Martyna Gliwińska odpowiada na pytanie: “Jest ci czasem przykro, że tata Kazika spędza z nim tylko parę godzin”
Martyna Gliwińska, była dziewczyna Jarosława Bieniuka, z którym ma syna Kazika, regularnie organizuje „Pytania i odpowiedzi” na Instagramie dla swoich fanów. Nie brakuje bardzo prywatnych pytań.
Martyna Gliwińska o Bieniuku
Martyna Gliwińska o nowym związku Jarosława Bieniuka. Padło pytanie, dlaczego się z nim rozstała
Martyna Gliwińska znowu została zapytana o Jarosława Bieniuka. Internauci widzą, że piłarz mało zajmuje się synem, więc jedna z fanek odważnie się zapytała:
Czy nie jest ci czasem przykro, że tata Kazika spędza z nim tylko parę godzin, a nie zabiera na przykład na cały weekend? – czytamy.
Influencerka bez owijania w bawełnę odpowiedziała:
jest.
Gliwińska kilka miesięcy temu napisała, że starają się być w dobrych stosunkach, a Jarosław Bieniuk zabiera syna na razie na kilka godzin. Zdaje sobie jednak sprawę, że synek jest coraz starszy i będzie potrzebował więcej czasu z ojcem. Jak widać, nic z tym temacie się nie zmieniło.
Martyna Gliwińska odpowiada na pytanie o partnera i tatę Kazika
Wyświetl ten post na Instagramie.



Ma dziewczyna parcie na sławę albo dorabia sobie w ten sposób. Osobiście nic do niej nie mam, ale zastanawiam się jakim cudem ona ma jakiś fanów – to ich
(nie jej) jestem znacznie bardziej ciekawa:)))
Widziały gały co brały. Może najpierw należało zastanowić się z kim to dziecko się robi. Potem taka myśli że ugra coś ckliwymi postami na instagramie. Szczerze to ja mam taką gdzieś, niech sobie sama radzi. A te wszystkie co jej bronią, dam dobrą rade, zrzućcie się na jej lepsze życie jak takie dobre jesteście. Wam nie ubędzie a może przez to szlachetne się staniecie.
Tatuś się teraz zajmuje zapoznawaniem córeczki z kolegami, musi ja dobrze wyćwiczyć:)
Spoko…starsze dzieci ok, a to zrobione na boku juz niefajne, bo gorsze? Sam odpi***** nie wiadomo jakie rzeczy i jeszcze trzeba mu bić brawo? Dla mnie facet bez jaj. Był z tą koobueta, zaszła w ciążę to rzucił, bo tak łatwiej. Zero odpowiedzialności . Tych po Ani juz ciezko było się pozbyć….szok jak osoba publiczna może być tak nieodpowiedzialna, a jeszcze jechana jest dziewczyna, która była w związku i liczyła na coś więcej a ten ją kopnął. Faktycznie tragedia,że zaszła w ciążę, trzeba udawać,że dziecka nie ma.