Natalia Szroeder i Margaret w sukniach ślubnych! Niczym Britney i Madonna!

Natalia Szroeder i Margaret w sukniach ślubnych Natalia Szroeder i Margaret w sukniach ślubnych

Natalia Szroeder i Margaret właśnie wypuściły do sieci klip do pionki “Sold out”. Piosenkarki postawiły na odważne brzmienie i jeszcze odważniejszy teledysk.

Margaret bez makijażu przytula LENIWCA: „Najsłodsze co dziś zobaczyłam”

Duet Margaret z Natalią Szroeder

Singiel zapowiada najnowszą płytę Margaret zatytułowaną Maggie Vision. Na krążku ma znaleźć się aż 14 premierowych utworów. Piosenka luźno nawiązuje do nurtu muble rap, którym w ostatniej piosence zainspirowała Marina Łuczenko-Szczęsna.

 

Wokalistki pokusiły się o teledysk, którego akcja rozgrywa się w przestrzeni teatralnej. W pewnym momencie klipu, piosenkarki pojawiają się w białych kostiumach stylizowanych na suknie ślubne – Margaret ma na sobie przeźroczyste wdzianko, pod które założyła jedynie bieliznę, z kolei Natalia zdecydowała się na rozłożystą spódnicę i krótki top. Obie mają na głowach welony i tulą się niczym podczas ślubnej sesji.

Margaret wspomina WALKĘ z depresją: „Ataki paniki i bezdech”

Zdjęcia z planu równocześnie pojawiły się na profilach artystek i momentalnie wywołały zachwyt wśród fanów. Nie trudno też zauważyć, że Margaret i Natalia w ślubnych stylizacjach przypominają Britney Spears i Madonnę podczas gali MTV w 2003 roku, kiedy doszło do ich pamiętnego pocałunku.

Podobają wam się w takim wydaniu?

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Maggie (@margaret_official)

Pocałunek Britney i Madonny
Pocałunek Britney i Madonny, Fot. YouTube
 
Adam Barabasz

Adam Barabasz - Redaktor

Najbardziej lubię zagraniczny show biznes, gdzie wielka moda idzie w parze z wielkimi skandalami. Cenię gwiazdy, które odstają od szarej rzeczywistości. Często muszę ugryźć się w język. Najlepiej czuję się w Paryżu i Nowym Jorku. Absolwent filologii polskiej i romańskiej Uniwersytetu Śląskiego.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Koło Madonny to żadna z nich nawet nie stała, a za porównania do pseudopiosenkarki i pseudoartystki Britney to bym się obraziła.