Max Faley – z aresztu na scenę MBTM!
Max Faley, który już dziś zostanie oceniony przez Piotra Roguckiego, Korę, Elżbietę Zapendowską i Adama Sztabę ma ma swoim koncie niesamowitą historię.
Przez 6 lat był poszukiwany listem gończym, a ocaliła go miłość do muzyki.
Śpiewam całe życie z przerwą 20-letnią. Zdradziłem muzykę i zająłem się czym innym. Stwierdziłem, że będę biznesmenem i będę zarabiał pieniądze. Potem zostałem aresztowany – opowiada.
W celi spędził trzy lata. W powrocie do muzycznej pasji pomogli mu funkcjonariusze służby więziennej. Podarowali Maxowi gitarę i umożliwili granie i śpiewanie. Z czasem śpiewający więzień dostał zgodę na występowanie w Teatrze Lubuskim w Zielonej Górze.
Jak brzmi? Przekonacie się już dzisiaj wieczorem.

[b]gość, 19-10-14, 15:13 napisał(a):[/b]a ja myślałam, że to Johnny Depphaha.
O BOŻE kocham go!!!! (Nie znam go) ale go kocham!!!
All Right Now w wykonaniu Maxa rzuca na kolana! Taki charyzmatyczny głos to rzadkość w naszych polskich realiach. Raczej spodziewałabym się go usłyszeć na południu Stanów Zjednoczonych. Słuchałam też innych utworów Maxa na You Tube. Śmiem twierdzić, że covery w jego wykonaniu brzmią niekiedy lepiej od oryginałów. To chyba przez tę jego prawdziwą, pełną zrozumienia, siły wyrazu i zaangażowania interpretację. Trzeba by też pogratulować Maxowi gustu muzycznego. Widać, że klasykę bluesa, rocka, czy też rock’n’rolla ma “w małym palcu”. Życzę Maxowi wygranej w Must Be the Music, a potem wielkiej kariery!
lol
tylko broic i siedziec pozniej .i tak wszyscy beda zachwyceni .
Ach ten sprawiedliwy wymiar sprawiedliwosci…
wygląda na kogoś podstawionego żeby była niesamowita historia
Ależ Ci klawisze są dobroduszni…. Buahahahaha
a ja myślałam, że to Johnny Depp