Laura Breszka nie zaszczepi się przeciwko covid-19. Ma ważny powód
Pandemia koronawirusa pokazała, jak wielu ludzi jest sceptycznie nastawionych do zdobyczy nauki. Pomijając ekstremalne przypadki Violi Kołakowskiej i Edyty Górniak, które głoszeniem swoich poglądów skutecznie zamknęły sobie drogę do traktowania ich jako poważnych partnerek do dyskusji, wielu ludzi z nieufnością patrzy na poczynania naukowców w walce z groźnym patogenem. Okazuje się, że wśród nich znajduje się Laura Breszka.
Laura Breszka straciła siostrę i zajmuje się jej synkiem. Po trudnym czasie staje na nogi
Laura Breszka o siostrze
Niedawno aktorka straciła siostrę. 36-letnia Olivia osierociła 2-letniego syna Daniela, którym zajęła się Laura. O śmierci siostry Laura poinformowała rok po tragicznych wydarzeniach.
Laura Breszka wyznała, że rok temu odeszła jej 36-letnia siostra. Miała 2-letniego synka
Rok temu odeszła od nas moja siostra, Olivka. Uwielbiała słonecznik i świetnie pływała. Zostawiła dwuletniego synka. Miała 36 lat. Ja dalej tego nie pojmuję. Nigdy tego, że jej naprawdę nie ma, nie poczuję. Dla mnie zawsze pozostanie żywą, roześmianą, najbardziej kumatą dziewczyną pod słońcem. Kochamy Cię bardzo, bardzo, bardzo i opiekujemy się Twoim Danielem – napisała Laura w 2020 roku.
Teraz aktorka musiała zmierzyć się z pandemią. Gdy zamknięto teatry, Laura skupiła się na pracy lektorskiej. W rozmowie z Interią, aktorka wyznała, że stara się żyć, tak jakby nie było pandemii.
Bomba! Laura Breszka pokazała swoje ciuchy po domu (Instagram)
Wiem, że to nie jest teraz w modzie, ale wierzę, że jest koronawirus, a to już coś. Ale staram się żyć tak, jakby tej pandemii nie było. Pracuję, jeżdżę do studia, nagrywam, chodzę na plan zdjęciowy, radzę sobie jakoś, oczywiście zachowując wszelkie środki ostrożności. Ogólnie to nie będzie mi koronawirus mówił, jak mam żyć, to jest cytat z czegoś. Korzystam więc z podziemi i spotykam się ze znajomymi, i podczas tych spotkań też zachowujemy środki ostrożności.
Aktora wyznała również, że nie przyjmie szczepionki, ponieważ jako dziecko przeżyła powikłania po szczepieniu.
Jak miałam taką szczepionkę, bodajże na odrę albo świnkę, jeszcze jak byłam małą dziewczynką, to zareagowałam alergicznie i zachorowałam. To było 21 dni wyjętych z życia, nic nie pamiętam. W każdym razie chyba po prostu nie jestem osobą, która się nadaje do szczepienia – wyjaśniła. – A jeżeli ja już miałam taką jedną reakcję w życiu, to jest ryzyko, że dostanę koronawirusa i umrę, a nie chcę umrzeć.
Te gwiazdy to KORONASCEPTYCY. Kto w polskim show-biznesie wierzy w spisek? NAJLEPSZE CYTATY
Szczepienia na odrę są obowiązkowe i występują w postaci skojarzonej (dzieci równocześnie szczepione są na odrę, świnkę i różyczkę). Pierwszą dawkę przyjmuje się w wieku 12-13 miesięcy, druga podawana jest w 6. roku życia. Ciężkie odczyny poszczepienne są rzadkością i zdaniem lekarzy nie powodują długotrwałych następstw.



Apeluje do MADEK. Jeśli wasze bachory z racji wieku nie chcą lub nie lubią nosić maseczki, to niech nie wchodza z wami do sklepów!!! Jak ktoś nie nosi maseczki, a wychodzi z domu, to nie ma szans, by nie miał Covidu. Bachory to bezobjawowi Covidowcy. Każdy to wie. Dlaczego narażacie zdrowie ludzi i zabieracie swoje bachory na zakupy bez maseczek???!!!!!!
A co tam słychać u Pawła Czajora, jej znajomego?
Lat 38 – zmarł na covid?
Dobrze że mu covid nie mówił jak ma żyć…
Ja jestem po pierwszej dawce i bardzo się cieszę. W mojej pracy 3 koleżanki zachorowały ,noie szczepiły się, a ja i moja przyjaciółka zdrowe :)Jeszcze tylko jedno niebawem i mogę wracać do normalności.
Ja też sie nie zaszczepię na covida. Nie uważam, że to cokolwiek pomoże bo takich danych jeszcze nie ma i długo nie będzie czy jest w ogóle sens przyjmować ten syf… PS. wszystkie szczepienia z kalendarza szczepień mam i moje dzieci również ala ta szczepionka to zupełnie co innego
What?!