Monika Mrozowska tłumaczy się z afery o alimenty! “Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, jak radzę sobie finansowo”

Na początku lipca rozpętała się kolejna show-biznesowa afera, gdy Monika Mrozowska znana z serialu „Rodzina zastępcza” postanowiła napisać obszerny post, w którym rozprawiła się z nieprzyjemnym komentarzem jednej z internautek. Kobieta pod jednym z wakacyjnych zdjęć zapytała ją „skąd ma tyle kasy na te wszystkie podróże”.

Monika Mrozowska wywołała aferę. Teraz pisze: „Resztę opowiem jak dojdę do siebie”

Komentarz na tyle zdenerwował celebrytkę, że ta postanowiła poświęcić mu cały osobny wpis na Instagramie, przy okazji zdradzając kwotę, jaką z tytułu alimentów otrzymuje na dzieci – aktorka jest mamą dorosłej już Karoliny i nastoletniej Jagody z małżeństwa z Maciejem Szaciłło, syna Józefa ze związku z Sebastianem Jaworskim oraz syna Lucjana z relacji z Maciejem Auguścikiem-Lipką. Okazuje się, że kwota przysługujących jej alimentów nie powala:

„Lubię pani zdjęcia z dziećmi i bez. Ale skąd tyle kasy na te wszystkie podróże?”. Taki komentarz pojawił się pod moim wczorajszym zdjęciem. Coś jest takiego we mnie, że cały czas mnie takie teksty dotykają. A w sumie, to chyba nawet wku*wiają. Jestem samodzielną matką z 4 dzieci, z których dwójka dostaje alimenty w łącznej wysokości 1400 zł netto. Nie, nie pomyliłam się z zerami. Pracuję, czasami bardzo ciężko, od 25 lat. […] Pracuję, bo sprawia mi to przyjemność. Pracuję, bo jest sporo rzeczy, w których jestem bardzo dobra. Pracuję , płacę podatki i nie płaczę, że muszę to robić. Pracuję, bo lubię sprawiać sobie i moim bliskim przyjemność, a przede wszystkim mam cholernie wysokie poczucie ODPOWIEDZIALNOŚCI za moje dzieci. I mam obowiązek dać im poczucie bezpieczeństwa, póki nie staną się dorosłe. To moja „kasa” i będę z nią robić to, co będę uważać za stosowne. I w takiego samego przekonania będę uczyć moje córki i synów – pisała w poście.

Na wywody swojej ex-żony zareagował Maciej Szaciłło, którego zbulwersowało wywlekanie spraw prywatnych na forum publiczne. Mężczyzna postanowił odnieść się do słów Mrozowskiej w osobnym poście, w którym zwrócił uwagę na fakt, że w przeciwieństwie do wielu ojców w show-biznesie, on nie zaniedbuje swoich córek, z którymi zawsze chętnie spędzał czas oraz zauważył, że choć starszej z córek nie przysługują już alimenty, on wciąż wspiera ją finansowo. Następnie przypomniał, że Monika, która „samotnie wychowuje czwórkę dzieci” w swoim wpisie pominęła rolę 3 ojców.

Również wielu internautów stwierdziło, że publiczne przepychanki o alimenty są nie na miejscu i takie sprawy powinny być załatwiane poza social mediami.

Ex-mąż Moniki Mrozowskiej ostro reaguje na jej wpis o alimentach!

Monika Mrozowska tłumaczy się z postu o alimentach, który wywołał aferę

Teraz Monika Mrozowska w najnowszym wywiadzie dla serwisu Party postanowiła wytłumaczyć się ze swoich słów i zdradziła, dlaczego zdecydowała się poruszyć ten temat publicznie oraz czemu zdradziła wysokość alimentów:

Odpowiedziałam po prostu zgodnie z prawdą na pytanie, skąd ja mam fundusze na różnego rodzaju działania. Tu nie chodziło tylko i wyłącznie o wakacje, tylko w ogóle, (…) jak ja, Monika Mrozowska, radzę sobie finansowo w życiu. Wydawało mi się, że to będzie takim dużym wsparciem dla innych kobiet, które z jakichś powodów decydują się na na to, żeby samodzielnie wychowywać dzieci, albo wychowywać tak, jak ja wychowuję swoich synów, czyli opiece naprzemiennej. Można w tym wszystkim pozostać niezależną kobietą i można przynajmniej starać się widzieć różne możliwości, żeby być osobą niezależną finansowo, żeby nie płakać i nie liczyć na to, jakiej wysokości właśnie będą te alimenty, które tak naprawdę przysługują dzieciom, a nie matkom. W związku z tym chciałam bardzo mocno podkreślić to, że ja dużo pracy i wysiłku – ale takiego przyjemnego wysiłku – wkładam w to, żeby nam niczego nie brakowało – wyjaśniła

Sylwia Bomba ostro o Monice Mrozowskiej. Poszło o alimenty (WIDEO)

pasekkozak

 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze