Dramat u Beaty Tyszkiewicz. Pożegnała najbliższą sercu osobę…

Dramat u Beaty Tyszkiewicz. Pożegnała najbliższą sercu osobę... Fot. AKPA. Dramat u Beaty Tyszkiewicz. Pożegnała najbliższą sercu osobę... Fot. AKPA.

W rodzinie Beaty Tyszkiewicz zapanowała żałoba. W sieci pojawił się poruszający nekrolog, który przekazali najbliżsi jednej z najbardziej cenionych polskich aktorek. Informacja błyskawicznie obiegła media, a wielu fanów gwiazdy nie kryje poruszenia. Osoba, którą pożegnała rodzina Beaty Tyszkiewicz, od lat pozostawała bardzo ważna dla aktorki, choć na co dzień mieszkała poza granicami Polski.

Wyjechał z Polski jako młody mężczyzna

Krzysztof Tyszkiewicz wiele lat temu opuścił Polskę. Mieszkał między innymi we Francji i Wielkiej Brytanii, by ostatecznie osiedlić się w Niemczech. To właśnie w Hamburgu zbudował swoje życie prywatne i zawodowe. Zajmował się produkcją programów kulinarnych oraz filmów poświęconych tematyce gastronomicznej. Choć od lat mieszkał za granicą, nie zerwał kontaktu z rodziną. Wręcz przeciwnie, regularnie odwiedzał Polskę, a relacje z siostrą pozostawały bardzo serdeczne. O ich wspólnej pasji świadczy także książka „Trzy pory dnia. Kulinarne fascynacje Krzysztofa Tyszkiewicza”, którą rodzeństwo stworzyło razem w 2013 roku.

Krzysztof Tyszkiewicz przez lata konsekwentnie budował życie z dala od rodzinnego kraju, jednak nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach. Chętnie wracał wspomnieniami do dzieciństwa i młodości, a w wywiadach opowiadał o rodzinnych relacjach z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru. Mimo życia za granicą pozostawał w stałym kontakcie z bliskimi, a każda wizyta w Polsce była dla niego okazją do spotkań z rodziną i przyjaciółmi. W jednym z wywiadów Krzysztof Tyszkiewicz z charakterystycznym dla siebie humorem wspominał okoliczności wyjazdu z kraju:

Uciekłem (…), kiedy miałem 20 lat, i później tłukłem się po świecie. To był efekt uboczny życia w domu zdominowanym przez kobiety… Proszę mi powiedzieć, jak miałem się nie spakować i nie wyjechać, skoro Beata i mama miały po 20 par butów, a ja jedną, i to dziurawą, którą do tego wszystkiego sam sobie naprawiałem? – przyznał z dystansem w rozmowie z „Galą”.

Zobacz więcej: Chwile grozy w Opolu. Doda ewakuowana z hotelu w środku nocy! Nie tak wyobrażała sobie festiwal

Mimo odległości pozostawali sobie bardzo bliscy

Beata Tyszkiewicz wielokrotnie podkreślała, że choć brat mieszkał za granicą, ich więź nigdy nie osłabła. Spotykali się kilka razy w roku, odwiedzali się i pozostawali w stałym kontakcie. Aktorka nie ukrywała, że Krzysztof był jedną z najważniejszych osób w jej życiu. Rodzeństwo łączyły nie tylko rodzinne wspomnienia, ale także wzajemny szacunek i zaufanie. Mimo różnych życiowych dróg zawsze mogli na siebie liczyć, a każda wspólna chwila była dla nich wyjątkowo cenna.

Niestety, mój brat mieszka w Hamburgu i widzimy się tak ze trzy, cztery razy w roku. Czasem przyjeżdża do mnie na wakacje, ale różnie to bywa. Jakby jednak nie było, zawsze jesteśmy bardzo bliscy – mówiła przed laty w rozmowie z „Faktem”.

Znajomi rodziny wielokrotnie podkreślali, że relacja Beaty i Krzysztofa była wyjątkowa. Choć nie widywali się na co dzień, potrafili rozmawiać godzinami i interesowali się swoim życiem. Aktorka często wspominała brata w wywiadach, podkreślając jego inteligencję, poczucie humoru i ogromną życzliwość wobec ludzi. Dzielące ich setki kilometrów nigdy nie wpłynęły na siłę rodzinnej więzi. Wręcz przeciwnie,  każde spotkanie było dla nich szczególnym wydarzeniem, a wspólnie spędzony czas pozwalał nadrobić miesiące rozłąki.

Zobacz więcej: Śmierć warszawskiego restauratora poruszyła całe środowisko. Diagnoza była dla niego ciosem…

„Mam do niej wielkie zaufanie”

O niezwykłej relacji między Beatą i Krzysztofem Tyszkiewiczami świadczą również słowa samego zmarłego. W jednym z wywiadów otwarcie mówił o tym, jak ważną osobą pozostaje dla niego słynna siostra. Dziś te słowa nabierają szczególnego znaczenia. Odejście Krzysztofa Tyszkiewicza to bolesna strata dla jego rodziny i bliskich.

Wielką radością jest mieć kogoś takiego jak Beata. Mam do niej wielkie zaufanie i mogę jej powiedzieć prawdę, co w 99 proc. relacji międzyludzkich jest niemożliwe – podkreślał w rozmowie z „Galą”.

Z opublikowanego nekrologu wynika, że zmarł 28 marca w Hamburgu, mieście, z którym związał znaczną część swojego życia. Wiadomość o jego śmierci poruszyła osoby, które znały go prywatnie i zawodowo, a także wielbicieli Beaty Tyszkiewicz. Dla aktorki to bez wątpienia jeden z najtrudniejszych momentów ostatnich lat. Pożegnała nie tylko brata, ale również człowieka, który przez całe życie był obecny obok niej i to  niezależnie od odległości, zawodowych obowiązków czy upływającego czasu. Dziś pozostają wspomnienia, wspólne projekty oraz słowa, które pokazują, jak silna była ich rodzinna więź.

Zobacz więcej: Kim jest partner Mai Chwalińskiej? To właśnie on wspiera ją podczas Roland Garros
Beata Tyszkiewicz, fot. AKPA.
Beata Tyszkiewicz, fot. KAPiF
Beata Tyszkiewicz, fot. KAPiF.
Beata Tyszkiewicz, fot. AKPA.
Beata Tyszkiewicz, fot. AKPA.
Krzysztof Tyszkiewicz, fot. AKPA
Krzysztof Tyszkiewicz, fot. AKPA.
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu, asystentka influencerów oraz na 4INFlu.pl

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze