Margaret: Czułam się jak ogórek (FOTO)

3-R1 3-R1

Margaret – modowa blogerka i piosenkarka. W najnowszym Joy’u opowiada o swoim stylu. Moda jest dla niej zabawą, kocha ją, ale sklepy omija szerokim łukiem – to żaden problem, z Internetu można zamówić wszystko.

Co lubi, a czego nie znosi Margaret?

– Najbardziej lubię siebie w dużych okularach, sneakersach na koturnach i z plecakiem.

– Moja największa modowa wpadka? W liceum ubrałam się raz cała na zielono i czułam się jak ogórek.

Więcej o stylu Margaret znajdziecie w nowym Joy’u.

A Wy macie jakąś modową wpadkę na koncie?

&nbsp
Margaret: Czułam się jak ogórek

Margaret: Czułam się jak ogórek

Margaret: Czułam się jak ogórek

Margaret: Czułam się jak ogórek

 
25 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

uwielbiam ja!

Ladna 🙂

Straszna glowa, reszta ok

mam z nią problem xD nie wiem czy jest ładna czy brzydka xD

A ty jakbyśmy sie znała kim ty wogule jesteś

wygląda jak młoda Violetta Villas ;p ładna jest, chociaż jej styl nie przemawia do mnie… Wolę bardziej kobiece zestawy ale wydaje sie być bardzo sympatyczną dziewczyną 🙂

totalne bezguście

co ona nosi? snikersy? ze niby takie batony? ;O

chciała bym mieć takie zmartwienia

brzydka jest

ja kiedys do zielonych rurek z braku czasu zalozylam mietowe buty

Ona cała jest wielką wpadką i pomyłką.

fajnie się ubiera tak z jajem, plus ładny ciekawy głos i świetny angielski

Ona ma glowe jak byczek fernando. Strasznie niewyjsciowa twarz.

paskudny tatuaż na lewej ręce, taka jedna wielka plama

fajna, z tych wszystkich szafiarek-szmaciarek to chyba najładniejsza.

Styl wszystkich blogerek można określić jako: “noszę to co jest aktualnie modne i co mi dadzą za darmo”. A to przecież nie jest styl, tylko pójście na łatwiznę. Większość z nich wygląda po prostu dziwnie lub źle w danych ciuchach, ale one tego nie widzą, bo przecież “to jest teraz modne”!

Co za nos!

Mi jej styl sie nie podba.

stara maleńka, stylizacje zupełnie niedobrane do jej rysów

Fascynujące. Jutro napiszcie o tym, jakie lubi czapki, a pojutrze – jakie biustonosze.

Porazka

szczerze? naprawde nie rozumiem tej rewelacji jaka sa blogerki, niejednokrotnie widze dziewczyny na ulicach ktore sa naprawde dobrze ubrane i jakos sie z tym nie afiszuja. No i jeszcze jedno – gdybym dysponowala pieniedzmi takimi jak one tez bym tak wygladala

wszystkie bardziej lub mniej znane blogerki dostają za darmo ciuchy jako forma reklamy, wiec w takim razie każdy “idiota” moze prowadzić bloga..

Na pierwszym zdjeciu swietnie wyglada.