Kim i jej biust idą na zakupy (FOTO)
Kim Kardashian wróciła już z Aspen, gdzie oddawała się (jak wszystkie szanujące się gwiazdy Hollywood) białemu szaleństwu.
I kiedy my świętowaliśmy święto Trzech Króli, Kim już buszowała po sklepach.
Dokładniej – zaliczyła przegląd towaru w domu towarowym Barneys New York w Beverly Hills.
Na okoliczność zakupów Kardashianka spędziła przed lustrem minimum dwie godziny. Perfekcyjny makijaż, idealnie dobrana stylizacja z płaszczem Celine w roli głównej.
Pardon – z biustem w roli głównej. Ten wymykał się spod bluzki ku uciesze fotoreporterów. I nie tylko, jak sądzimy.
Czytajcie także Kim Kardashian zakochana w… płaszczach Celine.




Brzydko jak zawsze.
Nienawidzę jak jest napisane w tytule coś w stylu “aktorka i jej biust”. Nigdy natomiast nie spotkałam się z czymś takim “aktor/piosenkarz itp. i jego penis” e no
gość, 07-01-14, 23:21 napisał(a):mnie mąż zostawił dla jakiejś lafiryndy z badoowspółczuje. powaznie…
Całkowicie legalna praca w zaciszu domowego ogniska. Nowe oferty pracy:-składanie długopisów-klejenie ramek-pozycjonowanie stroni wiele innych zajęć które zasilą twój domowy budżet.Zapraszam się do zapoznania z nowymi ofertami pracy dostępnymi na terenie całego kraju na stronie www.chalupnicza.pl
brzydnie w oczach
gość, 07-01-14, 14:40 napisał(a):ładnie ubrana, w ogóle kolory fajne i fasony. Też bym chciała mieć szmatek do wyboru do koloru:). tylko ta jej twarz:/ – wyraz nieciekawy, wręcz odstraszający….jednak czas każdemu daje się we znakiYhmmm…Czasu ty w to nie mieszaj, bo jeszcze dwa lata temu wyglądała w miarę jak człowiek, teraz zaczyna przypominać plastikowego manekina, tak jakby jej twarz nie znała ekspresji ! To nie czas, tylko operacje i wypełniacze ! Jest od nich uzależniona i widać to coraz bardziej !
gość, 07-01-14, 19:54 napisał(a):ubolewam nad jej straconą urodą:( glupia dziewka po co kombinowała będąc tak ładną kobieta?Oj racja… Uroda to był jej zdecydowanie największy atut.
mnie mąż zostawił dla jakiejś lafiryndy z badoo
OKROPNY NOS !!!!
Ale schudła, naprawdę ;D
nie ma jak to za duży płaszcz, wtedy wygląda się szczupło !
Oprocz tego ze cyce jak donice ryj jak malpa dzika
gość, 07-01-14, 18:21 napisał(a):gość, 07-01-14, 17:03 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!niestety CIę nie pocieszę bo ja po 6 letnim związku dochodziłam do siebie kolejne 6 lat, jak w pysk strzelił, ale w końcu minęłoNo to mnie faktycznie nie pocieszyłaś…no, ale cóż lepsza prawda niż kłamstwo!Nie znam przyczyn rozpadu Waszego zwiazku ale rozumiem fakt 10 spedzonych lat . Bol czy pustka to normalna reakcja . Jesli zwiazek sie rozpadl ( jak wspomnialam wyzej nie znam przyczyn , czy to byla wspolna decyzja ) po tak dlugim czasie , czesto nie radzimy sobie z tym ze zabraklo kogos obok , sam fakt iz ktos przebywal w tym samym pomieszczeniu mogl dawac nam poczucie bezpieczenstwa czy spokoju . Czy to byla milosc czy przywiazanie nie wiem , wiem natomiast ze na te chwile potrzebujesz czasu i zajecia mysli czyms inny. Jesli sa rzeczy , ktorych do tej pory nie robilas bedac w tym zwiazku bo nie moglas , nie mialas czasu etc. zacznij robic to wlasnie teraz . Potraktuj ten czas , jako czas dla siebie , marzylas by uczyc sie mandarynskiego zrob to , jezdzic na nartach , zrobic sobie inna fryzure . Czesto popelniamy blad myslac , ze nasze zycie nagle jest puste i do niczego . Owszem nie oszukasz emocji ale mozesz pozwolic by przytlumic to nagle spelnianiem marzen nawet tych najmniejszych . Przestan myslec o tym jak o porazce , wyciagnij wnioski i zyj robiac cos dla siebie . Powodzenia .
gość, 07-01-14, 17:03 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!niestety CIę nie pocieszę bo ja po 6 letnim związku dochodziłam do siebie kolejne 6 lat, jak w pysk strzelił, ale w końcu minęłoNo to mnie faktycznie nie pocieszyłaś…no, ale cóż lepsza prawda niż kłamstwo!
ubolewam nad jej straconą urodą:( glupia dziewka po co kombinowała będąc tak ładną kobieta?
oprócz tego że jej się cycki wylewają, to bardzo ładnie się ubrała, aż dziwne
gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!Daj sobie czas na rozpaczanie. Wypłacz się, leż w łóżku kilka dni, pożeraj słodycze, nie myj włosów – nie ukrywaj przed sobą samą żalu, bo samej siebie nie oszukasz. Po prostu daj sobie kilka dni na totalną rozsypkę. Ale później, po tych kilku dniach, wstań z wyra, odwiedź fryzjera, zrób piękny makijaż, ubierz się ładnie, wyjdź choćby na spacer. Zapisz się na fitness, albo po prostu zacznij biegać – wszystko to aby zabić czas i zająć się czymś. Mnie to bardzo pomogło. Też kiedyś zostałam kopnięta w tyłek. Wciąż pamiętam, jak wyłam wniebogłosy jak dzieciak. Ale uważam, że wszystko dzieje się po coś. U mnie tak było. Trzymaj się, zobaczysz, że będzie dobrze.
gość, 07-01-14, 17:04 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!To sie stało dopiero wczoraj.. bardzo świeża sprawa, wydaje mi sie, że troche bedzie musialo upłynąc czasu zanim bedziesz sie czuła lepiej, 10 lat to bardzo długi okres i nie da sie zapomnieć i nie myśleć ot tak od razu. Życze Ci dużo sił…Dziękuję bardzo. Pewnie masz rację, że musi upłynąć trochę czasu za nim poczuje się lepiej. Siła jest mi niezmiernie potrzeba, żebym kolejny raz do niego nie wróciła, chociaż wydaje mi się, że tym razem może być inaczej…i nie będzie kolejnej szansy, bo ten związek nie ma racji bytu.
gość, 07-01-14, 17:06 napisał(a):gość, 07-01-14, 17:03 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!niestety CIę nie pocieszę bo ja po 6 letnim związku dochodziłam do siebie kolejne 6 lat, jak w pysk strzelił, ale w końcu minęłoW którymś odcinku Seksu w wielkim miescie Charlotte stwierdziła, że dochodzenie do siebie po zakończeniu związku trwa połowę jego trwania… nie wiem ale wydaje mi sie że coś w tym jest…Może coś w tym jest…zależy pewnie od sytuacji. Moja koleżanka miała akurat takie szczęście, że w trakcie jak rozpadał się jej długoletni związek to poznała kogoś wartościowego i mówi, że nie odczuła straty czy smutku po rozstaniu z tam tym chłopakiem. Natomiast miesiąc przed zakończeniem tego związku drżała na samą myśl o tym, że może go stracić…to się nazywa ironia losu!
Płaszcze są piękne ale to nie fason nie dla krótkich i krępych.
Ale japa naciagnieta
gość, 07-01-14, 17:45 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:30 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!Mnie zostawil w sobote facet.Spedzalismy razem sylwestra i zyczyl nam zebysmy byli na zawsze szczesliwi. W sobote napisal ostatnia wiadomosc zostawil mnie i zmienil numer.. :(Przykro mi. Mnie właściwie nie zostawił on, ale to nie ma znaczenia. Boli jak cholera, chociaż to nie był konstruktywny związek. Najbardziej boję się tego, że kolejny raz damy sobie jeszcze jedną szansę, a ja mam dość ciągłych rozstań i powrotów. Muszę tym razem być bardziej konsekwentna, bo to mnie kiedyś całkowicie zniszczy. Poza tym chyba po raz pierwszy mam takie dziwne odczucie, że to definitywny koniec i nie wiem nawet dlaczego tak jest…ECh u mnie sie dokladnie zaczelo tak samo. Na poczatku plakal prosil o kolejna szanse zawsze wybaczalam . Mowil ze kocha mnie niesamowicie ,a rodzinie mojej powiedzial ze chce mi sie oswiadczyc. Az tu nagle on stwierdzil ze sie meczy a dzien wczesniej takie uczucie niby bylo. Faceci to świnie!
gość, 07-01-14, 15:24 napisał(a):Nie wiem co ona zrobiła z tą twarzą. Kiedyś była śliczna teraz wygląda strasznie sztucznie i coraz brzydziej.kiedyś była dla mnie ideałem urody – piękna twarz, cudowne ciemne włosy, a teraz nawet w drogim ciuchach w tym tandetnym blondzie wygląda jak tania dajka
gość, 07-01-14, 16:30 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!Mnie zostawil w sobote facet.Spedzalismy razem sylwestra i zyczyl nam zebysmy byli na zawsze szczesliwi. W sobote napisal ostatnia wiadomosc zostawil mnie i zmienil numer.. :(Przykro mi. Mnie właściwie nie zostawił on, ale to nie ma znaczenia. Boli jak cholera, chociaż to nie był konstruktywny związek. Najbardziej boję się tego, że kolejny raz damy sobie jeszcze jedną szansę, a ja mam dość ciągłych rozstań i powrotów. Muszę tym razem być bardziej konsekwentna, bo to mnie kiedyś całkowicie zniszczy. Poza tym chyba po raz pierwszy mam takie dziwne odczucie, że to definitywny koniec i nie wiem nawet dlaczego tak jest…
gość, 07-01-14, 17:08 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:56 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:20 napisał(a):Mój chłopak chce się kochać kilka razy dziennie a ja już nie mogę.. co mam zrobic? jak mu odmawiam to sie obraża na amen i mi wypomina jakieś pierdoły… co mam zrobic??To jakas patologia! Rzuć go jak najprędzej, to podchodzi pod gwałt. Facet ewidentnie cię wykorzystuje i ma gdzieś twoje uczucia. Uciekają jak najdalej.Łatwo powiedziec… jesteśmy ze sobą już jakiś czas, i bardzo dużo już zrobiłam i poświęciłam dla tego związku, jego rodzice traktują mnie już jak swoją córkę. A tak poza tym to to nie jest jedyna ‘poważna’ wada mojego chłopaka, chciałabym móc cofnąc czas i sie z nim w ogóle nie wiązać…ja ci niestety nic poradze, powiem tylko ze mam to samo a na dodatek jestem w ciazy i w ogole nie mam ochoty na nic a moj facet wola na mnie “stara” …niby zartem ale wiem ze go to wkurza ze nie jestem ciagle “ready” masakra jakas… lacze sie w bolu 🙁
gość, 07-01-14, 17:15 napisał(a):gość, 07-01-14, 17:08 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:56 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:20 napisał(a):Mój chłopak chce się kochać kilka razy dziennie a ja już nie mogę.. co mam zrobic? jak mu odmawiam to sie obraża na amen i mi wypomina jakieś pierdoły… co mam zrobic??To jakas patologia! Rzuć go jak najprędzej, to podchodzi pod gwałt. Facet ewidentnie cię wykorzystuje i ma gdzieś twoje uczucia. Uciekają jak najdalej.Łatwo powiedziec… jesteśmy ze sobą już jakiś czas, i bardzo dużo już zrobiłam i poświęciłam dla tego związku, jego rodzice traktują mnie już jak swoją córkę. A tak poza tym to to nie jest jedyna ‘poważna’ wada mojego chłopaka, chciałabym móc cofnąc czas i sie z nim w ogóle nie wiązać…ja ci niestety nic poradze, powiem tylko ze mam to samo a na dodatek jestem w ciazy i w ogole nie mam ochoty na nic a moj facet wola na mnie “stara” …niby zartem ale wiem ze go to wkurza ze nie jestem ciagle “ready” masakra jakas… lacze sie w bolu :(po pierwsze jeżeli chłopak jest uzależniony od seksu (a na to wygląda to może być tylko gorzej) nawet gdy będziesz z nim sypiać po kilka razy dziennie to w pewnym momencie przestanie mu wystarczać i zacznie szukać nowych podniet na zewnątrz waszego związku ( zdrada murowana), po drugie ty będziesz żyła z nim a nie z jego rodzicami (więc ja bym tego nie brała pod uwagę )
gość, 07-01-14, 17:15 napisał(a):gość, 07-01-14, 17:08 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:56 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:20 napisał(a):Mój chłopak chce się kochać kilka razy dziennie a ja już nie mogę.. co mam zrobic? jak mu odmawiam to sie obraża na amen i mi wypomina jakieś pierdoły… co mam zrobic??To jakas patologia! Rzuć go jak najprędzej, to podchodzi pod gwałt. Facet ewidentnie cię wykorzystuje i ma gdzieś twoje uczucia. Uciekają jak najdalej.Łatwo powiedziec… jesteśmy ze sobą już jakiś czas, i bardzo dużo już zrobiłam i poświęciłam dla tego związku, jego rodzice traktują mnie już jak swoją córkę. A tak poza tym to to nie jest jedyna ‘poważna’ wada mojego chłopaka, chciałabym móc cofnąc czas i sie z nim w ogóle nie wiązać…ja ci niestety nic poradze, powiem tylko ze mam to samo a na dodatek jestem w ciazy i w ogole nie mam ochoty na nic a moj facet wola na mnie “stara” …niby zartem ale wiem ze go to wkurza ze nie jestem ciagle “ready” masakra jakas… lacze sie w bolu :(i tak właśnie żyje 90% par, czyli chuuujowo ale mimo wszystko razem byleby kogoś miec, na siłe, czy to ma sens?
niby na letnio słońce świeci ona w płaszczu?
gość, 07-01-14, 16:56 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:20 napisał(a):Mój chłopak chce się kochać kilka razy dziennie a ja już nie mogę.. co mam zrobic? jak mu odmawiam to sie obraża na amen i mi wypomina jakieś pierdoły… co mam zrobic??To jakas patologia! Rzuć go jak najprędzej, to podchodzi pod gwałt. Facet ewidentnie cię wykorzystuje i ma gdzieś twoje uczucia. Uciekają jak najdalej.Łatwo powiedziec… jesteśmy ze sobą już jakiś czas, i bardzo dużo już zrobiłam i poświęciłam dla tego związku, jego rodzice traktują mnie już jak swoją córkę. A tak poza tym to to nie jest jedyna ‘poważna’ wada mojego chłopaka, chciałabym móc cofnąc czas i sie z nim w ogóle nie wiązać…
te wielkie cycory oraz sztuczna monstrualna dupa bardzo ją pogrubiają, widac lubi wyglądać jak kombajn
gość, 07-01-14, 17:03 napisał(a):gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!niestety CIę nie pocieszę bo ja po 6 letnim związku dochodziłam do siebie kolejne 6 lat, jak w pysk strzelił, ale w końcu minęłoW którymś odcinku Seksu w wielkim miescie Charlotte stwierdziła, że dochodzenie do siebie po zakończeniu związku trwa połowę jego trwania… nie wiem ale wydaje mi sie że coś w tym jest…
gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!To sie stało dopiero wczoraj.. bardzo świeża sprawa, wydaje mi sie, że troche bedzie musialo upłynąc czasu zanim bedziesz sie czuła lepiej, 10 lat to bardzo długi okres i nie da sie zapomnieć i nie myśleć ot tak od razu. Życze Ci dużo sił…
gość, 07-01-14, 16:20 napisał(a):Mój chłopak chce się kochać kilka razy dziennie a ja już nie mogę.. co mam zrobic? jak mu odmawiam to sie obraża na amen i mi wypomina jakieś pierdoły… co mam zrobic??To jakas patologia! Rzuć go jak najprędzej, to podchodzi pod gwałt. Facet ewidentnie cię wykorzystuje i ma gdzieś twoje uczucia. Uciekają jak najdalej.
pysk jak maska, okropny
gość, 07-01-14, 15:25 napisał(a):gość, 07-01-14, 14:47 napisał(a):Nie ma jak płaszcz w ciepły słoneczny dzień, paranoja i to ma być zajebista stylizacja, z której strony.To że jest słońce to nie znaczy jeszcze że jest ciepło..dlatego właśnie mądra kimmi ubrała do grubego wielkiego płaszcza kuse sandałki i wywaliła dojce jak krowa na pastwisku
co ona z tą twarzą zrobiła? Wygląda jak jakiś wyżeł …
gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!niestety CIę nie pocieszę bo ja po 6 letnim związku dochodziłam do siebie kolejne 6 lat, jak w pysk strzelił, ale w końcu minęło
Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!
sztuczna lala jak by ja w pysk szczelic to by sie rozpadla
http://tablica.pl/oferta/marynarka-reserved-pomarancza-pomaranczowa-sprzedam-tanio-ID4zZfd.html zapraszam do zakupu !! tanio
gość, 07-01-14, 16:23 napisał(a):Trochę nie na temat…Wczoraj rozstałam się z facetem po niespełna 10letnim związku i jest mi bardzo przykro, chce mi się płakać, chociaż oszukuje samą siebie i innych, że mam się świetnie, a od środka czuję wielką pustkę i ból. Ciekawe jestem czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?! Co mam zrobić, żeby poczuć się lepiej?!Mnie zostawil w sobote facet.Spedzalismy razem sylwestra i zyczyl nam zebysmy byli na zawsze szczesliwi. W sobote napisal ostatnia wiadomosc zostawil mnie i zmienil numer.. 🙁
za ciemny podklad wyglada to strasznie
Kim jest śliczna.
ona była ładna przed urodzeniem North.Teraz zbrzydła.ona jest inteligentna tylko że nie wygląda na taką 😀
Mój chłopak chce się kochać kilka razy dziennie a ja już nie mogę.. co mam zrobic? jak mu odmawiam to sie obraża na amen i mi wypomina jakieś pierdoły… co mam zrobic??
Twarz mega sztuczna, ale pięknie pomalowana…Tylko czy jeśli widać, że to makijaż to jest ok?
Nie ma jak płaszcz w ciepły słoneczny dzień, paranoja i to ma być zajebista stylizacja, z której strony.
gość, 07-01-14, 14:47 napisał(a):Nie ma jak płaszcz w ciepły słoneczny dzień, paranoja i to ma być zajebista stylizacja, z której strony.To że jest słońce to nie znaczy jeszcze że jest ciepło..
podobna do mojej matki, zakupoholiczki.
Nie wiem co ona zrobiła z tą twarzą. Kiedyś była śliczna teraz wygląda strasznie sztucznie i coraz brzydziej.