Katarzyna Warnke o minusach późnego macierzyństwa
Katarzyna Warnke (43 l.) podczas rozmowy z “Galą” opowiedziała o tym, jak w jej przypadku wyglądał powrót do formy po urodzeniu córki. Aktorka zdradziła, że trochę inaczej wyobrażała sobie macierzyństwo:
Macierzyństwo jest bardzo wyczerpujące. Sama miałam w głowie jego bardziej cukierkowy obraz. Nie wiedziałam o połogu, o tym co się dzieje po porodzie. Następuje dewastacja, kiedy wychodzi z ciebie dziecko – mówi Warnke.
Gwiazda wyznała, że najtrudniej było – i wciąż jest – znieść jej brak snu. Ciągłe niewyspanie prowadzi do braku sił.
Ja mam 43 lata, niewyspanie to dla mnie bardzo duże obciążenie, również jeśli chodzi o urodę. Wcześniej potrafiłam zadbać o siebie, regenerowałam się lepiej, w tej chwili ten czas muszę oddać swojej córce i to widać. Myślę, że to jest minus późnego macierzyństwa – powiedziała otwarcie Kasia Warnke.
Zobacz: Katarzyna Warnke w wannie z papierosem w ręku (ZDJĘCIE)
Żona Piotra Stramowskiego wprost zapowiedziała, że nie będzie pokazywać swojego dziecka w mediach. Twardo zadeklarowała, że nie zamierza na nim zarabiać ani zbijać popularności:
Nie publikuję zdjęć mojego dziecka. Mogę opowiadać o swoim stosunku do macierzyństwa, natomiast o niej milczę, bo to będzie jej wybór. Jak będzie chciała zostać celebrytką, proszę bardzo, pomogę jej z całego serca. W tym momencie nie chcę na dziecku “kręcić lodów” – podkreśliła Warnke.





ZROBIŁA BŁĄD, ŻE URODZIŁA DZIECIAKA MLODEMU MĘŻOWI. ZNISZCZYŁA SOBIE CIAŁO I MA ZASRANE ŻYCIE, A PRZEZ NIA ZASRANE ŻYCIE MA JEJ MŁODY MĄZ. POWINNA BAWIC SIĘ, PODRÓŻOWAĆ Z MLODYM MĘŻEM. NIE NAUCZYLA SIĘ NICZEGO OD RENI JUSIS.
Jeszcze oprócz tego wszystkiego o czym pisze aktorka dodajcie sobie gorycz ze dorosłe dziecko bywa podłe
I tak uważam, że taka decyzja na dziecko w tym wieku to jest albo ogromna odwaga… albo kompletna głupota. Zaraz będę miała 40 lat, nigdy nie chciałam mieć dzieci i mieć nie będę. Nie wyobrażam sobie tego w tym wieku… zmęczenie organizmu, przyzwyczajenia, własny samodzielny tryb życia, u mnie jeszcze dochodzi poważny problem z kręgosłupem. Na pewno jak się ma te dwadzieścia kilka lat jest dużo, dużo łatwiej.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Jak kobieta tak dojrzała może mówić że nie wiedziała o połogu?
W wieku 41 lat urodziłam trzecie dziecko, mam już dwoje prawie dorosłych. To moje wielkie szczęście. Czerpię radość z macierzyństwa, nie przeszkadza mi wstawanie w nocy. Jestem spełniona zawodowo, dużo zarabiam. Awansowałam będąc w ciąży, nową pracę objęłam w 9 miesiącu. Nowy Szef wiedział, że jestem w ciąży, stary też nie chciał mnie zwolnić…. Wróciłam szybko do pracy po porodzie. Radzę sobie ze wszystkim. Jak byłam młoda to nie było wszystko takie proste. Teraz mogę siedzieć z dzieckiem w domu, nigdzie mi się nie spieszy. To była moja najlepsza decyzja, ale muszę przyznać, że ciąża po 40- stce mimo iż byłam aktywna i szczęśliwa najbardziej mnie zmęczyła. Do formy doszłam po ok. roku.
Cieszę się, że coraz głośniej i odważniej się mówi o tym, że ciąża i macierzyństwo to nie tylko ładne foteczko, cukiereczki, baloniki i słodkie ciuszki. To kawał ciężkiej pracy, który może przerosnąć nie pezygotowaną na to wyzwanie kobietę. Poród może zostawić u kobiety nieodwracalne zmiany. Z wiekiem, prawdopodobieństwo takiego stanu rzeczy jest jeszcze bardziej możliwa 🙂
Są jeszcze gorsze rzeczy np. urodzenie niepełnosprawnego dziecka. To wykańcza najbardziej. Wszyscy się gapia z politowaniem i ciekawością. Lekarze nie pomagają. Ginekolog rzadko kiedy widzi wady płodu wiec aborcja to temat rzeka. Horror.
Macierzyństwo to trudna sprawa
Moje ciało też jest zdewastowane po ciąży. To zależy w durzej mierze od genów, moje są beznadziejne. Przez wiele miesięcy nie mogłam się z tym uporać, ale po roku wrocilam do formy, choć mój brzuch jest obwisly i cały w prozstępach. Zbieram na liposukcję.
Urodziłam syna w wieku 28 lat teraz ma 2,5 roku tez nie ma siały żałuje ze nie zdecydowałam się na dzieco w wieku 20-25
Jedna mądra.. Porod a przede wszystkim połóg to okropna rzecz.. Pęknięte krocze, hemoroidy, obolale całe cialo. Juz nigdy nie będę taka sama jak przed ciążą – rozstępy i hemoroidy zostaną na zawsze