Liam Szczęsny dostał zabawkowe auto. Tak wyglądał PIERWSZY samochód Mariny!

Marina Łuczenko-Szczęsna z synem/fot. Instagram/marina_official Marina Łuczenko-Szczęsna z synem/fot. Instagram/marina_official

Marina i Wojciech Szczęśni od siedmiu lat są razem, z czego od czterech lat są małżeństwem. Dwa lata po ślubie ich rodzina powiększyła się i para powitała na świecie syna, Liama. Rodzice poświęcają mu masę uwagi, a chłopiec może liczyć na wszystko, co najlepsze.

Romantyczny Wojtek Szczęsny świętuje 4. rocznicę ślubu z Mariną: Od tamtej pory każdy dzień jest jak sen

Liam Szczęsny dostał zabawkowe auto na Dzień Dziecka

Mogliśmy się o tym przekonać, np. przy okazji 1. urodzin Liama. Piosenkarka i bramkarz urządzili mu wielką, bajkową imprezę! Motywem przewodnim był klimat safari, a Szczęśni zadbali o najdrobniejsze szczegóły.

Marina i Wojtek kolejny raz się postarali. Liam, który jest ich oczkiem w głowie, dostał wspaniały prezent na Dzień Dziecka. To zabawkowe auto – Fiat 500 w beżowym kolorze. Jedna z internautek zażartowała i zapytała, czemu syn pary nie dostał mercedesa. Marina pospieszyła z odpowiedzią i wyjaśniła, że samochód tej marki dostał na minione urodziny.

Na 1. urodziny dostał G Wagon, a Fiat 500 to moja pierwsza furka btw  – napisała Marina.

Marina Łuczenko-Szczęsna z synem
Marina Łuczenko-Szczęsna z synem/fot. Instagram/marina_official

https://www.instagram.com/p/B2OS06UDWyn/

ZOBACZ TEŻ:

Marina Łuczenko-Szczęsna na kwarantannie zamiast przytyć to SCHUDŁA! Jak się odżywia?

Marina zdradziła, że chce powiększyć rodzinę. Żona Szczęsnego ma nawet wybrane imię

Dziennikarka ŹLE wymówiła imię Liama – syna Mariny. Gwiazda ją poprawiła: Kto to w ogóle wymyślił?

Marina i Wojciech Szczęśni z synem
Marina i Wojciech Szczęśni z synem/fot. Instagram/marina_official
Marina i Wojciech Szczęśni z synem
Marina i Wojciech Szczęśni z synem/fot. Instagram/marina_official
   

Monika Tatara - Redaktor

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Maski trzeba nosić. Dezynfekować pomieszczenia. Było wiele takich chojraków a jak zachorowali to o pomoc biegną bo trwoga i ogromny płacz i wszyscy na pstryknięcie mają pomagać. Potem będą zwalać winę na wszystkich, ze nikt nie mówił.