Lexy Chaplin u Żurnalisty wraca do Teamu X: “Zaczęło to przeszkadzać, jak nie miałam na jedzenie”
Lexy Chaplin jest obecnie na szczycie popularności. Mimo że ostatnio miała kilka wizerunkowych potknięciach, to jednak nadal ma ogromną rzeszę fanów. Sławę zyskała, dzięki projektowi Team X, w którym udział brali Marcin Dubiel, Stuart Burton, Julia Kostera i Kacper Błoński.
Lexy Chaplin komentuje film „Pandora Gate”. O wszystkim wiedziała, a nic nie zrobiła?
Lexy Chaplin o rozstaniu z Marcinem Dubielem
Lexy Chaplin do tej pory bardzo mało udzieliła wywiadów, były to raczej bardzo krótkie i powierzchowne rozmowy. Teraz zrobiła wyjątek i pojawiła się w podcaście Żurnalisty, który przepytał ją z głośnych afer. Oczywiście wrócił do tematu Teamu X, dzięki któremu influencerka się wybiła.
Lexy przyznała podczas wywiadu, że jest nieufna i raczej otacza się w gronie rodziny. Żurnalista dopytywał, skąd to się wzięło: “Byłaś kiedyś wykorzystana, ktoś się z Tobą kumplował, bo masz duże zasięgi?”.
No była taka jedna dziewczyna w domu Teamu X. Ola, nie pamiętam jej nazwiska. Dosłownie zrobiła sobie taką drabinkę z uczestników, z domowników w Teamie X. Zaczęła od montażysty, potem przeszła na kogoś tam dalej i w końcu skończyła na mnie. I też chciała już lecieć dalej, ale wydarzyła się dla mnie bardzo przykra sytuacja, gdzie kompletnie się od niej odcięłam i inni też zaczęli wiedzieć, że ona po prostu po drabince idzie – zdradziła.
Następnie prowadzący wywiad przypomniał, że Chaplin podpisała umowę z agencją Spotlight, w której był zapis, że oddaje 80% zarobków. Influencerka po odejściu z projektu weszła z nimi na drogę sądową.

Żurnalista zapytała, czy dogadała się już z agencją Spotlight:
- Tak, dogadaliśmy się. Jest kilka poziomów, które ja… tego dogadania, tej ugody, które ja będę spełniać względem ich – powiedziała Lexy.
- Czyli dlatego pewnie byłaś w Movie (Move Federation) – dodał Żurnalista.
- Też, ale chciałam wziąć udział, żeby moja rodzina mogła sobie zarobić – przyznała.
Następnie zaczęła tłumaczyć, kiedy warunki umowy z agencją zaczęły jej doskwierać i zaczęła się nad nimi zastanawiać:
Zaczęło to przeszkadzać, jak nie miałam na jedzenie i też jak osoby z boku z branży, jak się dowiadywały, to mówiły “Ja piernicze, Lexy co Ty podpisałaś, co to ma być? to jest niewolnictwo”. Więc zaczęłam się zastanawiać… no zaczęło mi przeszkadzać, jak po prostu nie miałam na jedzenie i musiałam dzwonić do mamy, żeby mi przelewała na jedzenie – wspomina.
Fani Lexy Chaplin w końcu się doczekali. Wydała swój pierwszy singiel!
Żurnalista zapytał, czy były rozmowy, aby przejść na warunki na przykład “60-40%”.
Były. 60 na 40 to nawet nie było opcji. To inni twórcy z domu mieli chyba takie podziały. Tam ogólnie były progi, że jak spełnię takie i takie warunki, to ten procent się zmniejszy, ale zanim ja bym do tych warunków. Te warunki były bardzo, bardzo wymagające – wyznaje.
Następnie przeszli do wątki rozstania Marcinem Dubielem, z którym była w Teamie X. Przyznała, że przeszła w swoim życiu największe załamanie:
“Pierwszy raz przeszłam swoje największe, w sumie jedyne bolesne rozstanie, więc doświadczyłam tego. Nasz związek z Marcinem był dziwny, bo jak byliśmy w związku, to ja nie uważam, że to był dobry związek, on się ze mną zgodzi. Po tym związku, jak zaczęliśmy się przyjaźnić, wtedy było lepiej, fajnie. Sam związek? Nie wiem czy mnie czegoś nauczył (…)Myśmy się bardzo dużo kłócili z Marcinem, praktycznie o wszystko. Byliśmy bardzo różnymi osobami. Kłóciliśmy się o naprawdę dużo rzeczy” – tłumaczy Lexy.
Lexy Chaplin wściekła się na Patrycję Mołczanow: „To Ty masz obsesję na moim punkcie”
Wyznała, że przez trzy miesiące próbowała się pozbierać po rozstaniu, nie mogła go nikim zastąpić, chociaż ten związek nie był dobrym przykładem:
To rozstanie trwało trzy miesiące. Nie mogłam się pozbierać. Nie wiedziałam nawet co się właściwie ze mną dzieje. Czułam się, jakbym miała jakąś formę depresji. Nie chciało mi się w ogóle żyć, nie chciało mi się wychodzić do znajomych, wszystko nie miało sensu. Ja byłam do takiego stopnia rozbita, że mi się aż głupio teraz o tym gada. Patrzyłam na księżyc i miałam takie: WOW, zazdroszczę księżycowi, że może świecić na Marcina“. Ja po prostu byłam tak rozbita, ja nie wiem właściwie, za czym ja tęskniłam, bo ten związek nie był taki super. Nikt nie potrafił mi w tamtym momencie zastąpić Marcina. Jak wychodziłam ze znajomymi, rodziną, to jedyna osoba, z którą ja chciałam spędzać czas, to był Marcin. To był taki dziwny czas, oglądałam głupie seriale, żeby jakoś przestać o tym myśleć. To były trzy miesiące – wyznała.
Chaplin skomentowała też obecny związek Marcina Dubiela z Natsu. Przyznała, że była zdziwiona, kiedy okazało się, że są razem:
“Nie pasowali mi do siebie wtedy, jak sobie o nich myślałam. Dzisiaj, jak widać, pasują do siebie, bo dwa lata już są razem. Na tamten moment myślałam, że dziwne. (…) Ja w związkach nie jestem za dojrzałą osobą. Z Marcinem ja byłam jakieś trzy miesiące w związku, więc to nie był jakiś… Myśmy zdążyli już na terapię pójść. Byliśmy dwa razy. Na drugiej terapii się rozstaliśmy, w gabinecie tej pani. (…) Jak byliśmy na tej terapii, to chyba ja bardziej chciałam, ale on potrzebował wymówki, żeby opuścić” – zdradza influencerka.


![]()
a myślała o tym żeby iść do pracy i mieć na jedzenie?
Fajnie powiedziała miałam dokładnie tak samo dziś nie wiem czemu tak tęskniłam kiedy związek nie był w ogóle super.