Jake Gyllenhaal jest uzależniony od ćwiczeń

487 487

Kto by pomyślał, że obdarzony chłopięcą urodą i zalotnym spojrzeniem Jake Gyllenhaal zmaga się z prawdziwymi demonami.

W wywiadzie dla kwietniowego numeru pisma Men’s Journal aktor zdradził, że już od dłuższego czasu boryka się z pewnym nałogiem. Nie chodzi bynajmniej o alkohol, narkotyki czy seks, ale o konieczność nieustannego wysiłku fizycznego.

Gwiazdor słynie co prawda z niezwykle umięśnionej sylwetki jednak nigdy nie przeszłoby nam nawet przez myśl, że wiąże się ona z tak ciężkim do pokonania zaburzeniem.

Musiałem odrobinę przystopować. Tak mocno w to wsiąkłem, że zwyczajnie przestałem się kontrolować. Wraz z Nowym Rokiem uznałem jednak, że czasem lepiej odpocząć i zwyczajnie poczytać sobie książkę.

Trzymamy kciuki za powodzenie w walce z uzależnieniem.

 
26 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Gdzie ona ma sutki ?

Z książek najlepiej kamasutrę! i dzwoń do mnie Jake!

gość, 13-03-11, 23:12 napisał(a):bralabym gooch, ja się dołączam do trójkąta !

Moim zdaniem to fajny facet. Sława nie przewróciła mu w głowie. W wywiadach jest skromny i śmieszny. Ładny, ma ładne ciało a nie to co Polaczki. Tłuści z małymi fajfusami.

bezuście, zupełnie mi się nie podoba, ma twarz jak pajac

mnie on w ogóle nie kręci nie wiem co dziewczyny w nim widzą

Jake jest fajny jakos nigdy mi sie ne podobal ale zagral przykladnego tatuska i meza i sie w nim “zakochalam” coz poradze ze tacy mnie kreca

bralabym go

ooo tak! co za ciacho Mmmm. :*:*:*:*:*:*:*

gość, 13-03-11, 11:20 napisał(a):Chciałabym, żeby mój facet miał takie uzależnienie… 🙁 :Dhehe ja też ! póki co jest uzależniony od fastfoodow i słodyczy ;/

ja bym go wpędziła w inny nałóg :)Jake call me…

mógłby mnie wykorzystać..albo ja jego:-D

a gdzie sie podziały jego sutki?

w takie uzależnienie mógłby popaść nie jeden koleś z baniastym mięśniem piwnym!

Mógłby się ode mnie też uzależnić 😉

Byleby tylko jakieś wartościowe książki czytał…;)Jeśli chodzi o ciało, to wolałam go w takim np. “Zodiaku”, niż w ”Księciu Persji”… Tacy przepakowani faceci nie podobają mi się. Nie mówię, że lubię misiakowatych, ale takich…no, normalnych. Bez kaloryfera na klacie.Red_Spy

tez bym sie chciala od tego uzaleznic. on jest nieziemski;))

podobny do krzysia ibisza,

Chciałabym, żeby mój facet miał takie uzależnienie… 🙁 😀

Też mi uzależnienie 😀 taki zadbany facet to marzenie. I do tego jaki przystojny.

takie uzależnienie akceptujemy:)

Klate ma zajebista jedynie nie podoba mi sie do konca jego rudawy zarost, a tak to piekny chlopak;)

przystojniak.

Czemu w dzisiejszych czasach wszystko od razu musi być uzależnieniem?

Tez chcialabym sie troche, chociaz troszeczke uzaleznic od cwiczen ale neistety mam odwrotnie, uzalezniona od lenistwa.

jak dla mnie to brzydaaaal