“Musiałem postawić granicę”.  Lewandowski pierwszy raz o zmysłowych tańcach Ani

Lewandowski pierwszy raz o bachacie Ani, fot.: KAPiF/Instagram Lewandowski pierwszy raz o bachacie Ani, fot.: KAPiF/Instagram

Od miesięcy internauci zastanawiali się, jak Robert Lewandowski reaguje na taneczną pasję swojej żony. Sensualne choreografie, które Anna publikowała w sieci, rozpaliły wyobraźnię fanów i wywołały falę komentarzy. Teraz w nieautoryzowanej biografii „Lewandowski. Prawdziwy” piłkarz po raz pierwszy opowiada, co naprawdę wtedy czuł i dlaczego musiał „postawić granicę”.

Zobacz: Lewy pierwszy zaczął Święto Niepodległości. Szok, jak przyjęli Roberta w Nowym Jorku

Robert Lewandowski przerwał milczenie

Już 12 listopada do sprzedaży trafi nieautoryzowana biografia Roberta Lewandowskiego autorstwa Sebastiana Staszewskiego. W książce, na którą czekają zarówno fani, jak i krytycy kapitana reprezentacji, znalazły się szczere rozmowy z piłkarzem i jego otoczeniem. Pudelek przedpremierowo dotarł do fragmentu, w którym Lewandowski odnosi się do jednej z najbardziej medialnych spraw ostatnich miesięcy – bachaty Anny Lewandowskiej.

Kiedy w sieci zaczęły krążyć nagrania z zajęć tanecznych Ani, internet dosłownie eksplodował. Zmysłowe układy i bliskość z partnerami tanecznymi stały się pożywką dla plotek i hejtu. Jak ujawnia biografia, sam Lewandowski miał dość medialnego szumu.

Internet płonął, wszędzie były filmiki, stopklatki, komentarze. W końcu się wkurzyłem, bo było tego za dużo. Nie chodziło o to, czy Ania robiła coś złego, czy nie, ale niektóre z tych nagrań były za mocne i w pewnych kręgach wzbudzały sensację – mówi piłkarz w książce.

Zobacz: „Nie jest inteligentny, nie rozumie prostych pytań” – szokujące słowa byłego menedżera Lewandowskiego

Granica, której nie chciał przekroczyć

Lewandowski przyznaje, że nie miał nic przeciwko pasji żony, jednak nie mógł dłużej patrzeć na to, jak jest odbierana.

Chociaż zawsze wspieram moją żonę i jej pasje, to w tamtym przypadku musiałem postawić granicę. Nie była to kwestia samego tańca, a tego, jak to wszystko wyglądało z boku i jak się czułem, obserwując cały ten hejt – tłumaczy w rozmowie ze Staszewskim.

Dla wielu fanów te słowa mogą być zaskoczeniem, bo po raz pierwszy Lewandowski otwarcie przyznał, że medialna burza wokół bachaty dotknęła również jego osobiście.

Zobacz: „Robertowi nikt nie chciał powiedzieć prawdy”. Miało dojść do awantury u Lewandowskich. Wszystko przez Hiszpana

Anna Lewandowska ograniczyła publikacje

Po wybuchu kontrowersji trenerka stopniowo przestała publikować pełne nagrania z zajęć tanecznych. W ostatnich miesiącach w jej mediach społecznościowych pojawiały się jedynie krótkie, wyciszone fragmenty lub zdjęcia z grupowych warsztatów.

Dziś, jak wynika z biografii, para ma tę sprawę za sobą, ale wciąż wspomina tamten czas jako moment, który wystawił ich relację na próbę.

Anna Lewandowska, fot.: Instagram
Anna Lewandowska, fot.: Instagram
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

order lorazepam 2mg online