Ich mama odkryła właśnie, po co żyje

jessica-simpson-R1 jessica-simpson-R1

Jessica Simpson nawet nie próbuje ukryć zachwytu, jaki wzbudzają w niej dzieciaki. To oni – 22-miesięczna Maxwell i 9-miesięczny Ace są głównymi bohaterami Instagrama gwiazdy.

Była piosenkarka, która swe zainteresowanie zwróciła ku biznesowi, właśnie odkryła sens swojego życia.

I nie jest to bynajmniej praca. Ani pieniądze.

To właśnie dzieci stanowią o sensie życia Jess, o czym celebrytka nie omieszkała poinformować swych fanów na portalu społecznościowym.

Teraz już wiem, co jest sensem mojego życia. Jestem taka wdzięczna – napisała Simpson.

Jak to dobrze, że są jeszcze gwiazdy wdzięczna za normalność.

Ich mama odkryła właśnie, po co żyje

Ich mama odkryła właśnie, po co żyje

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

33 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 06-04-14, 07:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 18:55 napisał(a):[/b]Matki Polki….Nie wmawiajcie każdemu, że jest stworzony do rodzenia, a jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to robi to tylko z wygody. Nie każda kobieta mająca macicę nadaję się na matkę. Popatrzcie na te wszystkie zabójczynie, matki które dręczą i znęcają się nad dziećmi. Czasem ktoś nie może mieć dzieci z powodów biologicznych, czasem mając w życiu konkretne przejścia również nie decyduje się na potomstwo. Czasem kogoś na dziecko nie stać.Skończcie więc pisać dyrdymały. Szanować trzeba każdy wybór człowieka. A w Polsce jest tak, że stado pieluszkowych kwok rzuca się na każdego kto ma odmienne zdanie od nich. Poniższe teksty o tym świadczą.Trochę większego światopoglądu życzę.Nie kazdy jest stworzony ti fakt ale wtwdy jest nie normalny . Bo normalny to czlowiek ktory chce przekazac swoje geny.[/quote]Światu akurat sa potrzebne Twoje geny? Ta mania kolekcjonowania żywych istot na starość ” bo tak trzeba” ” no i geny” jest zarabiscie egoistyczna

[b]gość, 05-04-14, 18:55 napisał(a):[/b]Matki Polki….Nie wmawiajcie każdemu, że jest stworzony do rodzenia, a jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to robi to tylko z wygody. Nie każda kobieta mająca macicę nadaję się na matkę. Popatrzcie na te wszystkie zabójczynie, matki które dręczą i znęcają się nad dziećmi. Czasem ktoś nie może mieć dzieci z powodów biologicznych, czasem mając w życiu konkretne przejścia również nie decyduje się na potomstwo. Czasem kogoś na dziecko nie stać.Skończcie więc pisać dyrdymały. Szanować trzeba każdy wybór człowieka. A w Polsce jest tak, że stado pieluszkowych kwok rzuca się na każdego kto ma odmienne zdanie od nich. Poniższe teksty o tym świadczą.Trochę większego światopoglądu życzę.Nie kazdy jest stworzony ti fakt ale wtwdy jest nie normalny . Bo normalny to czlowiek ktory chce przekazac swoje geny.

Ja powiem tak. Zazdroszczę wszystkim zakochanym w swoich dzieciach mamom i szczęśliwych w związku z tym ze dzieci posiadają. Ja mam 2 i jestem na granicy wytrzymałości. W związku z genetycznymi uwarunkowaniami moje pierwsze dziecko było non stop chore przez pierwsze 2 lata życia a drugie młodsze jak narazie jest non stop chore przez swoje pierwsze 1,5 roku życia. Nie zapowiada sie ze nagle cudownie ozdrowieje. Do tego nieprzespane noce w związku z karmieniem piersią i cieżko przechodzone ciąże. Wiec od 4 lat nie sypiam, zaiwaniam z dziećmi po lekarzach utrzymuje dom ale kompletnie mi to nie wychodzi. Na szczęście tata zarabia bo ja i tak nie mogę iść do pracy. Tyle zwolnienia lekarskiego nur na na świecie na chore dzieci. Nie mam najbliższej rodziny a znajomi no cóż albo maja swoje dzieci i obowiązki albo nie maja dzieci i są zajęci zakupami i imprezami. Cieżko mi powiedzieć ze macierzyństwo to cudowna rzecz. Jestem wykończona fizycznie i psychicznie.

[b]gość, 05-04-14, 18:55 napisał(a):[/b]Matki Polki….Nie wmawiajcie każdemu, że jest stworzony do rodzenia, a jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to robi to tylko z wygody. Nie każda kobieta mająca macicę nadaję się na matkę. Popatrzcie na te wszystkie zabójczynie, matki które dręczą i znęcają się nad dziećmi. Czasem ktoś nie może mieć dzieci z powodów biologicznych, czasem mając w życiu konkretne przejścia również nie decyduje się na potomstwo. Czasem kogoś na dziecko nie stać.Skończcie więc pisać dyrdymały. Szanować trzeba każdy wybór człowieka. A w Polsce jest tak, że stado pieluszkowych kwok rzuca się na każdego kto ma odmienne zdanie od nich. Poniższe teksty o tym świadczą.Trochę większego światopoglądu życzę.Co prawda to prawda. Jakoś tak się u nas przyjęło, ze jak baba, to dzieciaka musi mieć. Sama mam dzieci i nie wyobrażam sobie siebie w innej roli, jednak trzeba przyznac, że rola matki jest cieżka i mocno niewdzięczna. Dlatego rozumiem kobiety, które nie chcą mieć dzieci. Czasami lepiej byc dobrą ciotką niz kiepską matką. Dzieciak to odpowiedzialność do końca życia, a nie spełnienie zachcianki.

nie wymyslajcie ze tylk ow polsce kobiety gonia za tym, zeby miec dzieci. prawda jest ze nie majac dzieci nie masz celu w zyciu. dotyczyc to obu plci. kazdy kto nie chcial dzieci w mlodosci, bo jak mowil, nie potrzebuje ich do szczescia, bo ma kariere, partnera, rozrywki bla bla bla PO czasie stwierdza ze zaluje. albo staje sie zgorzknialy jak drzewo

Sliczne dzieciaczki

[b]gość, 05-04-14, 12:02 napisał(a):[/b]JESU ALE WY PIEP**** GLUPOTY !! TEN KTO NIE MA DZIECKA NIE MA PRAWA SIE WYPOWIADAC . BEDZIECE MIELI DZIECKO ZOBACZYCIE JAKIE TO SZCZESCIE !! JA TEZ ZAWSZE MYSLALAM ZE ZYCIE TO COS WIECEJ NIZ RODZINA . IMPREZY I ZABAWA TO BYLO TO . ODKAD MAM DZIECKO KAZDEGO DNIA WSTAJE ZMECZONA ALE JAK PATRZE NA MOJE DZIECKO JESTEM NAJSZCZESLIWSZA NA SWIECIE . I CHOCBY SWIAT SIE KONCZYL DLA MOJEGO DZIECKA ZROBIE WSZYSTKO !! BEDZIECIE IELI DZIECKO ZOBACZYCIEPo pierwsze, popracuj nad składnią i interpunkcją, nie da się tego czytać. Po drugie, każdy ma prawo do wypowiadania się na wszelkie tematy, żyjemy w wolnym kraju. Po trzecie, używanie caps locka w sposób, który zaprezentowałaś, ewidentnie świadczy o zaburzeniach emocjonalnych, żaden dorosły i w miarę wyedukowany człowiek nie molestuje klawiatury. A jeśli chodzi o meritum, szczęścia można poszukiwać na wiele sposobów, dla jednych będą to dzieci, dla innych rozwój osobisty i pasje, pełna dowolność. Szanujmy wybory innych, niech każdy robi tak jak uważa, zwłaszcza, że to jego życie, a nie sąsiadki czy komentatorki o innych poglądach i wartościach.

Naprawdę śliczne dzieci

[b]gość, 05-04-14, 11:16 napisał(a):[/b]Ja wam powiem jak to jest z dziećmi 🙂 wszystko sprowadza się niestety do…kasy. Jeśli ledwo wiążecie koniec z końcem, to przy dziecku będzie jeszcze gorzej. A już najgorsza opcja: 2 dzieci, przyjechali do dużego miasta za pracą, brak dziadków do pomocy. Tatuś zaiwania jak dziki w korpo, mama siedzi z dziećmi w domu (taniej, niż bulić 1000zł/1 dziecko, za żłobek). I życie takich ludzi zmienia się w koszmar. Matka nie ma czasu grzebienia użyć, ojciec zmęczony po pracy a tu w domu cyrk. Współczuję takim ludziom. na placu zabaw takie matki grają “twarde” a w domu wyją w poduszkę, że ich życie to koszmar…Inna sprawa, jak masz kasę i pomoc rodziny.Dokładnie. Poza tym faceci przyzwyczajaą się do tego, że w domu to kobieta w takiej sytuacji (rezygnując z pracy) wszystkim się zajmuje, a gdy chce po tych 2 latach wrócić do pracy robi się cyrk. Więc facetom często na rękę że w domu nie muszą nawet kiwnąć palcem a później zdziwienie, że nagle należy wrócić do dawnego podziału obowiązków. Dlatego w większości kobiety już zostają w domu i tak gniją, życie mija a ne jedyne kim są to sprzątaczkami, kucharkami, praczkami i sprzątaczkami we własnych domach. Dzieciak podrasta a taka baba do niczego się już nie nadaje. Życie mija, ona uzależniona od faceta i modli się aby tylko mu coś nie odwaliło i jej nie zostawił. Masakra jak dla mnie. Nie ma takich sytuacji w moim środowisku, tak jak nie ma AIDS, ale może się przytrafić każdemu więc nie ma co się podniecać… Nie wiem jak można tak żyć. Resztę kwestii w ogóle pomijam bo to temat rzeka.

JESU ALE WY PIEP**** GLUPOTY !! TEN KTO NIE MA DZIECKA NIE MA PRAWA SIE WYPOWIADAC . BEDZIECE MIELI DZIECKO ZOBACZYCIE JAKIE TO SZCZESCIE !! JA TEZ ZAWSZE MYSLALAM ZE ZYCIE TO COS WIECEJ NIZ RODZINA . IMPREZY I ZABAWA TO BYLO TO . ODKAD MAM DZIECKO KAZDEGO DNIA WSTAJE ZMECZONA ALE JAK PATRZE NA MOJE DZIECKO JESTEM NAJSZCZESLIWSZA NA SWIECIE . I CHOCBY SWIAT SIE KONCZYL DLA MOJEGO DZIECKA ZROBIE WSZYSTKO !! BEDZIECIE IELI DZIECKO ZOBACZYCIE

Ja wam powiem jak to jest z dziećmi 🙂 wszystko sprowadza się niestety do…kasy. Jeśli ledwo wiążecie koniec z końcem, to przy dziecku będzie jeszcze gorzej. A już najgorsza opcja: 2 dzieci, przyjechali do dużego miasta za pracą, brak dziadków do pomocy. Tatuś zaiwania jak dziki w korpo, mama siedzi z dziećmi w domu (taniej, niż bulić 1000zł/1 dziecko, za żłobek). I życie takich ludzi zmienia się w koszmar. Matka nie ma czasu grzebienia użyć, ojciec zmęczony po pracy a tu w domu cyrk. Współczuję takim ludziom. na placu zabaw takie matki grają “twarde” a w domu wyją w poduszkę, że ich życie to koszmar…Inna sprawa, jak masz kasę i pomoc rodziny.

Ja z kolei mam inny problem. Wiem, że powinnam mieć dziecko bo generalnie każde małżeństwo do tego dąży ale z drugiej strony jestem wygodna. Sama nie wiem czego chcę, raz chcę mieć dziecko a raz nie. I generalnie boję się że gdy będę w ciąży ciężko zniosę fakt zmiany życia a dziecko przewraca je do góry nogami. Już małżeństwo zmieniło moje życie i czasem tęsknię za dawnym życiem. Ale z drugiej strony kocham bardzo mojego męża i jest dla mnie wszystkim. Jestem strasznie skomplikowaną osobą i rozważam pójście do psychiatry który pomógłby mi ustabilizować się i pomóc w podjęciu decyzji.jak w podjęciu decyzji to raczej do psychologa, psychiatra ci tylko przepisze psychotropy…

Bo rodzina to caly nasz swiat. To wlasnie ta cudowna normalnosc.

Matki Polki….Nie wmawiajcie każdemu, że jest stworzony do rodzenia, a jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to robi to tylko z wygody. Nie każda kobieta mająca macicę nadaję się na matkę. Popatrzcie na te wszystkie zabójczynie, matki które dręczą i znęcają się nad dziećmi. Czasem ktoś nie może mieć dzieci z powodów biologicznych, czasem mając w życiu konkretne przejścia również nie decyduje się na potomstwo. Czasem kogoś na dziecko nie stać.Skończcie więc pisać dyrdymały. Szanować trzeba każdy wybór człowieka. A w Polsce jest tak, że stado pieluszkowych kwok rzuca się na każdego kto ma odmienne zdanie od nich. Poniższe teksty o tym świadczą.Trochę większego światopoglądu życzę.

[b]gość, 05-04-14, 10:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 10:10 napisał(a):[/b]Ty pode mna: kazda tak mowi, az w koncu ja dopada instynkt, byleby nie za pozno. Sensem istnienia kazdego organizmu na tej ziemi jest reprodukcja, multiplikacja genow. Czlowiek sobie tylko dorobil teorie, glownie z wygody. Sorry ale nie wierze ze normalny zdrowy facet nie chce przekazac dalej swoich genow, przedluzyc swojego rodu. Wiec jesli ty nie chcesz dzieci to ok, ale uwazaj na meza… Biologii – co sie nam tylko zdaje – nie mozna zmienic w ciagu jednego czy dwoch pokolen…Zgadzam się. Ja do pewnego czasu też się zarzekałam, że żadnych dzieci mieć nie będę bo one krzyczą i zabierają cenny wolny czas. Oczywiście nigdy nie mówiłam, że są wstrętne, śmierdzą g… i nigdy nie nazwałam żadnej matki krową rozpłodową jak to ostatnio często można przeczytać. W pewnym momencie po prostu dopadł mnie taki instynkt macierzyński, że każde dziecko wywoływało we mnie falę uczuć i w końcu zdecydowaliśmy się z mężem na posiadanie potomka. Teraz nie wyobrażamy sobie życia bez naszego pieluszkowca. Nasz świat wywrócił się do góry nogami, ale zmienił się na lepsze.[/quote]Opanujcie się! Do garów i bachorów ale to już!! a nie z tymi “mondrościami” na forum?!!

Ty pode mna: kazda tak mowi, az w koncu ja dopada instynkt, byleby nie za pozno. Sensem istnienia kazdego organizmu na tej ziemi jest reprodukcja, multiplikacja genow. Czlowiek sobie tylko dorobil teorie, glownie z wygody. Sorry ale nie wierze ze normalny zdrowy facet nie chce przekazac dalej swoich genow, przedluzyc swojego rodu. Wiec jesli ty nie chcesz dzieci to ok, ale uwazaj na meza… Biologii – co sie nam tylko zdaje – nie mozna zmienic w ciagu jednego czy dwoch pokolen…

[b]gość, 05-04-14, 10:10 napisał(a):[/b]Ty pode mna: kazda tak mowi, az w koncu ja dopada instynkt, byleby nie za pozno. Sensem istnienia kazdego organizmu na tej ziemi jest reprodukcja, multiplikacja genow. Czlowiek sobie tylko dorobil teorie, glownie z wygody. Sorry ale nie wierze ze normalny zdrowy facet nie chce przekazac dalej swoich genow, przedluzyc swojego rodu. Wiec jesli ty nie chcesz dzieci to ok, ale uwazaj na meza… Biologii – co sie nam tylko zdaje – nie mozna zmienic w ciagu jednego czy dwoch pokolen…Zgadzam się. Ja do pewnego czasu też się zarzekałam, że żadnych dzieci mieć nie będę bo one krzyczą i zabierają cenny wolny czas. Oczywiście nigdy nie mówiłam, że są wstrętne, śmierdzą g… i nigdy nie nazwałam żadnej matki krową rozpłodową jak to ostatnio często można przeczytać. W pewnym momencie po prostu dopadł mnie taki instynkt macierzyński, że każde dziecko wywoływało we mnie falę uczuć i w końcu zdecydowaliśmy się z mężem na posiadanie potomka. Teraz nie wyobrażamy sobie życia bez naszego pieluszkowca. Nasz świat wywrócił się do góry nogami, ale zmienił się na lepsze.

[b]gość, 05-04-14, 10:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 10:10 napisał(a):[/b]Ty pode mna: kazda tak mowi, az w koncu ja dopada instynkt, byleby nie za pozno. Sensem istnienia kazdego organizmu na tej ziemi jest reprodukcja, multiplikacja genow. Czlowiek sobie tylko dorobil teorie, glownie z wygody. Sorry ale nie wierze ze normalny zdrowy facet nie chce przekazac dalej swoich genow, przedluzyc swojego rodu. Wiec jesli ty nie chcesz dzieci to ok, ale uwazaj na meza… Biologii – co sie nam tylko zdaje – nie mozna zmienic w ciagu jednego czy dwoch pokolen…Zgadzam się. Ja do pewnego czasu też się zarzekałam, że żadnych dzieci mieć nie będę bo one krzyczą i zabierają cenny wolny czas. Oczywiście nigdy nie mówiłam, że są wstrętne, śmierdzą g… i nigdy nie nazwałam żadnej matki krową rozpłodową jak to ostatnio często można przeczytać. W pewnym momencie po prostu dopadł mnie taki instynkt macierzyński, że każde dziecko wywoływało we mnie falę uczuć i w końcu zdecydowaliśmy się z mężem na posiadanie potomka. Teraz nie wyobrażamy sobie życia bez naszego pieluszkowca. Nasz świat wywrócił się do góry nogami, ale zmienił się na lepsze.[/quote]Ja z kolei mam inny problem. Wiem, że powinnam mieć dziecko bo generalnie każde małżeństwo do tego dąży ale z drugiej strony jestem wygodna. Sama nie wiem czego chcę, raz chcę mieć dziecko a raz nie. I generalnie boję się że gdy będę w ciąży ciężko zniosę fakt zmiany życia a dziecko przewraca je do góry nogami. Już małżeństwo zmieniło moje życie i czasem tęsknię za dawnym życiem. Ale z drugiej strony kocham bardzo mojego męża i jest dla mnie wszystkim. Jestem strasznie skomplikowaną osobą i rozważam pójście do psychiatry który pomógłby mi ustabilizować się i pomóc w podjęciu decyzji.

[b]gość, 05-04-14, 09:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 07:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 00:45 napisał(a):[/b]w sumie to prawda – dzieci nadają sens życiu i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da się temu zaprzeczyć. Zaprzeczają te, które nie znalazły fajnego kandydata na tatusia.Mądrze prawisz niewiasto! :D[/quote]Nie zgadzam się i w rpzeciwieństwie do ciebie nie będę pisać, że ty znalazłaś tylko ojca dla swoich dzieci a nie męża. Ja mam wspaniałego faceta, niedługo ślub, mamy pod 30-stkę a dzieci nie chcemy. Mamy fajne, spokojne, wesołe życie, robimy co chcemy, dużo podróżujemy, dużo się dzieje, rozpieszczamy siebie, nasze rodziny, mamy plany, planujemy kolejne wyjazdy i przeprowadzkę do jeszcze innego kraju. Jakbym miała to zamienić na pieluchy, siedzenie w domu, masę poporodowych dolegliwości utrzymujących się do końca życia i masę dodatkowych problemów, to ja dziękuję. Nie mówię, że w życiu najważniejsza kariera i pieniądze bo absolutnie się z tym nie zgadzam, ale też nie zgadzam się, że jedynym największym sensem istnienia są dzieci. Jak ktoś nie znalazł w życiu swojego sensu to są nim dzieci. Sensem mojego istnienia jest bycie szczęśliwym człowiekiem, a szczęście daje mi brak stresu, cisza, spokój i robienie tego, na co mam ochotę, a nie tego, na co akurat pozwala mi drzemiący dzieciak.[/quote]

[b]gość, 05-04-14, 09:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 07:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 00:45 napisał(a):[/b]w sumie to prawda – dzieci nadają sens życiu i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da się temu zaprzeczyć. Zaprzeczają te, które nie znalazły fajnego kandydata na tatusia.Mądrze prawisz niewiasto! :D[/quote]Nie zgadzam się i w rpzeciwieństwie do ciebie nie będę pisać, że ty znalazłaś tylko ojca dla swoich dzieci a nie męża. Ja mam wspaniałego faceta, niedługo ślub, mamy pod 30-stkę a dzieci nie chcemy. Mamy fajne, spokojne, wesołe życie, robimy co chcemy, dużo podróżujemy, dużo się dzieje, rozpieszczamy siebie, nasze rodziny, mamy plany, planujemy kolejne wyjazdy i przeprowadzkę do jeszcze innego kraju. Jakbym miała to zamienić na pieluchy, siedzenie w domu, masę poporodowych dolegliwości utrzymujących się do końca życia i masę dodatkowych problemów, to ja dziękuję. Nie mówię, że w życiu najważniejsza kariera i pieniądze bo absolutnie się z tym nie zgadzam, ale też nie zgadzam się, że jedynym największym sensem istnienia są dzieci. Jak ktoś nie znalazł w życiu swojego sensu to są nim dzieci. Sensem mojego istnienia jest bycie szczęśliwym człowiekiem, a szczęście daje mi brak stresu, cisza, spokój i robienie tego, na co mam ochotę, a nie tego, na co akurat pozwala mi drzemiący dzieciak.[/quote]Moze to I lepiej ze nie jestes mama skoro wg ciebie dzieci to ograniczenie, pieluchy i bol

[b]gość, 05-04-14, 07:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 00:45 napisał(a):[/b]w sumie to prawda – dzieci nadają sens życiu i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da się temu zaprzeczyć. Zaprzeczają te, które nie znalazły fajnego kandydata na tatusia.Mądrze prawisz niewiasto! :D[/quote]Nie zgadzam się i w rpzeciwieństwie do ciebie nie będę pisać, że ty znalazłaś tylko ojca dla swoich dzieci a nie męża. Ja mam wspaniałego faceta, niedługo ślub, mamy pod 30-stkę a dzieci nie chcemy. Mamy fajne, spokojne, wesołe życie, robimy co chcemy, dużo podróżujemy, dużo się dzieje, rozpieszczamy siebie, nasze rodziny, mamy plany, planujemy kolejne wyjazdy i przeprowadzkę do jeszcze innego kraju. Jakbym miała to zamienić na pieluchy, siedzenie w domu, masę poporodowych dolegliwości utrzymujących się do końca życia i masę dodatkowych problemów, to ja dziękuję. Nie mówię, że w życiu najważniejsza kariera i pieniądze bo absolutnie się z tym nie zgadzam, ale też nie zgadzam się, że jedynym największym sensem istnienia są dzieci. Jak ktoś nie znalazł w życiu swojego sensu to są nim dzieci. Sensem mojego istnienia jest bycie szczęśliwym człowiekiem, a szczęście daje mi brak stresu, cisza, spokój i robienie tego, na co mam ochotę, a nie tego, na co akurat pozwala mi drzemiący dzieciak.

Czyli bez dzieci nie ma sensu istnienia? 😀 Acha, to super.

Dzieci ma śliczne. Jakie to szczęście mieć zdrowe dzieci, tyle teraz rodzi się chorych.

Musisz dobrze wiedzieć jak jest w burdelu… Pracowałaś tam? Bzdury jakieś masz w głowie….[b]gość, 05-04-14, 08:47 napisał(a):[/b]dzieci ma cudowne tylko co tam zawsze robia te obrzydliwe kanapy ??!! przeciez oni maja miliony ?? a meble jak z burdelu ….

[b]gość, 05-04-14, 09:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 07:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-04-14, 00:45 napisał(a):[/b]w sumie to prawda – dzieci nadają sens życiu i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da się temu zaprzeczyć. Zaprzeczają te, które nie znalazły fajnego kandydata na tatusia.Mądrze prawisz niewiasto! :D[/quote]Nie zgadzam się i w rpzeciwieństwie do ciebie nie będę pisać, że ty znalazłaś tylko ojca dla swoich dzieci a nie męża. Ja mam wspaniałego faceta, niedługo ślub, mamy pod 30-stkę a dzieci nie chcemy. Mamy fajne, spokojne, wesołe życie, robimy co chcemy, dużo podróżujemy, dużo się dzieje, rozpieszczamy siebie, nasze rodziny, mamy plany, planujemy kolejne wyjazdy i przeprowadzkę do jeszcze innego kraju. Jakbym miała to zamienić na pieluchy, siedzenie w domu, masę poporodowych dolegliwości utrzymujących się do końca życia i masę dodatkowych problemów, to ja dziękuję. Nie mówię, że w życiu najważniejsza kariera i pieniądze bo absolutnie się z tym nie zgadzam, ale też nie zgadzam się, że jedynym największym sensem istnienia są dzieci. Jak ktoś nie znalazł w życiu swojego sensu to są nim dzieci. Sensem mojego istnienia jest bycie szczęśliwym człowiekiem, a szczęście daje mi brak stresu, cisza, spokój i robienie tego, na co mam ochotę, a nie tego, na co akurat pozwala mi drzemiący dzieciak.[/quote]Mogłaś po prostu napisać, że sensem Twojego zycia jest zaspokojanie swoich egoistycznych i hedonistycznych potrzeb. Inną postawą jest rezygnowanie z cześci swojej wygody dla uczynienia świata lepszym i dania mu nadzieji na przyszlość. Z resztą mąż to nie jest gwarant szcześcia. Może Wy nie chcecie dzieci ale Ty masz na nie mniej czasu niż on. Może się pewnego razu okazać, że on jednak chce ale nie z Tobą. Ogólnie mówienie i zajmowanie stanowiska za dwie osoby jest przejawem niedojrzałości.

Jakie slodkie maluchy

[b]gość, 05-04-14, 00:45 napisał(a):[/b]w sumie to prawda – dzieci nadają sens życiu i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da się temu zaprzeczyć. Zaprzeczają te, które nie znalazły fajnego kandydata na tatusia.Mądrze prawisz niewiasto! 😀

[b]gość, 05-04-14, 00:45 napisał(a):[/b]w sumie to prawda – dzieci nadają sens życiu i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da się temu zaprzeczyć. Zaprzeczają te, które nie znalazły fajnego kandydata na tatusia.“… i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da ” RADY:TAKI TO CIEZAR.

i pomyśleć że jeszcze za czasów Nowożeńców była taką tępą blond strzałą,widać że w końcu dojrzała,zmądrzała,fajnie że dziewczyna sobie życie ułożyła,ma 2 dzieci i jest szcześliwa

ta mała to druga Jess 😀

dzieci ma cudowne tylko co tam zawsze robia te obrzydliwe kanapy ??!! przeciez oni maja miliony ?? a meble jak z burdelu ….

Te “obrzydliwe kanapy” (co do komentarza niżej) tam po prostu stoją. bo to, że mają miliony nie znaczy, że muszą żyć w przepychu i pełnym luksusie. widać, że są normalną rodzinką, pogratulowac

w sumie to prawda – dzieci nadają sens życiu i choćby się zeszło tysiąc atletów i choćby zjadło tysiąc kotletów i choćby nie wiem jak się wytężał to nie da się temu zaprzeczyć. Zaprzeczają te, które nie znalazły fajnego kandydata na tatusia.