Krzysztof Stanowski komentuje decyzję sądu ws. Natalii Janoszek: “W tej karze nie ma nic zaskakującego”
Natalia Janoszek wczoraj mogła świętować. Sąd zdecydował, że Krzysztof Stanowski musi zapłacić grzywnę za niedostosowanie się do wcześniej wydanego zakazu publikacji na temat 33-latki.
“Sąd Rejonowy dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie, I Wydział Cywilny Sekcja do rozpoznawania spraw egzekucyjnych (…) postanawia nałożyć na dłużnika Krzysztofa Stanowskiego grzywnę w kwocie 15 tys. zł w związku z działaniem przez dłużników wbrew obowiązkowi wynikającego z postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie” – czytamy w dokumencie opublikowanym przez Natalię Janoszek piśmie.
Triumf Natalii Janoszek! Krzysztof Stanowski ukarany za wypowiedzi o celebrytce
Krzysztof Stanowski komentuje decyzję sądu
Przypominamy, że w połowie 2023 roku dziennikarz związany wówczas z Kanałem Sportowym wypuścił do sieci materiał, ukazujący celebrytkę w naprawdę niekorzystnym świetle, twierdząc, że całą swoją zagraniczną karierę po prostu wymyśliła. 33-latka oczywiście ma inne zdanie na ten temat i zdecydowała się walczyć o dobre imię w sądzie. W konsekwencji jedną z pierwszych jej broni w tej bitwie było wydane przez wymiar sprawiedliwości w czerwcu 2023 roku postanowienie o zakazie publikacji na temat Natalii Janoszek przez Stanowskiego i Kanał Sportowy właśnie. Niemniej 41-latek nie dostosował się do decyzji sądu.
Dziś Krzysztof Stanowski odniósł się do postanowienia sądu. Na samym początku podkreślił, że decyzja go nie dziwi, bo spodziewał się przegranej w sprawie:
Czy zdarzyło się coś niespodziewanego, czego nie zapowiadałem? Otóż nie, zdarzyło się dokładnie to, co zdarzyć się musiało – powiedział Stanowski.
Dodał, że zastanawiał się nawet nad 30-dniowym aresztem, gdyby nie wpłacił grzywny w wysokości 15 tys. zł, bo miałby dobry materiał na kolejny film. Jednak zauważył, że nie może sobie pozwolić na 30-dniowy urlop.
Natalia Janoszek nie wytrzymała! Zarzuca Stanowskiemu „obrzydliwe kłamstwo”
Podkreślił też, że obecna decyzja sądu nie znaczy, że to, co mówił o Natalii Janoszek, to nieprawda.
“Może być taki przekaz, że sąd zdecydował, że Natalia Janoszek nie jest oszustką, że jest gwiazdą Bollywood, że wcale nie kupowała followersów itd. Jeśli mogłoby wam się wydawać po nagłówku, że taką decyzję podjął sąd, to nie”.
Sąd nie wnikał w to, czy ona jest oszustką, czy nie jest, tylko zajął się wyłącznie tym, że miałem nie nagrywać, a nagrałem. Czyli w tej karze nie ma nic zaskakującego – tłumaczy dziennikarz.
Ubolewa nad jeszcze jedną sprawą. Zaraz po decyzji sądu o zakazie wypowiadania się o Natalii Janoszek Stanowski odwołał się od tego i do dziś jego sprawa nie została rozpatrzona.
“Mamy zakaz publikacji, mamy karę wynikającą ze złamania zakazu, ale nie mamy do dziś rozpoczętej sprawy naszego odwołania. Przecież to totalna kpina! Nie może być tak, że się odwołujesz od jakiejś decyzji sądu, do czego masz prawo, i potem twoje odwołanie ląduje na jakiejś kupce papierów na trzecim piętrze koło kibla… Minęło, nie wiem, 8-10 miesięcy i na tej kupce ta kartka nadal sobie leży i może za 3-5 lat ktoś będzie tam sprzątał, weźmie tę kartkę i powie: ‘Ej, tu jest jeszcze odwołanie z 2023 r. i może byśmy coś z tym zrobili?‘ – drwi Stanowski.
Na koniec skierował słowa do sądu:
Co mi dzisiaj po tym, że kiedyś to odwołanie będzie rozpatrzone? Jaki to ma sens? (…) Mogę powiedzieć: ‘Już nie rozpatrujcie!’. Jeśli to nagranie ma jakąś moc, to zwracam się do sądu: ‘Wyrzućcie to odwołanie, nie trzeba już nic robić, bo wszystko zostało przez was zamiecione’” — powiedział.


Ona jest oszustką. Ale niestety załatwiła sobie sądowy zakaz mówienia o niej. A Stanowski go złamał. Stąd kara. Niesłuszna i niesprawiedliwa. Ale cóż… takie mamy “sądy”.
What the hell?