W najnowszym odcinku „Królowej przetrwania” doszło do scen, które zaniepokoiły widzów. Podczas jednej z konkurencji emocje wymknęły się spod kontroli, a rywalizacja między uczestniczkami przerodziła się w coś znacznie bardziej intensywnego. W sieci natychmiast pojawiły się komentarze i wielu uważa, że tym razem granica została przekroczona.
Napięcie rośnie z odcinka na odcinek
Reality show „Królowe przetrwania” od początku budzi ogromne emocje i przyciąga uwagę widzów. Format oparty na rywalizacji w trudnych, niemal ekstremalnych warunkach szybko pokazał, że nie chodzi tu tylko o fizyczne wyzwania, ale również o psychikę uczestniczek. Dżungla, brak komfortu i ciągła presja sprawiają, że napięcia między kobietami narastają z każdym kolejnym odcinkiem. Sojusze powstają i rozpadają się błyskawicznie, a konflikty stają się coraz bardziej intensywne. Za sterami programu stoi Małgorzata Rozenek-Majdan, która nie ukrywa, że to dopiero początek mocnych wrażeń. Jak zapowiadała, emocji ma być jeszcze więcej i wszystko wskazuje na to, że słowa te szybko się potwierdzają.
Jednym z najmocniejszych momentów najnowszego odcinka była konfrontacja między Karoliną Pajączkowską, a Małą Anią. Ich relacja od dłuższego czasu była napięta, jednak to, co wydarzyło się podczas konkurencji zaskoczyło nawet najbardziej wytrwałych widzów. Zadanie polegało na oderwaniu przeciwniczki od słupa. Choć brzmi niepozornie, w praktyce okazało się bardzo wymagające fizycznie i szybko przerodziło się w prawdziwą walkę. W pewnym momencie emocje sięgnęły zenitu, a Mała Ania zaczęła krzyczeć:
Karolina, wyluzuj trochę. Wyluzuj i nie duś mnie ku*wa, bo zaraz ci oddam.
Sytuacja była na tyle napięta, że również inne uczestniczki zaczęły reagować:
Nie duś jej. Po*ebana jesteś. Karolina, z za dużą złością to robisz.
Jednocześnie nie zabrakło głosów podkręcających atmosferę i dopingujących rywalizację:
Każdą bolało, ciągnij! — zachęcała Ilona Felicjańska.
Cała scena przypominała bardziej wybuch długo tłumionych emocji niż zwykłe zadanie w reality show.