, że warto walczyć o swoje marzenia, kształtować w sobie determinację, pewność siebie, swoje wartości i uczyć się wzlatywać coraz wyżej ponad kłody rzucane nam pod nogi. To wszystko bardzo ukształtowało mnie jako człowieka, bardzo wzmocniło mój charakter, usamodzielniło. Tylko sami określamy nasze ograniczenia, ja potrafiłam je wszystkie pokonać. Myślę, że bardzo dużo dało mi moje nastawienie, lekarze powtarzają mi, że jestem wyjątkowym przypadkiem. Miałam w sobie niekończące się pokłady siły do walki, marzenia, które chciałam realizować. Dzięki temu wszystkiemu, udało mi się wzlecieć przez przeszkodę, która przez wiele osób, była dla mnie ostatnim etapem życia. A ja dopiero się rozkręcałam, aż w końcu jestem tu… 🙂 Kocham moje życie i jestem wdzięczna za każdy moment, który mogę przeżywać – pisze Honey.
Wokalistka zapewnia, że temat jej choroby nie będzie eksploatowany w mediach:
Wyobraźcie sobie, że oprócz ludzi z mojego rodzinnego miasta, nie wiedział o tym zupełnie nikt. W Warszawie miałam czyste konto, moi nowi znajomi czy współpracownicy – nie mieli o tym pojęcia. Czuję się teraz totalnie naga, pisząc Wam o tym. Gdyby nie mój nieprzemyślany komentarz sprzed dwóch dni, dalej wszyscy żyliby w niewiedzy i może byłoby lepiej? Tak czy inaczej w internecie można znaleźć informację na ten temat i prędzej czy później w jakiś sposób wyszłoby to na jaw…
Proszę Was oraz wszystkie media o uszanowanie mojego stanu zdrowia i prywatności, z tym związanej. Nie udzielę na ten temat żadnego wywiadu, nie pojawię się w żadnym programie. Nie zrobię z tego pożywki dla ludzi. Nie chcę współczucia czy litości. Nie patrzcie na mnie inaczej teraz, jak już o tym wiecie. Nie chce żadnej taryfy ulgowej. Życzcie mi tylko zdrowia, bo jest w życiu najważniejsze
– kończy swój wpis Honey.






Ponieważ nie każdej można pobrać szpik to pozostaje z kosci ogonowej ale dinozaura
[b]gość, 18-03-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 22:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 17:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie[/quote]ciekawe ile czasu szukalas “madrego” slowa po slownikach zeby sobie podniesc donioslos wypowiedzi… bo do slownika ort do zagladamy rzadko tak?[/quote] nie musze szukac, takie zagadnienia nie sa obce ze wzgledu i na studia i na zainteresowania wlasnie tematyka onkologiczna. a jak umiesz sie czepic jedynie literowki i nic madrego nie masz zamiaru wniesc do dyskusji – nie marnuj czasu na polemike[/quote]To lepiej sobie daruj te studia, bo coś ci nie ida. ;p jesli tacy jak ty potem nas lecza to nie dziwota, ze ostnio tyle dzieci poumieralo w szpitalach. :PNawiasem mowiac – ciekawe, ze studiujac medycyne masz czas na przegladanie kozaczka, moja siostra jest na lekarskim i nawet czasu nie ma wyjsc do łazienki sie wysikac, bo tyle ma nauki, a co dopiero komentowac wpisy na portalu plotkarskim :D[/quote] a skad wiesz jak bylo 8 lat temu? to ze teraz sie czegos takiego nie robi nie znaczy ze 8 lat temu sie tego nie robilo.
powiem jedno HONORATO nie wywołuj wilka z lasu bo naprawdę może Cie dopaść ta choroba i przestaniesz swoich fanow oszukiwać ….
Dlaczego w Polsce tak trudno o skuteczne leczenie? Ponieważ leczy się mało skutecznymi metodami tradycyjnymi: chemioterapią i radioterapią. W krajach Europy Zachodniej, głównie Niemczech, oraz w Stanach Zjednoczonych, Japonii powszechne są również inne metody wspomagające leczenie onkologiczne – terapia hipertermii ogólnoustrojowej. Powinniśmy dążyć do rozpowszechniania nowych metod i wprowadzania ich do Polski.www.hipertermia-warszawa.pl
przeciez o to jej chodzilo, zeby pisali to dla niej rozgłos i reklama! niech nie udaje,
Wiekszosc ludzi tu jest zalosna. Szkoda na was czasu!
[b]gość, 07-03-14, 22:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 17:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie[/quote]ciekawe ile czasu szukalas “madrego” slowa po slownikach zeby sobie podniesc donioslos wypowiedzi… bo do slownika ort do zagladamy rzadko tak?[/quote] nie musze szukac, takie zagadnienia nie sa obce ze wzgledu i na studia i na zainteresowania wlasnie tematyka onkologiczna. a jak umiesz sie czepic jedynie literowki i nic madrego nie masz zamiaru wniesc do dyskusji – nie marnuj czasu na polemike[/quote]To lepiej sobie daruj te studia, bo coś ci nie ida. ;p jesli tacy jak ty potem nas lecza to nie dziwota, ze ostnio tyle dzieci poumieralo w szpitalach. :PNawiasem mowiac – ciekawe, ze studiujac medycyne masz czas na przegladanie kozaczka, moja siostra jest na lekarskim i nawet czasu nie ma wyjsc do łazienki sie wysikac, bo tyle ma nauki, a co dopiero komentowac wpisy na portalu plotkarskim 😀
Za leki ktore bierze Honorata nic sie nie placi,sa w 100% refundowane,wiem co mowie bo od wielu lat je biore…
Niby nie chce o tym gadać a podała wszystko jak na spowiedzi :/ i po co??? Dla rozgłosu!!! Nie sprzedaje się płytka to trzeba przypomnieć o sobie! Ale mimo wszystko współczuje choroby i życzę zdrowia!
Illulinati ja sponsoruja 666
[b]gość, 07-03-14, 17:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie[/quote]ciekawe ile czasu szukalas “madrego” slowa po slownikach zeby sobie podniesc donioslos wypowiedzi… bo do slownika ort do zagladamy rzadko tak?[/quote] nie musze szukac, takie zagadnienia nie sa obce ze wzgledu i na studia i na zainteresowania wlasnie tematyka onkologiczna. a jak umiesz sie czepic jedynie literowki i nic madrego nie masz zamiaru wniesc do dyskusji – nie marnuj czasu na polemike
po przeczytaniu waszych komentarzy wyleczyłam się z kozaczka:/ szkoda życia na czytanie tych bzdur!!! moj chlopak ma bialaczkę szpikową przyjmuje chemie w tabletkach i przy tej powaznej chorobie prowadzimy normalne zycie. Honorata napisała, ze ma przewlekłą białaczkę szpikową, jak ktoś nie wie co to jest, to niech sobie wygoogla a nie udaje znawcę !!!! Ludzie nauczcie się wypowiadać w tematach, w których macie jakieś pojęcie!!!!!!
Epikryzę ma wam pokazać kretyni żebyście uwierzyli? Obrzydliwe są wasze insynuacje. Nikt normalny nie wymyślałby historii z nowotworem w tle by zyskać popularność i nie piszę tego jako jej fanka. Wasza wiedza na ten temat jest żenująca. Ciężko chory człowiek może wyglądać lepiej niż niejeden zdrowy. Za dużo filmów się naoglądałeś człowieku niżej…
[b]gość, 07-03-14, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie[/quote]drogi znafffco, szpik często pobiera się z któregoś z kolców tylnych biodrowych, które leżą dość nisko, więc może dziewczynie wydawało się że pobierają go z k. ogonowej[/quote]Mogła mieć robioną trepanobiopsję, materiał do tego badania pobiera sie z kości ogonowej. Ale… nie ma bata żeby zrobili jej to na żywca. To jest jeszcze głębiej niż pobranie szpiku. Musiała mieć chociaż miejscowe znieczulenie.
[b]gość, 07-03-14, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie[/quote]drogi znafffco, szpik często pobiera się z któregoś z kolców tylnych biodrowych, które leżą dość nisko, więc może dziewczynie wydawało się że pobierają go z k. ogonowej[/quote]Mogła mieć robioną trepanobiopsję, materiał do tego badania pobiera sie z kości ogonowej. Ale… nie ma bata żeby zrobili jej to na żywca. To jest jeszcze głębiej niż pobranie szpiku. Musiała mieć chociaż miejscowe znieczulenie.[/quote]Trepanobiopsja jest to pobranie szpiku wraz z fragmentem kości , ale z kości biodrowej a nie ogonowej.
Pieprzenie o Szopenie i żałosne użalanie się nad sobą. Też miałam białaczkę i zawsze miałam szpik pobierany w pełnym znieczuleniu i to z kości biodrowej!
[b]gość, 07-03-14, 12:33 napisał(a):[/b]Dobre, dobre! Wykrywają białaczkę i szukają dawcy szpiku, a w międzyczasie łyka cudowną tabletkę która do tej pory działa i w sumie nie potrzeba przeszczepu? Fascynujące, myślę, że Honej powinna dostać nobla bo wreszcie MA LEK NA RAKA który niszczy tylko te chore komórki a zostawia!!!! wszystkie inne czyli zdrowe :)))))jesteś bezdennie głupia…w przewlekłej białaczce szpikowej istnieje mutacja i półączenie genów BCR i ABL, wskutek czego powstaje białko kinaza tyrozynowa BCR-ABL, która prowadzi do nadmiernego rozrostu komórek nowotworowych szpiku…alternatywą dla przeszczepu, a od kilku lat terapią pierwszego rzutu jest przyjmowanie leków- inhibitorów kinazy tyrozynowej BCR-ABL (imatinib, dazatynib) które wyhamowują rozwój choroby poprzez hamowanie rozrostu komórek nowotworowych – to zapewne o tych lekach ona pisze…jestem przekonana, że jesteś zbyt tępa, żeby zrozumieć cokolwiek z tego co napisałam, ale razi mnie twoje epatowanie głupotą…po twojemu- gówno wiesz=>nie odzywaj się
[b]gość, 07-03-14, 17:53 napisał(a):[/b]Szczerze trochę mnie zastanawiają jej tatuaże w obliczu opisywanej sytuacji… też właśnie mnie to zastanawia ale szczerze powiedziawszy nie znam się na tym temacie wiem, że jak niektórzy mieli raka ale innego typu to nawet jak mieli hemie podawaną i węzły chłonne wycinane np z pod pachy itp. to nawet zastrzyku do tej ręki nie można dać ani pobrać nawet krwi. No ale to inny rodzaj więc hmm ?
często wydaje nam się że mamy “wielkie” problemy chociaż to nieraz zwykłe błachostki. szanujmy swoje zdrowie, zdrowie innych i POMAGAJMY CHORYM LUDZIOM WALCZYĆ O KAŻDY DZIEŃ
[b]gość, 07-03-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie[/quote]ciekawe ile czasu szukalas “madrego” slowa po slownikach zeby sobie podniesc donioslos wypowiedzi… bo do slownika ort do zagladamy rzadko tak?
Dla mnie to wszystko trochę naciągane. Ale lekarzem nie jestem więc się nie wypowiadam.
[b]gość, 07-03-14, 12:10 napisał(a):[/b]To jest podłe kłamstwo, na którym niegdyś jechała jej rodzina teraz się to snuje za nią więc z ejuż nie może zaprzeczyć- potwierdza. Czy tak wygląda ciężko chory człowiek?Typowy przykład człowieka, który w dupie był i gówno widział, a ma najwięcej do powiedzenia.Sama byłam chora, jestem w trakcie remisji i ktoś kto nie wie, nigdy w życiu patrząc na mnie nie powiedziałby że mam tak ciężką chorobę.
[b]gość, 07-03-14, 07:58 napisał(a):[/b]Ją sama. Jestem chora ale na genetyczną nieuleczalna chorobę nikt się nade mną nie lituje i ona daje przykład osobom chorym by walczyć ale też pokazuje że lepiej nie ujawniać choroby, bo ludzie często na mnie patrzą z niedowierzaniem, przecież jesteś ładna, i co z tego?Jaką chorobę? Nie miej mi za złe mojej ciekawości.
[b]gość, 07-03-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie[/quote]drogi znafffco, szpik często pobiera się z któregoś z kolców tylnych biodrowych, które leżą dość nisko, więc może dziewczynie wydawało się że pobierają go z k. ogonowej
[b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]szpik kostny pobiera się z kości biodrowej bądź mostka i nie chodzi że ktoś się czepia – możliwe że dziewczynie się pomyliło bo wkłucie następuję w okolicy lędźwiowej więc można mieć wrażenie że nie jest to kość biodrowa – chodzi jedynie o to że Honorata jest osobą znaną i wprowadza w błąd wiele ludzi . Jest wiele akcji które starają się usunąć pogląd społeczeństwa że szpik jest pobierany przez wkłucie w kręgosłup , a ona jako znana osoba dociera do dużej liczby odbiorców.
[b]gość, 07-03-14, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco ![/quote]a zgadlas, wlasnie jestem znawca w tych tematach i szpik pobiera sie z biodra lub mostka ale coraz zadziej bo mozna coraz latwiej pobierac szpik z krwi obwodowej metodą aferezy po odpowiednim przygotowaniu… a dostanie się do kości ogonowej żeby ją kilkukrotnie nakłuwać, no nie lada wyzwanie ze względu na jej położenie
Szczerze trochę mnie zastanawiają jej tatuaże w obliczu opisywanej sytuacji…
bez komentarza, a wyzej pol kasizki niemal …
[b]gość, 07-03-14, 14:41 napisał(a):[/b]hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!Szpik kostny pobiera się nie tylko z kości biodrowej, ze względu na różne okoliczności nie zawsze możemy być znieczuleni. Poczytaj trochę o tym kozaczkowy znawco !
Szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej .
[b]gość, 07-03-14, 10:53 napisał(a):[/b]przewlekla bialaczka szpikowa to nie koniec swiata, zmagam sie z nia od 10 lat i na szczescie jestem po przeszczepie szpiku ale dziwi mnie ze dziewczyna non stop choruje i nic z tym nie robi… trzeba bardzo na siebie uwazac, nie zamykac sie w domu ale uwazac!dokladnie, po przeszczepie trzeba mega uwazac, a bez porzeszczepu? no blagam Was.bialaczka to nie jest choroba ktora sie leczy sama.no chyba ze niedlugo znajdziemy artykul jaka to honrka nie jest wspaniaala i dobra i dlatego spotkal ją cud
zapraszam wszystkich na nowy blog modowy. mulola.blogspot.com
BRAĆ SIE DO ROBOTY SZM ATY!! A NIE CHOREGO KRYTYKOWAĆ!! WAM DUP Y SIE NIE CHCE RUSZYĆ ŻEBY COŚ W ŻYCIU OSIĄGNĄĆ!!!!
[b]gość, 07-03-14, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-03-14, 11:10 napisał(a):[/b]Cos mi tu nie gra. Pomimo, ze wydaje 6000 zl (200×30 dni) tylko na jedna tabletke to i tak ja stac na budowe domu i samochod, nie wspominajac ubran itp? Z bycia szafiarka i nagrania paru piosenek? To ile ona zarabia? Bez kituTakie tabletki sa finansowane jezeli chodzi o bialaczke ,wiem bo pracowalam w aptece i ona placi za nie z 50 zl za cala paczke ,ale bez finansowania ich przez NFZ kosztowalyby 6000[/quote]ok ale w wywiadzie juz sklamala cO?
Dobre, dobre! Wykrywają białaczkę i szukają dawcy szpiku, a w międzyczasie łyka cudowną tabletkę która do tej pory działa i w sumie nie potrzeba przeszczepu? Fascynujące, myślę, że Honej powinna dostać nobla bo wreszcie MA LEK NA RAKA który niszczy tylko te chore komórki a zostawia!!!! wszystkie inne czyli zdrowe :)))))
hej ściemniaro, szpik pobiera się z kości biodrowej a nie ogonowej i koniecznie w znieczuleniu, bo nikt by tego nie wytrzymał!!!
nie chce robic szumu w mediach haa? a co wlasnie robi xd? wszystkie zarzuty obrocila w strone pokazujaca ją jako biedna i skrzywdzona.. nawet te doczepiane wlosy, czy ciemna karnacje… sorry ale ‘ciemna karnacje’ miala jeszcze w wieku 16-178 lat kiedy prowadzila fotobloga wiec raczej nie zniknela przez choprobe ktora miala 3 lata wczesniej. bardziej wiazalo sie to z koncem solary. to samo z tym wynalezionym lekiem na raka… zwlaszcza w przypadku przewleklej bialaczki… chyba tylko ci co nie maja pojecia o bialaczzce moga w takie cos uwierzyc.[poza tym w scieme takiego formatu powina byc zaangazowana cala rodzina a jakos trudno wyobrazic mi sobie zeby jej rodzice brat itd wszystko zaaranzowlai,wiec bardziej wyglada mi to na wstepnie zle postawiona diagnoze, a potem wykorzystaniu tego faktu.co do tej nauki indywidualnej.. ktos to potwierdzi?/co do samej honej ,… tyle razy zlapalam ją juz na przeczeniu samej sobie i wybielaniu swojej przeszlosci, a takze na rekordowym zapatrzeniu w siebie, ze nie wierze w jej wszystkie skromne i poukladane slowa.
[b]gość, 07-03-14, 10:19 napisał(a):[/b]Otóż,droga panno,nie jesteś “wyjątkowym przypadkiem”.Statystycznie prawie 90% chorych zostaje wyleczona.Nie gwiazdorz zatem,bo nie tędy droga…Jest “wyjątkowym przypadkiem”, bo nie zaczęła się nad sobą użalać tylko wzięła dupę w garść i pięła się do przodu, więc mniej jadu więcej czytania ze zrozumieniem : ).
To jest podłe kłamstwo, na którym niegdyś jechała jej rodzina teraz się to snuje za nią więc z ejuż nie może zaprzeczyć- potwierdza. Czy tak wygląda ciężko chory człowiek?
Teraz same współczujące komentarze, jaka to ona dzielna, jaka biedna ze swoją chorobą. Zwykła cwaniara, co dobrze wie, jak zagrać na nosie opinii publicznej. Żal mi ludzi, którzy naprawdę walczą z nowotworem. Są sprawy z których drwić się nie powinno OSZUSTKO.
[b]gość, 07-03-14, 07:55 napisał(a):[/b]Współczuję ale mam koleżankę po przeszczepie i normalnie żyje i dobrze bo po chorobie można a ona powinna być wzorem a nie jak inni robią z siebie cierpietnice najgorzej jest że starymi ludźmi ciągle tylko stekaja że coś ich boli ale tym to się nie da przemówić do rozumu mają swój swiatwlasnie po przeszczepie. nie rozumiecie ze ebz przeszczepu nie ma szans na funkcjonowanie, takie jak Honorata.. (koncerty co ktorys dzien, stroje sceniczne z gołą dupa itd) moze sobie tlumaczyc ile chce, pustaki uwierza we wszystko. nienawidze brania ludzi na litosc. nie wiem dlaczego ale dopoki ona nei zaczyna gadac o sobie to ja toleruje, a jak tylko otwiera usta to czuc od niej taka sztucznosc i zaklamanie ze nie da sie tego opisac.
Cos mi tu nie gra. Pomimo, ze wydaje 6000 zl (200×30 dni) tylko na jedna tabletke to i tak ja stac na budowe domu i samochod, nie wspominajac ubran itp? Z bycia szafiarka i nagrania paru piosenek? To ile ona zarabia? Bez kitu
ale ona tępa…tyle obraca się w mediach i jeszcze tego nie wie,ze zaraz będzie sensacja?? no chyba,że zrobiła to specjalnie.
[b]gość, 07-03-14, 10:34 napisał(a):[/b]Sama sobie zaprzecza rozpisując się o chorobie.Zaprzeczalaby, gdyby poszla z tym do gazet, a tak wolala sama to napisac, zeby raz na zawsze ludzie przestali snuc domysly! Podziwiam ja, bo mimo tylu przeciwnosci losu dala rade 🙂
przewlekla bialaczka szpikowa to nie koniec swiata, zmagam sie z nia od 10 lat i na szczescie jestem po przeszczepie szpiku ale dziwi mnie ze dziewczyna non stop choruje i nic z tym nie robi… trzeba bardzo na siebie uwazac, nie zamykac sie w domu ale uwazac!
sprytna akcja marketingowa 🙂 najpierw podsyca wszystko, usuwa komentarze, nie chce komentować niczego, nie chce o tym mówić i na koniec BUM – totalne uzewnętrznienie 🙂 a małolaty łykną wszystko 🙂
ojj teraz honoratka ma to o czym od zawsze marzyla – ludzie zaczynaja na nią inaczej patrzeć i jej wspołczuć zalosne
[b]gość, 07-03-14, 11:10 napisał(a):[/b]Cos mi tu nie gra. Pomimo, ze wydaje 6000 zl (200×30 dni) tylko na jedna tabletke to i tak ja stac na budowe domu i samochod, nie wspominajac ubran itp? Z bycia szafiarka i nagrania paru piosenek? To ile ona zarabia? Bez kituTakie tabletki sa finansowane jezeli chodzi o bialaczke ,wiem bo pracowalam w aptece i ona placi za nie z 50 zl za cala paczke ,ale bez finansowania ich przez NFZ kosztowalyby 6000
[b]gość, 07-03-14, 11:10 napisał(a):[/b]Cos mi tu nie gra. Pomimo, ze wydaje 6000 zl (200×30 dni) tylko na jedna tabletke to i tak ja stac na budowe domu i samochod, nie wspominajac ubran itp? Z bycia szafiarka i nagrania paru piosenek? To ile ona zarabia? Bez kituMoze sama zrób cos ze swoim zyciem, zamiast rozliczac innych. Jak ktos jest sprytny to sobie poradzi. Ona skupila sie na swoim zyciu i dala rade, a ty zamiast na swoim skupiasz sie na zyciu innych i wciaz masz pod górke… moze tak czas najwyzszy przestac marnowac zycie i zaczac cos robic ?!
Śliczna dziewczyna! Wydaje się być także szczera.