Kinga Rusin ukrywała swój stan przed wszystkimi. “Nie dopuszczałam do siebie…”. Brutalna prawda o jej zdrowiu
Kinga Rusin to popularna i lubiana dziennikarka, którą fani śledzą także poza jej pracą – w tym jej niesamowite podróże. Niestety, w wyniku wypadku plany prezenterki zostały brutalnie przerwane.
ZOBACZ TEŻ: Widzowie zażenowani potraktowaniem Mateusza Króla podczas finału „Top Model”
Kinga Rusin porzuciła dziennikarstwo na rzecz swojej pasji
Kinga Rusin przez lata była związana z dziennikarstwem i polską telewizją – wciąż chętnie wspomina się przede wszystkim jej pracę dla telewizji TVN, a zwłaszcza jej występy w popularnej śniadaniówce “Dzień Dobry TVN”. We wrześniu jej fani mieli ogromne powody do radości .
Jakiś czas temu, z okazji obchodów 20-lecia programu “Dzień Dobry TVN” Rusin wróciła na chwilę, by po pięcioletniej przerwie znów poprowadzić swój program. Oprócz samej Rusin, w odcinku widzowie zobaczyli także Piotra Kraśkę i Bartosza Węglarczyka.
Kinga Rusin poinformowała o zmianie planów z powodu wypadku
Po tym, gdy w 2020 roku przestała pracować w TVN, wyruszyła za granicę. Często chwali się swoimi podróżami w swoich mediach. Teraz jednak Kinga Rusin przeżywa ciężkie chwile. W wyniku wypadku doznała poważnego urazu – dziennikarka musiała drastycznie zmienić swoje plany.
Od kilku tygodni miałam być w Brazylii na kolejnej wyprawie, którą już dawno zaplanowaliśmy. A jestem „tylko” w Hiszpanii. Brzmi groteskowo, ale dla osoby kochającej odkrywać świat taki obrót spraw to duża przykrość. Zamiast eksplorowania kolejnego miejsca na Ziemi jest … codzienna rehabilitacja – poinformowała na Instagramie.
ZOBACZ TEŻ: Kim była żona Przemysława Babiarza? Dziennikarz już rok temu mówił o jej chorobie
Kinga Rusin doznała poważnego urazu
Kinga Rusin próbowała ukryć przed fanami swoją kontuzję, ta jednak okazała się na tyle poważna, że stało się to niemożliwe:
Nie tak miało być! Złamana ręka (bez gipsu więc trudno dostrzec) spowodowała, że wszystkie plany trafił szlag – przekazała załamana prezenterka.
Dziennikarka doznała śródkostnego złamanie guzka większego kości ramiennej i naderwała ścięgno mięśnia nadrzebieniowego. Tak poważna kontuzja wymaga długiej rehabilitacji i odpoczynku – ekstremalne, wymagające sporego wysiłku podróże są więc zabronione:
Byłam pewna, że moja kontuzja szybko się wyleczy. Nawet tu o niej ani razu nie wspomniałam. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że to coś poważnego. Przez ostatnie tygodnie, nawet podczas oficjalnych wyjść (takich jak to, do którego szykuję się na załączonych zdjęciach), dobrze kamuflowałam złamaną rękę (kości ramiennej nie wsadza się w gips więc nie było to specjalnie trudne). A teraz zrobiłam kolejny rezonans i … niestety. Moja ręka wymaga dalszego leczenia i intensywnej rehabilitacji, jeżeli chcę wrócić w przyszłym sezonie do uprawiania na 100% moich ukochanych sportów.
ZOBACZ TEŻ: Kim jest zwycięzca 14. edycji „Top Model” Michał Kot? „Urządzałem w nosie zimowe igrzyska”


To straszne.ukrywala przed światem, ze odniosła kontuzje. Przebywa w Hiszpanii, a miała być w Brazylii. Żenada.
powyzej dwoch kilo nic dzwignac, boli zawsze bez regularnego picia kolagenu, nigdy juz nie bedzie jak bylo i radze to sobie wbic do glowy a przy takiej kontuzji bez miesa to daleko sie nie zajedzie he, he, he
Zdrowie najważniejsze. Te ekstremalne wyprawy obciążają organizm. Po 50 ce trzeba niestety zwolnić a nie się eksploatować.
Osoby szczęśliwe realizują się bez hałasu
Pani Rusin ma niedosyt uwagi i skupienia gawiedzi na swojej osobie.
Smutne…
Mam poczucie, że czuje się
niedowartościowana.
Chciała zaistnieć w mediach i sobie przypomniała potrzeba pieniędzy to jej wpłynie
Ani gipsu , ani drutów i gwożdzi , cóż to za złamanie! Rozpieszczona dziewucha