Natalia Szroeder zamieszkała z Quebonafide! Raper ją ROZPIESZCZA

s-d-r1-R1 s-d-r1-R1

Nowy etap w związku Natalii Szroeder i Quebonafide. Jak podaje Fakt, 23-letnia piosenkarka przeprowadziła się do mieszkania swojego ukochanego. Artystka wreszcie poczuła wolność.

Natalia Szroeder zdradziła z kim zamieszkała! Wprowadziła się do Quebonafide?!

Jak donosi informator tabloidu, dotychczas nie było łatwo:

– Natalia dzieliła mieszkanie z bratem, co powodowało wiele niezręcznych sytuacji. Wolała więc spędzać czas w luksusowym mieszkaniu swojego chłopaka, gdzie czuła się dużo swobodniej. W końcu Quebo zaproponował jej, by się do niego wprowadziła.

Co więcej, raper rozpieszcza swoją wybrankę. Robi wszystko, by piosenkarka w jego apartamencie czuła się jak u siebie. Podobno kupił doniczki i specjalnie dla Natalii zasadził kwiaty na balkonie.

Natalia Szroeder wstawiła zdjęcie z Quebonafide! SĄ RAZEM!

Miłość kwitnie. Pasują do siebie?

   
33 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

piękny konkubent Natalko ! 🙂

będzie bzyk 5x na dobę ! 🙂

haha ale partner.. rodzice są zadowoleni …???

kiedy bedzie seks wideło? Natalka jest taka seksowna, ma młode, jędrne ciałko!

Piękna i Bestia

Oceniamy go po wypowiedziach. A te nie sa aniinteligentnie, ani kuluralne,ani madre. Wiec szkoda mlodej ladnej i zdolnej panny na taka patole icpuna. Oby jej dziecka nie zrobil. Bo ja zostawi, a to bwdzie kolejny dzieciak bez ojca i zalamana matka.

Czy mamusia ci nie mówiła, żeby nie igrać z ogniem?

Natalia on jest patolą!!

Współczucia dla rodziców.

Dziewczyno uciekaj od niego. To się dobrze nie skończy dla Ciebie.

ten typek- jaka wieśniacka tandeta, co za żałosny polski luj. Dziewczyna nie wiem kto to ale dosyć ładna

gość, 11-06-18, 17:59 napisał(a):a niby dlaczego nie? to że kupiła mieszkanie nie znaczy przecież, że musi w nim teraz mieszkać, brat będzie opłacał czynsz i tyle

Dlaczego z góry zakładanie że on jest złym człowiekiemNie ocenia się książki po okładce jak w przypadku katoli

Moja przyjaciółka zakochała się w podobnym. Ona dobra ładna dziewczyna. On przechodzony narkoman i ciągle w areszcie. Manipulowal nią nieźle. Płakała wiele razy. Sama musiała się opamietac. Nic nie pomagało bo była zakochana. Na szczęście się opamietała i zmarnowala tylko 2 lata.

Natalia bedzie żałować… wiele dziewczyny juz poleciało na takiego wrażliwego bad boya. Ale tacy bad boye niszczą tylko swoje dziewczyny. Muszą iść na terapię.. dziewczyna go nie zmieni.

Nie mój typ

przecież Natalia niedawno kupiła mieszkanie w Warszawie,gdzie razem z bratem mieszka,więc szczerze wątpie,że od razu po wprowadzeniu się wyprowadza się do chłopaka xd

Niewiem Kim on jest I ona tak samo. Czemu o nich piszecie??

Ona spiewa jakis pop a on wystylizowany raperek dla grzecznych dzieci z dobrych domow, ktore chca sie poczuc niegrzeczne.

Ona to zdolna dziewczyna, on cpun. Cham. Wykorzysta ja, i tyle. A szkoda.

Kazdy musi ptzez cos przejsc nie pomoga ostrzezenia musimy cierpiec. Ona mloda on owoc zakazany i juz wielka milosc.

NARKOMAN I SZM@TA

Ona będzie płakać przez niego. Ale niestety młodość rozumem nie grzeszy.

Ona jest młoda a wygląda na dużo więcej. Nie widzę ich na dłuższą metę razem

Jeżeli to prawda to bardzo miło z jego strony. Oby inni faceci tak dbali o swoje kobiety

dzieci lepiej zeby sie wydaly za nia,bo za nim to takie pogryzmolone brzydkie by byly

Pojecia nie mam kim jest on i ona,ale jak widzę dziary na twarzy to mam odruch wymiotny.

Pozwolił jej kwiatki posadzić na balkonie? Toż to anioł, nie facet…

Na pewno jest agresywnym przemocowym facetem, i na pewno cos bierze, zniszczy Natalie psychicznie. Natalua, uciekaj od typa. Szkoda zycia. Skonczysz jak polskue gwiazdy z lat 70. Czytakam.o Grazynie Dmoch, Mirze Kubasinskiej, umarly w biedzie.

Tatuaże nie oznaczają że Kuba jest agresywny, szkoda Roxi , ale cóż takie życie….

Jak to jest, że piękne kobiety idą do takich facetów?

nie wydaje mi sie to uczucie jego do niej jakies szczere,on nie wyglada na normalnego,ale moze nie wyglad swiadczy o czlowieku

On wygląda na uzależnionego od czegoś i nie od miłości…