“Nie promuję badziewia”. To synek Mariny i Szczęsnego znalazł pod choinką (WIDEO)
Święta Bożego Narodzenia już za rogiem, a Mikołajki już za nami, ale Marina Łuczenko dopiero teraz podzieliła się uroczym nagraniem z synkiem, który dostał od nich prezent w ramach prezentu od Św. Mikołaja. Reakcja Liama bezcenna!
Marina Łuczenko-Szczęsna – kariera, życie prywatne
Marina Łuczenko-Szczęsna do show-biznesu wdarła się już lata temu. Swoje pierwsze kroki stawiała w „Szansie na sukces” czy dziecięcej Eurowizji, aż w końcu zaczęła wydawać swoje płyty i występować na scenie. Życie robiącej karierę piosenkarki odmieniło się jednak po tym, jak została jedną z najpopularniejszych WAGs i żoną bramkarza Wojciecha Szczęsnego.
Małżeństwo Mariny i Szczęsnego
Dziś piosenkarka i piłkarz tworzą szczęśliwe małżeństwo i mają dwójkę dzieci: 7-letniego Liama i roczną Noelię. To właśnie dla rodziny poświęciła swoją karierę i dziś głównie skupia się wychowywaniu swoich pociech i szczęśliwym małżeństwie.
Musiałam się poświęcić. Jeśli chce, żeby nasze dzieciaki czuły komfort psychiczny, to nie może być tak, że tatusia nie ma, bo gra, a mamusia spełnia marzenia w Warszawie. Gdzie by były w tym wszystkim dzieci? One są najważniejsze. Ja muszę dostosować swoje ambicje, swoje spełnienie do zawodowej ścieżki mojego męża. Ja się do tego przyzwyczaiłam. Nie boli mnie to. Udało mi się to zorganizować i zrozumiałam, co jest dla mnie w życiu ważne. Jak ja odpuściłam, to wszystko zaczęło się ładnie układać – mówiła kiedyś Marina dla „Dzień Dobry TVN”.
Zobacz więcej: Marina i Wojtek Szczęśni z dziećmi dekorują pierniki. Napisy na ciastkach szokują

Marina Łuczenko spełniła marzenie syna
O tym, że rodzina i dzieciaki dla Mariny są całym światem, to już wiemy. I choć mogłoby się wydawać, że Liam i Noelia mogą mieć wszystko, czego zapragną od sławnych rodziców, to jednak nic z tego. Marina i Wojtek dbają jednak o to, aby ich pociechy doceniały to, co mają.
Zobacz więcej: “Wojciech Szczęsny ze szczegółami o początkach z Mariną: „Conor, chodź zobacz, znalazłem żonę”
Teraz na Instagramowym profilu piosenkarki pojawiło się nagranie, w którym ta uwieczniła reakcję syna na tegoroczny prezent od Mikołaja. Okazuje się, że 7-letni Liam marzył już od dawna o trendującej w ostatnich miesiącach maskotce Labubu. Marina nie ugięła się jednak internetowym viralom i nie kupiła synowi maskotki. Dopiero teraz z okazji 6 grudnia postanowiła sprezentować mu wymarzoną zabawkę.
Pod uroczym wideo z reakcją Liama na prezent Marina wyjaśniła, że nie promuje tego “badziewia”, ale dla takich chwil warto się ugiąć. Co ciekawe, stwierdzenie to jednak zostało szybko zmienione przez Łuczenko, która poprawiła się i napisała “maskotka”.
Udało mi się uchwycić moment, jak Liam zauważył prezent pod choinką. I żeby była jasność – nie promuję tego badziewia, ale przez to, że odmawiałam zakupu tego od tak dawna, stało się to jego marzeniem. Dla takiej chwili szczęścia dziecka warto się ugiąć i współpracować z Mikołajem. Bezcenna chwila. Kocham!
Zobacz więcej: “Szczera spowiedź Mariny Łuczenko. Odpowiedziała na komentarze fanów: „Poświęciła życie mężowi”

już prezenty pod choinką ?
Pozerantka,na torbusie i ciuch/TANDETNE/NIE brak pieniedzy,a dzieci niby wychowuje no coz typowa slawa ukrainie
ciekawie czy tak miala w Stalowej Woli,albo wczesniej na Ukrainie.Co ona opowiada
A skwara dzcuwia z u, ukraiński hymn jej się nsv ubliżający Polko,. To cham o prawie stał. Mordę ma w sam raz do tehj kobyły szmaty,