Nawrocki pozywa Onet! Dlaczego służby wcześnej dały mu rekomendacje?!

Były szef ABW wydał oświadczenie Były szef ABW wydał oświadczenie

W poniedziałek Onet opublikował szokujący materiał, w którym dowiadujemy się, że Karol Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu. Wówczas pracował tak jako ochroniarz.

Syn Karola Nawrockiego przerywa milczenie po oskarżeniach. Takich słów nikt się nie spodziewał…

Były szef ABW wydał oświadczenie

Podobno miał proponować współpracę przy sprowadzaniu dziewczyn do hotelowych gości, obiecując udział w zyskach. Drugi świadek potwierdza, że Nawrocki wprowadzał do hotelu prostytutkę i jej „opiekuna”. Dziennikarze Onetu dowiedzieli się, że cena spotkania z prostytutką wynosiła wówczas średnio 100-150 zł, a nawet 200 zł. Natomiast klientów hotelu kasowało się drożej i właśnie ta wyższa marża szła do ochroniarzy, którzy byli w układzie z sutenerem.

Onet ujawnił szokujące wieści na temat Karola Nawrockiego. Co w przeszłości robił w Grand Hotelu?

Kandydat na prezydenta popierany przez PiS szybko zareagował na doniesienia Onetu. Już kilka godzin po wypuszczeniu materiału napisał, że pozwie Onet, ale nie skorzysta z trybu wyborczego.

Następnego dnia pełnomocnicy Nawrockiego złożyli pozew cywilny i akt oskarżenia w Sądzie Okręgowym w Warszawie o ochronę dóbr osobistych i prywatny akt oskarżenia.

Karol Nawrocki, przez swoich pełnomocników, złożył pozew o naruszenie dóbr osobistych wynikający z treści tych kłamliwych oszczerczych artykułów, ale także składa prywatny akt oskarżenia. Mam przed sobą pozew o ochronę dóbr osobistych, który został złożony w Sądzie Okręgowym — powiedział w czasie konferencji prasowej poseł PiS Andrzej Śliwka.

Zapewnia, że tekst, który pojawił się na portalu Onet i kolejne teksty publikowane w przestrzeni medialnej, miały mało wspólnego z rzetelnością dziennikarską, a więcej z pomówieniami i kłamstwami.

Głęboko wierzymy w to, że dziennikarze przekażą również tę informację, że został złożony pozew, jak i prywatny akt oskarżenia — mówił dalej.

Tusk znów uderza w Nawrockiego! „Worek na głowę, kaloryfer i porwanie kobiety”

Wielu się zastanawia, jak to możliwe, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego kilka razy prześwietlała Karola Nawrockiego i wówczas udzieliła mu poświadczenie bezpieczeństw. Miało się to odbyć w 2009 r., kiedy zaczął pracę w IPN, a następnie w 2014 r., kiedy pełnił funkcję naczelnika oddziałowego biura edukacji publicznej tej instytucji w Gdańsku, a nawet w 2021 roku po zaprzestaniu pełnienia funkcji Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i powrocie do IPN na stanowisko wiceprezesa, a potem prezesa.

Po raz kolejny Premier Donald Tusk mija się z prawdą. W 2021 r. postępowanie sprawdzające prowadzone było przez Departament Ochrony Informacji Niejawnych w Warszawie, a nie przez delegaturę ABW w Gdańsku” — oświadczył były szef ABW Krzysztof Wacławek.

Z kolei Jacek Dobrzyński, rzecznik szefa MSWiA, ministra koordynatora służb specjalnych ujawnia, czego się wówczas dowiedzieli:

Wobec licznych zapytań mediów potwierdzam informację, że ABW w toku poszerzonego postępowania sprawdzającego Pana Karola Nawrockiego w 2021 r. zgromadziła materiały dotyczące sposobu i źródeł sfinansowania zakupu mieszkania od Jerzego Ż. – napisał we wtorek na platformie X.

Dodał, że dysponuje całością wiedzy, w tym między innymi na temat negatywnej rekomendacji funkcjonariusza analizującego akta postępowania: “ówczesny Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Wacławek (obecny doradca Prezydenta RP) podjął decyzję o wydaniu Karolowi Nawrockiemu poświadczenia bezpieczeństwa”. 

To Nawrocki skrzętnie ukrywał przed wyborcami. Mało kto wie, co łączy go z legendą z Gdańska

Donald Tusk: 

“Badający sprawę Nawrockiego gdański funkcjonariusz ABW w 2021 roku wydał negatywną opinię, ale pisowskie szefostwo Agencji z nieznanych powodów jej nie uwzględniło. Ówczesny szef ABW jest dziś doradcą prezydenta Dudy”. 

Karol Nawrocki
Dziwne zachowanie Karola Nawrockiego podczas debaty
 
3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Od dawna wiedzieli, że to agresywna patologia. Najwyraźniej Jarek wie jeszcze więcej, bo wierzy, że Lolek będzie posłuszny.

Paszkwile uśmiechniętych to coś niewiarygodnie obrzydliwego