Niepokojące objawy u Joanny Kołaczkowskiej: “Omdlenia i ciągłe zmęczenie”
Joanna Kołaczkowska była ikoną polskiej sceny kabaretowej, komiczką i aktorką teatralną. Zana była przede wszystkim z kabaretu „Hrabi”, z którym była związana od 2002 roku. Zanim jednak trafiła tutaj, to w latach 80. należała do grupy „Drugi garnitur”, a przez kolejne 10 lat była aktorką kabaretu „Potem”.
Nie żyje Joanna Kołaczkowska! To były jej ostatnie słowa do fanów…(WIDEO)
Na co zmarła Joanna Kołaczkowska?
17 lipca media obiegła tragiczna wiadomość o śmierci jednej z najpopularniejszych komiczek, Joanny Kołaczkowskiej. Artystka zmarła w wieku 59 lat po zmaganiach z chorobą nowotworową. Ostatni raz Kołaczkowska zwróciła się do fanów w kwietniu tego roku. Już wtedy zmagała się ze straszliwą chorobą, a mimo to wciąż zarażała pozytywną energią.
Joanna Kołaczkowska usłyszała diagnozę zaledwie w kwietniu 2025 r. Natychmiast odwołała wszystkie występy i podjęła się leczenia. Dopiero po śmierci poznaliśmy szczegóły jej choroby za sprawą przyjaciółki Beaty Harasimowicz, która w wywiadzie dla “Świata Gwiazd” wyznała, że walczyła z agresywnym nowotworem mózgu.
Bardzo szybko trafiła do szpitala i znalazła się pod bardzo dobrą opieką lekarską. Nad wszystkim trzymał pieczę Kamol [Dariusz Kamys]. Operacja była natychmiastowa i na pewno były to najlepsze siły fachowe, jakie mogły być, i to, co można było zrobić ze strony medycyny, na pewno zostało zrobione. Nie wystarczyło – powiedziała Beata Harasimowicz w udzielonym wywiadzie dla Świata Gwiazd.
Kołaczkowska w przeszłości zmagała się z czerniakiem, który wykryto u niej w czasie ciąży. Choroba była dla niej ogromnym przeżyciem, dlatego później regularnie poddawała się badaniom kontrolnym. Niektórzy twierdzili jednak, że jej czujność przeradza się w obsesję i sugerowali jej konsultację z psychiatrą.
Natomiast jak się okazuje, gwiazda kabaretu miała już w przeszłości objawy, które lekarze bagatelizowali. Beata Harasimowicz zdradziła, że zdarzały się Joanie Kołaczkowskiej omdlenia i zasłabnięcia:
Pamiętam, że Asi od dobrych kilku lat zdarzały się omdlenia i zasłabnięcia. Wiem, że po tym zaczęła jeździć z ciśnieniomierzem. Śmiała się zawsze, że to jest jej stały towarzysz.
Jednak Harasimowicz nie jest pewna, czy te objawy były powiązane z chorobą nowotworową: “Już teraz możemy sobie tylko gdybać”.
Z kolei Katarzyna Pakosińska powiedziała, że kiedy razem dzieliły garderobę, Kołaczkowska często narzekała na zmęczenie.



Miała też migotanie przedsionków