Lifting bez skalpela? To możliwe, tylko… rzuć papierosy!
Dlatego zamiast czekać na cud, warto wziąć sprawy w swoje ręce. Okazuje się, że najprostszym sposobem na diametralną poprawę wyglądu jest zwyczajnie… rzucenie palenia papierosów. Niby zdajemy sobie sprawę z ich negatywnego wpływu na nasze zdrowie, ale czy pamiętamy też o wyglądzie?
Poprawa wyglądu bez użycia skalpela
Palenie zmienia skórę, zęby i włosy w sposób, który sprawia, że palacze wyglądają po prostu starzej niż wskazuje na to ich metryczka urodzenia. Kto jest głównym winowajcą? Dym papierosowy. Powstaje on za każdym razem, kiedy palacz odpala papierosa, czyli kiedy zawinięty w bibułce tytoń spala się na popiół. Czuć to od razu, a ten uporczywy zapach ciągnie się za palaczem na długo po puszczaniu “dymka”. Jednak dym to nie tylko brak komfortu zapachowego, ale przede wszystkim szkody dla zdrowia, ale też dla urody.
W dymie z papierosa znajduje się około 70 związków, które uznaje się za rakotwórcze (nie wspominając też o trujących substancjach smolistych również powstających podczas spalania papierosa!). Do tego dochodzą zawarte w dymie wolne rodniki, które niszczą kolagen i elastynę, czyli włókna nadające skórze elastyczność.
W konsekwencji widoczna jest większa wiotkość i głębsze zmarszczki, niż u osób, które papierosów nie palą. Tym, co jest charakterystyczne w wyglądzie palacza, a co odbiera mu urodę, jest też luźna skóra i cienie pod oczami. To tylko jedne z wielu “ubocznych” oznak palenia papierosów. Puszczanie “dymka” pozbawia bowiem skórę tlenu i składników odżywczych. Tak więc niektórzy palacze wydają się być bladzi, podczas gdy inni mają przebarwienia, tzw. znamiona i plamy. Porównując twarz osoby palącej z osobą w tym samym wieku, która nie pali, różnice są widoczne gołym okiem. Sami często tego nie dostrzegamy, ale ta ziemista cera, pionowe kreski nad ustami, brzydkie zęby, żółte paznokcie czy włosy pozbawione blasku, to „zasłużony” efekt naszego nałogu. Co zatem zrobić? Czy jedynym wyjściem jest medycyna estetyczna lub inwazyjne zabiegi chirurgiczne? Otóż nie. Najlepszym rozwiązaniem jest całkowite rzucenie papierosów. Wiemy, że nie jest to proste, ale warto spróbować dla zdrowia i … urody.
Dobry plan to podstawa
Żeby skutecznie zerwać z “dymkiem” należy odpowiednio się do tego przygotować. Na początku ustal konkretną datę, może to być dzień urodzin, rocznica ślubu itp. Najlepiej, żeby był to spokojny czas bez nerwów, które spowodują, że zaczniesz myśleć o paleniu. Potrzebujesz do tego impulsu, wyjątkowej okazji? Proszę bardzo… pod koniec ubiegłego roku obchodzony był na całym świecie Dzień Rzucania Palenia, teraz mamy Nowy Rok.
A Nowy Rok to synonim postanowień! Dodaj do nich zerwanie toksycznego związku z papierosem! Zorganizuj sobie również czas wolny – zaplanuj długi spacer lub wyjście na siłownie, gry planszowe z rodziną lub coś, co zajmie ci głowę i czas, który pozytywnie spożytkujesz. Poinformuj też rodzinę o swoim planie – wsparcie w walce z papierosem jest bardzo ważne w tej sytuacji.

Co zrobić, kiedy nie udaje nam się rozstać z nałogiem?
Jeśli co kilka miesięcy mówimy sobie, że tym razem to już ostatni papieros, po czym za chwilę lecimy do sklepu po kolejną paczkę, może warto rozważyć inne, alternatywne rozwiązania. Mogą nimi być produkty bezdymne, które eliminują to, co w papierosach najgorsze, czyli proces spalania, a tym samym dym i substancje smoliste. Do takich opcji należą przebadane podgrzewacze tytoniu (popularnie określane “iqosami”) i e-papierosy. W podgrzewaczach wkłady tytoniowe a w e-papierosach płyn – są podgrzewane, a nie spalane – zatem nie ma jak w przypadku papierosów: rzeczonego dymu i substancji smolistych, ale też popiołu i uciążliwego zapachu. Wydziela się jedynie praktycznie bezwonny, szybko ulatniający się aerozol z nikotyną, w którym ilość wolnych rodników jest znacząco ograniczona. Rozwiązania te nie są jednak obojętne dla naszego zdrowia, stąd zawsze naszym głównym celem powinno być dążenie do całkowitego zerwania z tym szkodliwym nałogiem.
Mamy Nowy Rok. I znowu stoimy przed decyzją jakie zmiany chcemy wprowadzić w naszą codzienność. Tworzenie listy postanowień noworocznych to już swojego rodzaju tradycja – w końcu czymś trzeba zapełnić te 365 kolejnych dni. A gdyby tak pierwszy raz postanowić sobie “coś” i tak na poważnie i skutecznie doprowadzić do realizacji celu? Nie ma lepszej rzeczy jak zadbanie o siebie i swoje zdrowie. Niech jednym z postanowień noworocznych będzie rzucenie palenia, co ty na to?
Mimo wszystko warto chodzić do sprawdzonej kosmetyczki – ja zawsze wizyty rezerwuje przez wpadaj pl a jak nie ma się sprawdzonego specjalisty to można przez ich stronę znaleźć takiego, któremu warto zaufać!