Wojciech Korda, a właściwie Wojciech Kędziora zapisał się w historii polskiej muzyki jako wokalista rockowy, gitarzysta i kompozytor. W połowie lat 60. dołączył do zespołu Niebiesko-Czarni i występował razem z nim przez 12 lat do czasu rozwiązania składu. W zespole poznał miłość swojego życia – Adę Rusowicz. Para wzięła ślub w 1971 roku i doczekała się dwójki dzieci: Bartłomieja oraz Anny.

Nie żyje Maciej Trojanowski! Prowadził paranormalny program „Nie do wiary”

Nie żyje Wojciech Korda, lider zespołu Niebiesko-Czarni

Niestety, życie miało dla Wojciecha wiele cierpienia w planach – 1 stycznia 1991 roku Ada Rusowicz i Wojciech Korda wracali z noworocznego koncertu w Warszawie. Wsiedli do samochodu z nowo poznanymi ludźmi, a ich auto tuż pod Poznaniem wpadło w poślizg. Wszyscy poza Kordą zginęli.

Po śmierci ukochanej żony, muzyk zdecydował się zająć synem Bartkiem, a siedmioletnią córkę oddał na wychowanie do dalszej rodziny. Anna Rusowicz przez wiele lat nie miała żadnego kontaktu z ojcem i nie potrafiła wybaczyć mu, że ją zostawił:

Prawda jest taka, że przez całe moje dzieciństwo i młodość miałam ojca. Był nim mój wujek, do którego mówiłam „Tato” (…) Z moim biologicznym ojcem do dzisiaj nie mam kontaktu i tym bardziej bulwersuje mnie fakt, że komunikuje się ze mną poprzez media dopiero teraz, kiedy coś mi się w życiu udało i stałam się osobą publiczną – mówiła w 2012 roku.

Córka wybaczyła ojcu dopiero na przełomie 2020 i 2021 roku, gdy ten był już niemal na łożu śmierci:

Na łóżku zobaczyła człowieka, który od dłuższego już czasu toczy walkę o życie. Sześć udarów mózgu wywołało ogromne i nieodwracalne spustoszenie w jego organizmie. […] Dla Ani był to bardzo przykry widok. Był czas, że czuła do ojca wiele żalu, ale teraz myślała jedynie o rzeczach, których nie zdążyli sobie powiedzieć – mówiła partnerka Wojciecha Kordy na łamach Dobrego Tygodnia.

Wojciech Korda, ojciec Anny Rusowicz w ciężkim stanie! Apelują o pomoc dla jego żony

Wojciech Korda przeszedł sześć udarów. Przed śmiercią pogodził się z córką

Wojciech Korda przeszedł sześć udarów i w wyniku tracheostomii oddychał przez respirator. Odżywiany był dojelitowo. Do tego cierpiał na parkinsonizm poudarowy, który objawia się sztywniejącymi kończynami. Muzyk wymagał codziennej rehabilitacji i opieki, którą zapewniała mu druga żona, Aldona.

Niestety, w sobotę 21 października 2023 roku Wojciech Korda zmarł w wieku 79 lat po wieloletniej walce. Przez ostatnie lata życia muzyk był przykuty do łóżka. O jego śmierci poinformowała Polska Fundacja Muzyczna za pośrednictwem Facebooka oraz żona Wojciecha:

W sobotę 21 października 2023 o godz. 13.40 po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Wojciech Korda. Był polskim wokalistą rockowym, gitarzystą, kompozytorem, współtwórcą muzyki do pierwszej polskiej rock-opery Naga. Od początku choroby Wojciech Korda pozostawał pod opieką Polskiej Fundacji Muzycznej. O dacie i miejscu pogrzebu Artysty powiadomimy kiedy tylko się pojawi.

Wojciecha pożegnała również córka. Anna Rusowicz po śmierci ojca zdobyła się na wymowny wpis, w którym zadeklarowała, że mu wybacza:

Wybaczam Ci, uwalniam Cię, pozwalam Ci odejść.

Gdansk, 07.04.2014 r. Happening z okazji obchodow 55-lecia polskiego Rock&Rolla przed budynkiem dawnego klubu „Rudy Kot” w Gdansku upamietniajacy pierwszy koncert pierwszego polskiego zespolu rockowego „Rhythm&Blues” zoorganizowanego z inicjatywy Franciszka Walickiego 24 marca 1959 roku. Nz. Krzysztof Skiba, Marek Karewicz, Marek Piekarczyk, Wojciech Korda.,Image: 427161313, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Lukasz Dejnarowicz / Forum

scena z: Wojciech Korda
fot. Karewicz/AKPA

fot. Facebook: polskafundacjamuzyczna

fot. Facebook: polskafundacjamuzyczna

Anna Rusowicz po rozwodzie? Wygląda na to, że zaczyna życie na nowo

pasekkozak