Weronika Marczuk wielokrotnie podkreślała, że jej droga do macierzyństwa nie była usłana różami. Nic więc dziwnego, że producentka cieszy się z upragnionej córeczki z całych sił. Pierwsze urodziny małej Ani Weronika Marczuk uczciła pamiątkową sesją, na której możemy zobaczyć, jak wyglądał ten niezwykły dzień.

Weronika Marczuk pokazała partnera. Wzbudziła konsternację wśród fanow

Weronika Marczuk –  ciąże

48-letnia Weronika Marczuk została szczęśliwą mamą po tym, jak straciła przedwcześnie urodzone bliźniaki. W wywiadach gwiazda podkreślała, że niezwykle pomocna była postawa jej partnera, którego wsparcie ostatecznie doprowadziło do tego, że para powitała na świecie zdrową córeczkę.

Pierwsze urodziny Ania świętowała tortem z radosnym jednorożcem oraz balonem w kształcie cyfry 1. Na cieście ozdobionym radosną tęczą widniało imię solenizantki, która zapozowała do zdjęć ze szczęśliwą mamą. Sesji na Instagramie towarzyszył okolicznościowy wpis.

Weronika Marczuk pisze o dramatycznym porodzie: „Trwał PIĘĆ dni. Procedury okazały się straszne”

Roczek! Naprawdę minął już rok?! Tak! To pierwsze urodziny Ani. WOW To oznacza, że od roku jestem już MAMĄ. Od niedawna ogłasza to również w różnych wersjach sama Ania: „mammma, ma-ma-ma, mamamama, maaaaa, mammmm” Wielka radość, wdzięczność z nutą niedowierzania i ogromna duma. To dobre uczucie, gdy niestrudzenie wstajesz (nawet jeśli upadasz wiele razy), gdy masz czyste serce i dobre zamiary, gdy jesteś sobą, potrafisz uwierzyć, że możesz i zrobisz to!

Weronika Marczuk poddała się refleksyjnemu nastrojowi.

Urodziny córki dają mi jeszcze jedną refleksję – każdy dzień, miesiąc, rok, to czas na zaczynanie, otwieranie, a nie podsumowywanie i kończenie życia. Nie ma tekstów „teraz, to już z górki”, „wszystko, co dobre już było”, „w tym wieku, to nie wypada”. STOP! Wyrzucamy te frazy do kosza.

Szczęśliwa mama zaznaczyła, że ma świadomość tego, że na każde szczęście trzeba zapracować.

Wznieśmy dziś toast, na cześć urodzin Ani, której pojawienie się na świecie jest wielkim szczęściem.Radowanie się każdą chwilą i praca nad sobą to dla mnie uprawianie szczęścia. Ono musi być nawożone, podlewane, jednym słowem – pielęgnowane. Szczęście bardzo rzadko spada, jak gwiazdka z nieba.

Weronika Marczuk wyznaje, że od zawsze chciała zostać mamą. „Na drodze stanęła wydumana afera”

Podzielacie tę opinię?

Weronika Marczuk pozuje na ściance.

Weronika Marczuk, fot. Piętka Mieszko/AKPA.

Weronika Marczuk na imprezie branżowej.

Weronika Marczuk, fot. Podlewski/AKPA.

Cała na czarno Weronika Marczuk na ściance.

Weronika Marczuk/fot. AKPA

Weronika Marczuk w ciąży?