Jurorzy oczarowani występem chórzystki, która na co dzień śpiewa z Sanah
Aga Laura to pseudonim artystyczny Agnieszki Bojarskiej, która zaśpiewała i zagrała na gitarze w studio autorską piosenkę pt. „A Ciebie Nie Ma”. Własna kompozycja wokalistki jest owocem uleczenia złamanego serca kobiety po stracie ciąży.
Na planie „Must Be Yhe Music” już pojawiły się zgrzyty! Wiadomo, kto „omija się szerokim łukiem”
Must Be The Music. Jurorzy oczarowani występem chórzystki
Od ponad trzech lat Aga Laura nieprzerwanie jest chórzystką w zespole Sanah, u boku której śpiewa chórki i tańczy na wielu różnych scenach.
Wokalistka od dziecka komponuje i pisze teksty do piosenek. Zaczęła pokazywać je światu już ponad dziesięć lat temu, ale dopiero w zeszłym roku postanowiła, że wyda całą płytę – od melancholijnych ballad, przez lekkie i zwiewne piosenki, zachęcające do rozmyślań, aż po żywiołowe utwory, prowokujące do tańca.
(…) Nie mogę wyjść z podziwu, nie mam pojęcia, jak ty stoisz tu i jesteś w stanie przekazać nam to tak dobrze (…). To był idealny występ – powiedział Dawid Kwiatkowski.
Bardzo mnie wzruszyłaś, ale ja po prostu słyszę, że jesteś calutka prawdziwa (…). Po prostu jesteś i śpiewasz – dodała Natalia Szroeder.
Sebastian Karpiel-Bułecka także był zachwycony występem:
“(…) Czułem się tak, jakbym się przeniósł w swoje rodzinne strony (…). Słuchając ciebie, zatęskniłem za czymś takim bardzo duchowym, wzniosłym. Bardzo, bardzo mi się to podobało” – wyznał Sebastian Karpiel-Bułecka.
Natalia Szroeder OLŚNIŁA na ściance. Czarna koronka to dopiero początek. Spójrzcie na ten DÓŁ
Przekonajcie się sami. Poniżej wideo:


Żenada…..
Dziwię się, jak szybko ludzie zapominają i dają drugą szansę, gdy w tym gatunku są drugie szansy, ale nie w takim przypadku…
Co oni ze sobą robią, żeby być fajnym i cool…
Nie widziałam czegoś podobnego, pewnie miała faceta z takich… Tylko, że Peja swego czasu stracił głos, gdy była wiodąca, Wdowa.
Ciekawi mnie, po co zaczynać z takim gatunkiem muzycznym i w nim zejść ze sceny? Masakra…
Który Normalny Raper schodzi ze sceny? Coś takiego się nie zdarza… A jeszcze pośrednicy Guovy… Za oszustwo tak się ma…
Żenada z jej znajomości z Peją, który prowadził utajoną grę o Wdowę, jakby miała zejść ze sceny, ale to pierwszy raz tak się zdarzyło, tak się kończy oszustwo.
Życzę jej, żeby się nie udało…
Fałszywa…
Pierwszy raz widzę kogoś tak zadufanego w sobie, naprawdę. Jak można tak wywierać litość na ludziach? Można, jeśli ma się do czynienia z kimś, kto się da oszukać… Nie ubliżając… …
Pierwszy raz widzę kogoś tak zadufanego w sobie, naprawdę. Jak można tak wywierać litość na ludziach? Można, jeśli ma się do czynienia z kimś, kto się da oszukać… Nie ubliżając…
Ciekawi mnie pod jakim względem stawiała jurorów, że się przeżegna.
Jeszcze to przeżegnanie się, jakby to była wyrocznia, bo jej rzeczywiście nikt nie chce słuchać i się modli do Boga… Bóg rozumie wszystko logiczne i talent, który ma człowiek, a ona dopiero się o talent modli… …
Jeszcze to przeżegnanie się, jakby to była wyrocznia, bo jej rzeczywiście nikt nie chce słuchać i się modli do Boga… Bóg rozumie wszystko logiczne i talent, który ma człowiek, a ona dopiero się o talent modli…
Jeszcze to przeżegnanie się, jakby to była wyrocznia, bo jej rzeczywiście nikt nie chce słychać i się modli do Boga… Bóg rozumie wszystko logiczne i talent, który ma człowiek, a ona dopiero się o talent modli…
po aparycji, po charyźmie, niezawodnej pewności siebie, osobowości – a nie po upadającym. Rozumiem smutną interpretację, ale to jest takie, że podlega pod psychologa, a nie pod sztukę.
Wiktoria „VICKY” Konończuk to najgorsze odkrycie tego programu – Must Be The Music. Dlaczego? Przejścia nikogo nie honorują do bycia gwiazdą, bo gwiazda to całkiem coś innego. Nawet w Disco Star takie osoby odpadały. Chodzi mi o to, że talent się widzi…