Książe Harry STRACIŁ przyjaciela przez WOJNĘ Putina

Z bombardowanych terenów uciekły już prawie 3 miliony osób, głównie kobiety, dzieci i osoby starsze. Chociaż Ukraińcy ze wszystkich sił dzielnie bronią swojej ojczyzny, każdego dnia słyszymy o nowych ofiarach.

Jak się okazuje okrucieństwo wojny dotknęło nawet Księcia Harry’ego, który w zbrodniarskim konflikcie zbrojnym Putina stracił przyjaciela.

Książę Harry i Meghan wydają oświadczenie ws. Ukrainy

Książe Harry STRACIŁ przyjaciela przez WOJNĘ Putina

Książe Harry jest założycielem Igrzysk Invictus Games – międzynarodowych zawodów sportowych skierowanych do żołnierzy i weteranów wojennych. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa invictus, które oznacza “niepokonany”, a inspiracją do stworzenia wydarzenia był amerykański turniej Warrior Games. Jak zapewniał książe, długoterminowym celem Invictus Games było zapewnienie, że poszkodowani w wojnach weterani nie zostaną zapomnieni, a udział w igrzyskach miał pokazać siłę sportu i determinacji zawodników, którzy nawet mimo niepełnosprawności biorą udział w dyscyplinach sportowych.

Na jednej z edycji igrzysk książe Harry poznał uczestnika z Ukrainy – Siergieja Karaiwana. Mężczyźni szybko się zaprzyjaźnili, a Karaiwan nie mógł się doczekać kolejnego spotkania z księciem. Niestety Siergiej stracił życie na Ukrainie, o czym poinformowano w komunikacie na Twitterze:

Siergiej Karaiwan, były uczestnik Igrzysk Invictus Games, stracił życie w walce 13 marca 2022 roku, a nasze myśli kierują się ku jego rodzinie, przyjaciołom i szerszej społeczności. Mężczyzna został uznany za ofiarę śmiertelną rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Invictus Games wydało też oświadczenie, w którym postanowili w kilku zdaniach oddać cześć pamięci poległego:

Siergiej Karaiwan, były uczestnik Igrzysk Invictus Games, stracił życie w walce 13 marca 2022 roku, a nasze myśli kierują się ku jego rodzinie, przyjaciołom i szerszej społeczności. Mężczyzna został uznany za ofiarę śmiertelną rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Ile jeszcze ofiar pochłonie wojna Putina?

 
3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Spotkali się raz. Nie byli przyjaciółmi. A lansowanie się na cudzej śmierci jest poniżej poziomu. Kondolencje dla rodziny i przyjaciół.