Jest wyrok ws. Mucha kontra Smaszcz. Tak skończyła się wielka batalia

Smaszcz, Mucha, fot. KAPIF Smaszcz, Mucha, fot. KAPIF

Anna Mucha pojawiła się w sądzie w doskonałym humorze, wspierana przez ukochanego. Paulina Smaszcz postanowiła nie przychodzić. Atmosfera przed ogłoszeniem werdyktu była napięta, a sam finał sprawy zaskoczył wszystkich obserwatorów.

Zobacz:  Sprawa Anny Muchy i Smaszcz trafiła na wokandę! „Kobieta petarda” stchórzyła

Sąd wydał wyrok w sprawie Mucha vs Smaszcz

W czwartek 27 listopada sąd ostatecznie rozstrzygnął sprawę pomiędzy Anną Muchą a Pauliną Smaszcz. Aktorka, która przybyła do sądu w towarzystwie Jakuba Wonsa, sprawiała wrażenie zrelaksowanej i pewnej siebie. Zupełnie inaczej niż jej przeciwniczka, która zdecydowała się nie stawiać na sali sądowej osobiście. To właśnie jej nieobecność stała się pierwszym sygnałem, że sprawa może przybrać nieoczekiwany obrót.

Gdy tylko Anna Mucha pojawiła się przed gmachem sądu, od razu zauważyła czekających na nią fotografów.

“Już macie takie zdjęcia?” – zapytała z uśmiechem. Jeden z reporterów odparł: “Ma pani nowy strój, nowy uśmiech”. Na to aktorka odrzuciła żartobliwie: “No dobra, przekonał mnie pan. Nie wiedziałam, że ścianki przeniosły się do sądu”.

Jej dobry nastrój utrzymywał się przez cały czas, co wyraźnie zaskoczyło nawet jej własnego pełnomocnika. Podczas przerwy w rozprawie Mucha zagłębiła się nawet w lekturze książki “Podejrzany”, co tylko potwierdzało jej opanowanie.

Zobacz: Anna Mucha wygrała w sądzie z Pauliną Smaszcz!

Werdykt zapadł. Smaszcz uznana za winną

O godzinie 14:00 sąd ogłosił długo wyczekiwany wyrok. Okazał się on niekorzystny dla Pauliny Smaszcz. Sędzia uznał, że “kobieta petarda” dopuściła się popełnienia zarzuconego jej czynu – naruszenia ochrony danych osobowych.

W uzasadnieniu podkreślono, że Smaszcz “dokładnie wiedziała, o czym mówi, co robi, nie można mówić, że popełniła czyn nieumyślnie”. Tym samym sąd odrzucił argumenty przedstawiane przez jej pełnomocnika.

Zobacz: Maciej Kurzajewski znów w sądzie. Zeznawała Anna Mucha i Joanna Kurska

Co to oznacza w praktyce?

Sąd zasądził od Pauliny Smaszcz 140 złotych kosztów sądowych. Co więcej, warunkowo umorzył postępowanie na okres 2 lat. Oznacza to, że przez najbliższe 24 miesiące Smaszcz musi przestrzegać prawa – w przypadku kolejnego przewinienia, kara może być znacznie surowsza.

Warto podkreślić, że ogłoszony wyrok nie jest jeszcze prawomocny – strony mają czas na odwołanie się od tej decyzji. Jednak już teraz widać, że to Anna Mucha wychodzi z tej batalii jako zwyciężczyni.

Anna Mucha, fot. AKPA.
Anna Mucha, fot. AKPA.
Paulina Smaszcz, fot. Instagram.
Paulina Smaszcz, fot. Instagram.
Paulina Smaszcz, fot. Instagram.
Paulina Smaszcz, fot. Instagram.
YouTube Video
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze