Marianna Schreiber zdradza, jakim zabiegom medycyny estetycznej się poddała!
Marianna Schreiber to niezwykle barwna postać w polskim show-biznesie. Zaczynała jako modelka, a popularność zdobyła udziałem w programie “Top Model”. Na fali sławy zaczęła otwarcie wypowiadać się na wiele kontrowersyjnych tematów, w tym swoich poglądów politycznych. Jakiś czas później zdecydowała się również na założenie własnej partii. W 2023 roku odbyła miesięczne szkolenie wojskowe. Obecnie walczy w jednej z organizacji freakfightowych Clout MMA, a jakiś czas temu ponownie zrobiło się o niej głośno, gdy jej mąż, polityk PiS udzielił głośnego wywiadu, w którym poinformował, że zamierza rozwieść się z żoną. Informacja była zaskoczeniem nie tylko dla fanów celebrytki, ale również samej Marianny, która o planach męża dowiedziała się z mediów.
Marianna Schreiber pozuje w obcisłej mini! „To dla mnie trudny czas”
Marianna Schreiber zdradza, jakim zabiegom medycyny estetycznej się poddała
Teraz 31-latka zorganizowała instagramowe Q&A, w którym odpowiedziała na pytania fanów. Tematem przewodnim nie był jednak rozpad jej małżeństwa, a… zabiegi medycyny estetycznej. Jeden z internautów postanowił skonfrontować celebrytkę z pytaniem:
Co oprócz operacji nosa zrobiłaś na twarzy? Jakie zabiegi? – zapytał.
Schreiber zdecydowała się ujawnić, co poprawiała w swoim wyglądzie:
Stosowałam dużo zabiegów na uelastycznienie skóry, zlikwidowanie przebarwień. Terapia osoczem. No i przyznaję się do botoksu. Ale przede wszystkim pozytywne nastawienie do życia – dodała.
Jednoczesnie opublikowała swoje archiwalne zdjęcie z czasów “Top Model”, zestawiając je z aktualnym.
Bardzo się zmieniła?
Marianna Schreiber nie milknie po rozstaniu z mężem. Pozuje w wannie z gazetami i w szpilkach




![]()






Ten nos naprawdę zyskał na operacji, zdecydowanie w jej przypadku operacja miała sens. Jeszcze tylko fryzjera dobrego by sobie znalazła coby jej doradził coś lepszego niż te jajecznicowe loczki.
a zębów nie zrobiła? widać je na kilometr
Kolejny dowód na to, że nie ma ludzi brzydkich. Są tylko biedni.
Hi Neat post Theres an issue together with your web site in internet explorer may test this IE still is the marketplace chief and a good component of people will pass over your fantastic writing due to this problem
Pamiętam, że sama nawet dodawała na jakimś profilu na fb czy insta zdjęcia po operacji nosa i o tym pisała, więc się nie ukrywa z tym. Ale kilka rzeczy zostało też poprawionych, powieki, zęby itd. Chyba też przestala się opalać, bo skórę miała jakby ciągle na słońcu przebywała lub często w solarium. Wygląda na to, że chodzila do programow typu top model czy te walki, żeby zarobić na siebie i też poprawę wyglądu z wlasnej kieszeni, bo może wczesniej nie miała takich możliwości z jakichś powodów. Wcześniej wygladala na starszą, zmęczoną i zaniedbaną jak na swoj wiek 30l. Wiadomo, filtry też robią swoje, ale bez nich także róznicę widać. Z mojego doświadczenia mogę napisać, że zabiegi, badania i syplementacja robią swoje. Ponad rok temu oficjalnie okazało się, że mam niedoczynność tarczycy z przewlekłymi stanami zapalnymi i trwalo to lata, co nieleczone odbiło się na moim zdrowiu m.in degeneracja chrzastek stawowych, problemy z oddychaniem, lekki wól i problemy nawet przełykaniem pokarmów czasami. Duszności, kaszel po nocy plus krzywa przegroda nosowa, co finalnie prowadziło do tego, że w krytycznych stuacjach ledwie oddychalamm przez jedną dziurkę od nosa i opuchniete gardło. Włosy mi nie rosły od kilku lat, kruszyly się. Tarczyca była już na wykończeniu, a mieszkam za granicą i tu są normy bardzo podwyższone. Mialam TSH stale 5, non stop markery zapalne we krwi, bole stawów ( myśleli, że stany zapalne przez stawy i na to nurofen jedynie), 2 lekarzy rodzinnych to bagatelizowało, “bo 5 i jeszcze normy nie przekracza” i czekać do 5,5. A na duszności opuchniete gardło oraz węzły chłonne przepisywali mi tu antybiotyki( sic!) np 3 w ciągu pół roku, gdzie tego normalnie unikają. W języku jestem biegła, a gdy sugerowałam sprawdzenie kolejnego badania tarczycy, to totalna olewka. Zebralam się jakoś w sobie, byłam juz zmęczona tym wszystkim totalnie, jak w depresji i poleciałam do Polski na badania wszystko prywatnie. Od razu wyszło, że tarczyca jest na skraju swojej wytrzymałości, Hashimoto, stawy siadaja, żoładek, jelita, zęby się zaczynają demineralizować i kruszą przez to. Otrzymałam kompleksowe leczenie, plan diety i wszystko przeniosłam tutaj, przetlumaczone, gdzie w końcu zaczęli mnie leczyć i kontynuują. Umówilam konsultację z laryngologiem itd., a na drugiej dłuższej 2 miesięcznej wizycie w kraju, na wolne od pracy szefowie krzywo patrzyli i się im nie dziwię, mialam zabieg korekty przegrody nosowej plus drobne zmiany estetyczne. Też wszystko prywatnie. W końcu dowiedzialam się jak to jest oddychać swobodnie, idę do parku i czuję zapachy kwiatów, których wsześniej przez lata nie wyczuwałam. Teraz, po jakichś 8 miesiącach, odkąd wyszłam na prostą widzę wielką róznice w wyglądzie, oprócz samopoczucia i braku pernamentnego zmęczenia oraz opuchlizny. Robilam niedawno zdjęcie, bez filtrów, do potwierdzenia aplikacji bankowej i byłam w szoku, że wyglądam dużo lepiej niż na zdjęciu pszportowym, robionym 7 lat temu, gdy mialam 25 lat. Zdrowiej, młodziej. Wcześniej opadnięta skóra, opadniete powieki, twarz jak księzyc w pełni przy normalnej budowie ciała, przysłowiowo kilka włosów na krzyż, krzywy i duży nos. Dodatkowo suplementuję się kolagenem do picia, który poprawia kondycję włosów, skóry, dziąseł i stawy mnie juz mniej bolą. Wiele osob mnie pytało co zmieniłam oprócz nosa. Moja mama niedawno stwierdziła, co i ja myślę ” że jak masz pieniądze, to masz i zdrowie, urodę, a jak nie masz kasy, to nawet zębów możesz nie mieć, bo są teraz ceny z kosmosu”. Smutna prawda.
Przede wszystkim zmiana fryzjera musi nastąpić. Wyjdz z tych żółtych odcieni. Błagam głęboki szlachetny brąz i będzie pięknie.
Hmm nos, usta, wypełniacze, poprawka kondycji skóry (może laser, mikronakłuwanie???). Myślę że mogła robić coś z okolicach oczu również. Wygląda na pewno młodziej więc chirurg dobrą robotę wykonał
Przecież widać, że powiększyła usta. A swoją drogą po co inwestować w zabiegi na skórę, jak się później wali sterydy, żeby wyhodować w miesiąc taki biceps? Przecież sterydy działa na cały organizm, na skórę również.
Ona ma dopiero 31 lat i tyle zabiegów.Strach pomyśleć jakie monstra będą chodzić po ulicach za kilkadziesiąt lat.