Łukasz Kawaller zwycięzcą Hell’s Kitchen (FOTO)
Za nami pierwsza edycja Piekielnej kuchni. W finale zmierzyli się Katarzyna Rajkiewicz, Łukasz Kawaller i Sylwia Biały. Kogo wybrał Wojciech Amaro?
Pierwszą konkurencją dającą przepustkę do serwisu było rozpoznawanie smaków. Najlepszy okazał się tu Łukasz. W dogrywce stanęły Kasia i Sylwia. Risotto tej drugiej dało jej przepustkę do dalszej walki. W kuchni zrobiło się naprawdę gorąco – doszło nawet do tego, że Biały wybiegła z restauracji. Ostatecznie wróciła i wydała swoje dania. Jednak to nie ona mogła zatrzymać fartuch. Zwycięzcą został Łukasz.
– Nagroda główna 100 tysięcy złotych – pozwolimy ci coś z tym zrobić, jutro w pracy! O 9 rano w Atelier Amaro! Możesz przyjąć fartuch! – wykrzyknął Amaro.
Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.





Jego dziewczyna wydaje sie byc niezla s.ka. Co taki fajny facet robi u jej boku ?:/
Paulina zachowała się w przerażająco bezczelny sposób, takie niekontrolowane postawy cechują osoby głęboko zaburzone. Od początku programu można było odnieść wrażenie, że ta dziewucha ma nierówno pod sufitem, ale popis, jaki dała w finale udowodnił, że właściwie powinna być leczona psychiatrycznie. Współczucie dla Łukasza.
ta dziewczyna Łukasza straszna jest. Przerost ambicji i bardzo zwyczajne umiejętności, przy mentalności maniaczki psychotycznej. Dziwię się, że on jeszcze nie widzi jak bardzo ona nim steruje, mam nadzieję, że się chłopak otrząśnie i puści bokiem tą flądrę, bo nic dobrego po niej spodziewać się nie można. Ona kiedyś mu jeszcze szpadę w plecy załaduje, przekręcając z lubością kilka razy, taka z niej wariatka. Łukasz, nie daj się!!!
Ta cała Sylwia to jedna wielka porażka! do pięt nie dorastała Łukaszowi, więc wynik finału był oczywisty. Ciągle tylko komuś ubrabiała dupę zamiast skupić się na robocie. A to co zrobiła Paulinie to czyste świństwo. Jak ona niby miała z czystym sumieniem jej pomagać wiedząc, że działa na niekorzyść swojego narzeczonego. Jakby Sylwia była na jej miejscu to pewnie by jej jeszcze świnię podłorzyła. Okropna, wredna baba.
Oglądałam finał, i powiem że z tego całego odcinka to tylko Sykut była fajna, bardzo lubię ją oglądać
To sie basiura wylansowal
Zachowanie jego dziewczyny wbiło mnie dosłownie w kanape. Nie wierzyłam że można zachować się tak bezczelnie na oczach tylu ludzi. Amaro powiedział jej prawde to NIE był jej finał, dziewczyna jest strasznie zarozumiała. Dobrze ze wyleciała po raz 2gi, nalezało się jej.
Boje sie tego amaro, drze ryjofona na ludzi
Program naprawde rewelacyjny . Warto bylo ogladac , czekam na kolejna edycje . Gratuluje Lukaszowi , byc swietny i przede wszystkim doswiadczony oraz cierpliwy . Ciagly placz Sylwii i jej rozmowy poza plecami innych po prostu draznily , az dziw ze doszla do finalu . Co do tego , ze nie bylo jej widac za bardzo w finalowym odcinku , to jej zasluga … sama od razu pospieszyla do meza z wsciekla mina i nie ruszyla w strone innych . Oj . Oj . Moze jak kazdy z uczestnikow obejrzy kazdy odcinek zobaczy co mowili o nich inni . Ciekawa nauczka .
[b]gość, 11-06-14, 20:04 napisał(a):[/b]Program naprawde rewelacyjny . Warto bylo ogladac , czekam na kolejna edycje . Gratuluje Lukaszowi , byc swietny i przede wszystkim doswiadczony oraz cierpliwy . Ciagly placz Sylwii i jej rozmowy poza plecami innych po prostu draznily , az dziw ze doszla do finalu . Co do tego , ze nie bylo jej widac za bardzo w finalowym odcinku , to jej zasluga … sama od razu pospieszyla do meza z wsciekla mina i nie ruszyla w strone innych . Oj . Oj . Moze jak kazdy z uczestnikow obejrzy kazdy odcinek zobaczy co mowili o nich inni . Ciekawa nauczka .jaka ty jesteś głupia i naiwna:):):)
dziewczyna tego Łukasza nie wiem skąd się urwała. nadawałaby sie na terroryskę al-kaidy
kibicowałam Sylwii ponieważ strasznie nie lubiłam PAuliny, zachowala sie chamsko w finale
Nie ogladalam ani jednego idcinka i jestem z tego dumna
I dobrze ze wygral
Straszna jest jego laska, boje sie jej. Pasuje mi na ziomalke z pod celi.
od początku wiedziałam że on wygra. jako jedyny coś potrafił i umiał zachowywać profesjonalnie. Reszta? DNO
[b]gość, 11-06-14, 14:57 napisał(a):[/b]A dlaczego nikt Sylwii nie pogratulował tylko gdzieś zniknęła.Sama do meza uciekla. Amaro jej pogratowal i po tem stala juz z mezem. Powinna razem z innymi stac i swietowac a nie stala z boku, nawet jak sie z nimi nie dogadywala to mogla chociaz pogratowac Lukaszowi.
nie należało się temu nadętemu typowi ….
Ta Sylwia była wkurzająca
[b]gość, 11-06-14, 15:03 napisał(a):[/b]nie należało się temu nadętemu typowi …. nadeta to byla Sylwia, co to nie skromnie za kazdym razem mowila iz jej druzyna, danie czy sama ona jest po prostu lepsza/e i ta jej ciagla gestykulacja i placz, ile mozna.
Walka chyba była trochę nierówna Łukasz profesjonalista i amatorka Sylwia – kura domowa, do finałowego odcinka byłam za Łukaszem, wczoraj kibicowałam Sylwi. Najbardziej fałszywa była Katarzyna.Ale uważam, że jeśli Łukasz myśli o prawdziwej karierze powinien pognać swoją dziewczynę. Ona mi jakoś nie leży i nie wiem co – ale bardzo źle jej z oczu patrzy i chba zbyt przyjazna innym ona nie jest taka jakaś wyrachowana i pokazała że nie jest profesjonalna.
Szkoda,że nie wygrała Sylwia utarła by nosa temu “profesjonaliscie” a ta jego paulina “wielka kucharka:
nie często oglądałam, ale dobrze że to on wygrał, a nie któraś z tych fałszywych bab
A dlaczego nikt Sylwii nie pogratulował tylko gdzieś zniknęła.
Nie wiem czy bym zjadł coś, od tak zarośniętego kucharza… włosy w jedzeniu, to mój najgorszy koszmar ;p
Czemu nierówna? Jeśli ktoś naprawdę ma ‘to coś’ to nie ma większego znaczenia czy jest amatorem czy profesjonalistą. Ważny jest smak.
[b]gość, 11-06-14, 13:05 napisał(a):[/b]zwyciestwo nalezalo sie Sylwi naszej ,kurze domowej, Sylwka trzymam kciuki za twoja dalsza kariereŁooo matko piszesz o tej czarnej? Raz oglądałam ten program z dwa tygodnie temu i ta czarna to masakra, nie wiem czy ona jest niedorozwinięta umysłowo czy po prostu taką struga ale słuchać i oglądać ją to wyzwanie któremu nie podołałam…
Paulina Sykut pięknie wyglądała i super prowadziła program. Z takiej strony jeszcze Pauliny nie znałałam. Brawo Brawo
Sylwia nie umie przegrywać, bo mogla podejsc i swietowac razem z wszystkimi a ze jest falszywa i nikt jej nie lubi to stala z mezem i robila znowu z siebie ofiare. Takie jest moje zdanie o niej.
Program strasznie sztuczny, ustawiony na maxa, wyreżyserowany do granic możliwości. Aż zęby trzeszczały jak się to wszystko oglądało. A wiadomo było od początku, że wygra profesjonalista – innej osoby Amaro by u siebie nie chciał zatrudnić. Lepszą zagrywką byłoby zostawienie Pauliny do finału – rywalizująca w finale para podkręciłaby oglądalność.
Skąd Sykut ma sukienkę? Wie ktoś?
ale ściema z tym finałem na żywo. parę dni temu gdy w Polsce był Obama w jednym z reportaży o tym co Prezydent USA będzie jadł pokazywali jak pracuje Amaro ze swoim zespołem a wśród nich był Łukasz
zwyciestwo nalezalo sie Sylwi naszej ,kurze domowej, Sylwka trzymam kciuki za twoja dalsza kariere
chłopie zmień dziewczynę bo to psycholka ze wzrokiem seryjnego zabójcy nie mogłam na nią patrzeć