Kasia Cichopek mimo ciąży nie zrezygnowała z diety
Kasia Cichopek po pierwszej ciąży przez długi czas walczyła ze zbędnymi kilogramami. Za wszelką cenę chciała pozbyć się nadanego przez internautów przezwiska “Pyza”. W końcu aktorka osiągnęła wymarzoną figurę, lecz mimo to Kasia dla wielu pozostała słynną “Pyzą”.
Teraz Cichopek jest w drugiej ciąży i nie zamierza dopuścić do nadprogramowych kilogramów. Wciąż jest na diecie, dzięki której osiągnęła idealną sylwetkę, ale zdrowej. Nadal regularnie je 5 posiłków dzienne, a jedynie zwiększyła ich kaloryczność do 2 tysięcy kalorii.
– Na śniadanie Kasia je jogurt z musli, potem lekką zupę, następnie obiad składający się z mięsa i dużej ilości warzyw. Potem je jeszcze kisiel lub galaretkę na podwieczorek i kawałek schabu z ciemnym pieczywem na kolację – wylicza znajoma gwiazdy w rozmowie z Faktem i dodaje – Kasia korzysta z usług firmy cateringowej, wiec nie musi się martwić gotowaniem. Adaś je obiad w przedszkolu, więc wracając z planu M jak miłość nie zamartwia się, co poda rodzinie na obiad.
No to teraz czekamy na najnowsze fotki Kasi, aby przekonać się czy ciążowa dieta faktycznie działa.

A czy ktos napisal,ze to dieta odchudzajaca? Moze zwyczajnie zdrowa dieta, w sensie razowe pieczywo zamiast bulek i gotowane mieso zamiast smazonego + duzo warzyw i owocow. Taka dieta jest lepsza, niz polska kuchnia typu nalesniki, pierogi, czy schabowy z ziemniakami.W ciazy bardziej sie powinno dbac o zdrowe odzywianie, wiec skoro ona ufa specjalistom, to OK.
Ta dieta to po prostu zdrowy sposób odżywiania. Dlaczego uważa się, że jeżeli ktoś je zdrowo i rezygnuje z tłustych, ciężkostrawnych potraw to od razu się odchudza?
gość, 22-06-13, 11:33 napisał(a):jak się nie ma na głowie garow dla całej leniwej rodziny to sie nie tyje. a w normalnym w domu jest tak, że mężuś żre naleśniczki tłusciutjie, słodziutkie a ja chudego kurczaka z sałatą i coraz większy wkurw mnie bierze. wczoraj przyniósł o 1 w nocy lody do łóżka i mnie kusił. co za ttyp. Taki katering by mi sie przydał.Coś czuję, że mężuś neidługo będzie maił okrągły brzusio 😉 albo za aprę lat podwyższony cholesterol/ trojglicerydy. Powinnaś go przypilnowac bo to że ktos nie tyje, ż enzaczy że jest zdrowy- sama jestem całe życie szczupła, tak samo jak moja babcia czy rodzice, ale pomimo braku nadwagi mają nadciśnienie.
slicznie wyglada,PODZIWIAM I GRATULUJĘ
gość, 22-06-13, 11:05 napisał(a):Ludzie! DIETA to sposób odżywiania, a nie: dieta = odchudzanie:OTe 2000 kcal, to jak najbardziej optymalna ilość kalorii dla kobiety w ciąży pod warunkiem, że jest to dieta zbilansowana, a nie bazująca na zbędnych kaloriach. Przeciętna kobieta, czyli taka, która ma umiarkowanie ruchliwy tryb życia nie potrzebuje na co dzień więcej jak 1500-1700 kcal zatem te 2000 kcal dla ciężarnej jak najbardziej wystarczy.Chociaż jeden głos rozsądku
No i bardzo dobrze, większość kobiet w ciąży uważa, że mogą wp… co chcą przez 9 miesięcy 😉
pyz to pyza
gość, 22-06-13, 17:01 napisał(a):gość, 22-06-13, 11:05 napisał(a):Ludzie! DIETA to sposób odżywiania, a nie: dieta = odchudzanie:OTe 2000 kcal, to jak najbardziej optymalna ilość kalorii dla kobiety w ciąży pod warunkiem, że jest to dieta zbilansowana, a nie bazująca na zbędnych kaloriach. Przeciętna kobieta, czyli taka, która ma umiarkowanie ruchliwy tryb życia nie potrzebuje na co dzień więcej jak 1500-1700 kcal zatem te 2000 kcal dla ciężarnej jak najbardziej wystarczy.Chociaż jeden głos rozsądkubyłaby jeszcze zdrowsza gdyby zrezygnowała z mięsa!
Myślę że pseudonim “pyza” zawdzięcza kształtowi swojej twarzy a nie sylwetce, także obojętnie ile by nie schudła i tak pozostanie pyzą
i nic w tym złego! mając świadomość, że jest się osobą z tendencją do tycia, tym bardziej w ciąży trzeba zważać na to by dieta była rozsądna, i nie ma nic gorszego jak wyjść z założenia – jestem w ciąży to będę wpierdzielać na potęgę, za dwoje… na zdrowie płodu to nie ma wpływu za to ma się częściej niestrawność, ogromne wzdęcia i co najgorsze o wiele za dużo dodatkowych kilogramów
Fajna mamuska
jak się nie ma na głowie garow dla całej leniwej rodziny to sie nie tyje. a w normalnym w domu jest tak, że mężuś żre naleśniczki tłusciutjie, słodziutkie a ja chudego kurczaka z sałatą i coraz większy wkurw mnie bierze. wczoraj przyniósł o 1 w nocy lody do łóżka i mnie kusił. co za ttyp. Taki katering by mi sie przydał.
Pyzie juz nic nie pomoze,; nie ma diety na glupote…
musi dbać również o pracę przecież. tenisówki-damskie.pl
Ludzie! DIETA to sposób odżywiania, a nie: dieta = odchudzanie:OTe 2000 kcal, to jak najbardziej optymalna ilość kalorii dla kobiety w ciąży pod warunkiem, że jest to dieta zbilansowana, a nie bazująca na zbędnych kaloriach. Przeciętna kobieta, czyli taka, która ma umiarkowanie ruchliwy tryb życia nie potrzebuje na co dzień więcej jak 1500-1700 kcal zatem te 2000 kcal dla ciężarnej jak najbardziej wystarczy.
A hakiel czym sie odżywia? chyba żyje tylko miłością