Małgorzata Rozenek jest na tej DIECIE – to dzięki temu tak wygląda

rozenekg-R1 rozenekg-R1

Małgorzata Rozenek-Majdan (40 l.) dodała na swój blog długo wyczekiwany post na temat diety. Gwiazda telewizji całkowicie zrezygnowała z mięsa i przeszła na wegetarianizm. Napisała dlaczego.

Mało osób zdaje sobie sprawę z prawdziwego cierpienia, jakie muszą znosić zwierzęta hodowane na rzeź. Proszę, nie piszcie mi pod tym artykułem komentarzy, typu „ludzie zawsze jedli mięso” i „krowy po to są”, bo tego typu argumenty tłumaczące przyzwalanie na rzeź tysięcy istnień są dla mnie niezwykle nie na miejscu.

Małgorzata Rozenek pokazuje zdjęcia z wypoczynku. Fanów zachwycił ten szczegół

Małgosia zdradziła kilka zasad, do których się stosuje.

Każdy dzień rozpoczynam od szklanki wody z cytryną. Następnie do śniadania zawsze pije kawę z mlekiem roślinnym. Gdy nie mam czasu zjeść śniadania w domu, to korzystam z gotowych owsianek. Wystarczy zalać je wrzątkiem. Wybieram te z prostym składem i bez dodatkowej zawartości cukru. Jest to szybka i łatwa alternatywa do ciepłego śniadania. W czasie dnia wypijam ok. 2 litrów wody. Podczas chłodniejszych miesięcy wspomagam się korzenną herbatą oraz ciepłą wodą z imbirem i cytryną. Po godzinie 18:00 nie spożywam owoców, a ostatni posiłek jem ok.19:00.

Wiemy, dlaczego Jennifer Aniston wygląda tak MŁODO – oto jej dieta

Wrzuciła na bloga przykładowy jadłospis:

Poniedziałek
Śniadanie: tost pełnoziarnisty z awokado (kupuję zwykły chleb żytni, a nie tostowy)
II Śniadanie: koktajl warzywny
Obiad: krem z cukinii posypanym prażonymi ziarnami słonecznika
Przekąska: garść orzechów
Kolacja (spożywana do godziny 19.00): sałatka z komosą i ciecierzycą

Wtorek
Śniadanie: omlet z pomidorami
II Śniadanie: zielony koktajl imbirowy
Obiad: rosół wegański (zamiast mięsa dodaje większą ilość włoszczyzny)
Przekąska: daktyle (moja alternatywa zamiast deseru)
Kolacja: amarantus z warzywami, suszonymi pomidorami i orzechami

Cały tekst przeczytacie TUTAJ.

Co myślicie o jej sposobie odżywiania?

   
51 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

15:08 podaj wymiary, które nie są dla ciebie tucznikiem i jeszcze podań swoje do tego 🙂

K o k s …

13:44 wariatka na forum, kobierzyn czeka

gość, 01-02-19, 15:05 napisał(a):13:44 wariatka na forum, kobierzyn czekaa na ciebie tuczniku nikt nie czeka, jakie to smuetne

gość, 01-02-19, 12:53 napisał(a):To niczemu nie dowodzi. Przecież chodzi o predyspozycje do raka. Gdyby każde mięsożerca miał mieć raka to ludzkość by wyginęła. Wsadź sobie te teorie w grubą dupę.

12:55 predyspozycje do raka wynikają z genetyki a nie z diety. Welc się do podstawówki mam lekcje biologii. Dieta nie zmienia twojego dna.

12:55 a co do mojej grubej dupy to skoro 87 cm w tulku to dużo to lecz się chora anorektyczko 🙂

gość, 01-02-19, 13:23 napisał(a):ale grubas

12:36: Małgorzata Braunek, Czesław Niemen, chyba Kora- wegetarianie od dziesięcioleci zmarli na nowotwory.

gość, 01-02-19, 13:22 napisał(a):Jak nie umiesz wywnioskować co ja napisałam, to przynajmniej nie ośmieszaj się swoimi tłumaczeniami. Odnisłam się zupełnie do innej rzeczy a ty próbujesz wmówić mi coś, czego nie pisała.

Czy pani Rozenek ma ludzi za idiotów…? Poważnie, kto uwierzy, ze jej wygląd to rezultat diety…? Przecież to przede wszystkim masaże LPG, operacje odsysania tłuszczu itp. Tak jak jej twarz jest po wielu zabiegach (usta, podnoszenie powiek itp.), tak teraz przyszła pora na ciało… Dieta chirurgiczna a nie wegetariańska – taka jest prawda… Kobiety, nie dajmy się oszukiwać!!! Co ta kobieta jeszcze będzie nam „wciskać”…? Ja rozumiem, ze ona wykorzystuje kazda chwile w obawie, ze niedługo jej miejsce zajmą kobiety młodsze, naturalnie ładniejsze i niewybotoksowane… Ale niech nie robi z ludzi kretynow… 😡

gość, 01-02-19, 13:22 napisał(a):No przecież napisałam to kretynko. A co do biologii to maturę rozszerzoną zdałam na 90 procent.

gość, 01-02-19, 12:36 napisał(a):Może to od soi?

12:34 człowiek jak wyewoluował od małpy (co tez jest tylko teoria) to był miesozerca. W mojej rodzinie wszyscy są mięsożercami cielęcina, jagniecina, wołowina, indyki, kury praktycznie codziennie i dożywają po 90-100 lat.Te bzdury o chorobach mięsożerców wstaw sobie między bajki, a ja sobie będę zajadać kanapkę pełna bekonu. Potem pójdę się spotkać z 87 letnia babcia, mieszkająca sama i robiąca wszystko wokół siebie i domu sama. Pójdziemy na steka i popijemy winem 🙂 problemem jest przeżeranie się i za częste jedzenie i to powoduje problemy 🙂 i na marginesie nigdy nie zastąpisz białka zwierzęcego roślinnym 🙂 wystarczy spojrzeć na ich strukturę 🙂

Promuje diete, niby tak super zdrowa. Tylko dlaczego malgosiu pijesz i palisz?

12:34- No błagam?! Jemy mięso krotko jako gatunek?! Zanim ewoluowalismy na tyle, żeby nauczyć się uprawiać i przetwarzać rośliny to byliśmy głównie miesozercami! Sama byłam wege przez 15 lat; teraz jem b mało mięsa ale błagam! Nie sądzisz chyba, że ludzie pierwotni przetrwali wyłącznie na jagodach i korzonkach? Oczywiście ze obecnie mieso nie powinno stanowić podstawy naszej diety z różnych względów ale nie bądźmy „ żywieniowymi faszystami”?!

Każdy myślący człowiek prędzej czy pozniej musi dojść do tego, ze jedzenie mięsa w takiej formie i ilości jak sie to obecnie praktykuje jest nie tylko nieetyczne, ale przede wszystkim niezdrowe. Generalnie powinno się ono pojawiać na naszych talerzach max 1-2 w tygodniu. Podstawowym argumentem jest tutaj fakt, że jako gatunek jemy je od relatywnie krótkiego czasu i nasz przewód pokarmowy, przystosowany do diety opartej głownie na roślinach, nie wyewoluował jeszcze w tym kierunku, by je dobrze i szybko trawić. Lądowanie w siebie codziennie niskiej jakości mięsa jest prostą drogą do chorób serca i nowotworów. Ponadto wbrew popularnemu mitowi, dieta roślinna jest w pełni zdrowa i przy zrównoważonym jadłospisie nie ma mowy o jakichkolwiek niedoborach. Kolejna sprawa to nabiał, który ze względu na laktozę jest dużym obciążeniem dla organizmu, nie tylko u osób z nietolerancją. Jest bardzo częstą przyczyną niestrawności, gazów, wyprysków – mnóstwo badań na ten temat można znaleźć w internecie, niestety są to rzeczy dość nowe, więc głównie po angielsku. Kolejna kwestia to antybiotyki – ogromna większość przepisywanych na świecie antybiotyków trafia do zwierząt. Jakie są tego skutki dla naszego zdrowia chyba nie trzeba przedstawiać.

12:34 moja ciotka weganka od urodzenia zmarła na raka żołądka. Wiec jakos nie pyka ci ta teoria. Moja koleżanka znowuz wegetarianka od wielu lat teraz zmaga się z rakiem.

12:23 za to ułomna patologia jak najbardziej 🙂

Każdy myślący człowiek prędzej czy pozniej musi dojść do tego, ze jedzenie mięsa w takiej formie i ilości jak sie to obecnie praktykuje jest nie tylko nieetyczne, ale przede wszystkim niezdrowe. Generalnie powinno się ono pojawiać na naszych talerzach max 1-2 w tygodniu. Podstawowym argumentem jest tutaj fakt, że jako gatunek jemy je od relatywnie krótkiego czasu i nasz przewód pokarmowy, przystosowany do diety opartej głownie na roślinach, nie wyewoluował jeszcze w tym kierunku, by je dobrze i szybko trawić. Lądowanie w siebie codziennie niskiej jakości mięsa jest prostą drogą do chorób serca i nowotworów. Ponadto wbrew popularnemu mitowi, dieta roślinna jest w pełni zdrowa i przy zrównoważonym jadłospisie nie ma mowy o jakichkolwiek niedoborach. Kolejna sprawa to nabiał, który ze względu na laktozę jest dużym obciążeniem dla organizmu, nie tylko u osób z nietolerancją. Jest bardzo częstą przyczyną niestrawności, gazów, wyprysków – mnóstwo badań na ten temat można znaleźć w internecie, niestety są to rzeczy dość nowe, więc głównie po angielsku. Kolejna kwestia to antybiotyki – ogromna większość przepisywanych na świecie antybiotyków trafia do zwierząt. Jakie są tego skutki dla naszego zdrowia chyba nie trzeba przedstawiać.

11:45 jesteś aż tak skretyniała? Nie da się nawet sko.mentowac tej głupoty co napisałaś

gość, 01-02-19, 12:35 napisał(a):ty owszem

gość, 01-02-19, 12:01 napisał(a):skretyn.iała dzi.wko

gość, 01-02-19, 12:20 napisał(a):Nie jestem wegetarianką. Pudło.

09:55 każdy ma inne zapotrzebowanie kaloryczne, ja po misce zupy kremu jestem pełna na cały dzień. To jest bardzo treściwe jedzenie. Tak samo jakbym jadła na 2 godziny przed snem to bym miała problemy z zaśnięciem. Jadanie co 3 godziny to już w ogóle nie daje się organizmowi odpoczac. Właśnie obecnie najlepsi dietetycy mówią, ze 5 posiłków dziennie to niezdrowa bujda a najlepsze to w ogóle w trakcie tygodnia robić 2 24 godzinne posty, jesz posiłek ostatni o 17 i kolejny o 17 dnia następnego a pomiędzy tym mnóstwo płynów. Dla mnie jej jadłospis jest świetny i właśnie takie porcje jadam od lat

gość, 01-02-19, 12:01 napisał(a):Zabolało cię coś suczo?

Stara lampucera

gość, 01-02-19, 04:24 napisał(a): Karmienie psów mięsem nie jest hipokryzją;

Właśnie wegetarianka pokazała w ostatnich dwóch wpisach jak ułomne to są osoby. Niestety robisz bardzo zła reklamę dla takiego stylu życia. Patologia z obory

gość, 01-02-19, 11:32 napisał(a):Jest. Nie zrezygnowała całkowicie z ratowania zwierząt przed cierpieniem. To tak jak ktoś uważa się za katolika a bzyka się przed ślubem.

Obiad powinien być bardziej treściwy. Normalny człowiek nie będzie syty po zupie w formie kremu ze słonecznikiem, czy rosole. Jadam regularnie co trzy godziny, a umarłabym z głodu po godzinie po takim obiedzie. To dieta dla odchudzających się, a nie dla tych co odżywiają się zdrowo. Druga sprawa, zaleca się nie jeść kolacji na dwie-trzy godziny przed snem. Nie ma znczenia o której zjemy kolację, tylko kiedy się kładziemy spać. To co tutaj Pani Małgorzata przedstawia to mity – czyli jeść mało i po dobranocce już nic nie jeść żeby cieszyć się szczupłą sylwetką – obalone zresztą przez wielu dietetyków.

Dla kasy reklamuje kosmetyki testowane na zwierzętach ta idiotka

Mięso nie jest ok. Mięso to płacenie za kilkuletnie znęcanie się nad zwierzętami, zakończone okrutną śmiercią.

ha ha a jak wgląda .przecież od 10 l ma 40 l ciagle cos ukrywa i udaje mloda .rusin popek anna steczkowska gorniak mucha a to przy niej młode naturalne kobiety

a ja jem mięso bardzo często, warzywa, owoce czasem, raczej bez chleba, ziemniaków, i też jestem laska…to nie o mięso chodzi a o UMIAR

04;24- nie chwal się swoją indolencją- marne porównanie. Jakim trzeba być miałkim i nieszczęśliwym, żeby czepiać się psów!

Mięso jest ok, jeśli pochodzi ze sprawdzonego źródła lub z naszej zagrody. To samo jest z mlekiem, masłem, jajkami itd. Półki “bio” w sklepach to bujda. Uważajmy jakiej jakości mięso i inne produkty spożywamy i jedzmy z umiarem.

Umarłabym z głodu na takiej ,,diecie”, przecież to ma z 1000 kalorii

Bo to jest masówka. Kurczak obok kurczaka, a między tym jeszcze kurczak. To zrobił człowiek dla zysku. A jajka z takiej fermy mają etykietę bio w sklepach. Pamiętajcie, że zwierzęta to nie tylko mięso, ale i wędliny, podroby, a resztki idą na karmę dla waszych pupili.

gość, 01-02-19, 07:29 napisał(a):Gdybyś była inteligentna, zrozumiałabyś, że nie czepiam się psów a Małgorzaty, która po kilku miesiącach bycia wegetarianką nagle jest wielką znawczynią i miłośniczką zwierząt. Coś jak matki, które po tygodniu bycia matkami stają się ekspertkami od dzieci.

gość, 01-02-19, 07:22 napisał(a):Ja nie wciągam a ważę 40 kg. Ta twoja teoria jakaś dziwna jest.

06:44- a Ty jesteś wege i terroryzujecie rodzinę żeby nie jadła mięsa, czy może mieszkasz w kartonowym pudle, bo mieli cię dość?

06:20 to Ty nie rozumiesz, ona kochając zwierzęta i dając im dom wie, ze musi im zapewnić to co najlepsze, oczywiste jest to, ze dla psów/kotów jest to dieta mięsna. Co do wegetarianizmu i skórzanych butów/torebek się zgadzam w całej rozciągłości. Co do zwierząt natomiast jest to bardzo nietrafne porównanie

Oni wszyscy wciągają koks dlatego są tacy chudzi

Okropnie niskokaloryczna dieta. I napewno nie jest dobrze zbilansowana pod względem makro. Owsianki, zupy, sałatki i koktajle to dieta bardzo redukcyjna. Można jeść wegetariansko, ba, nawet wegańsko i się nie głodzić!

Ale kosmetyki testowane na ZYWYCH zwierzętach Avon to już spoko🤔 Tutaj nie chodzi o zwierzęta tylko o sylwetkę. Radziowi i synom pewnie gotuje mięsne potrawy, bo to są facet i dorastający chłopcy, a że zrobi jednego schabowego mniej uważa za ratowanie świata.

gość, 01-02-19, 05:49 napisał(a):Totalnie nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. To tak jakby wegetarianin nosił skórzane ubrania.

Taaa ona przeciez stosuje diete bialoproszkowa…

04:24 to to nie jest hipokryzja, jakby karmiła psy wegański to by to było ale znęcanie się

gość, 01-02-19, 07:02 napisał(a):Pieski z hodowli. Super.