Obamowie nie zaproszeni na ślub Księcia Williama
“Ignor\” od rodziny królewskiej? To coś nowego – dbająca o wszelkie zasady poprawności monarchia Brytyjska postanowiła, że na ślubie Księcia Williama i Kate Middleton nie pojawi się prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama i jego żona Michelle.
Spokojnie – decyzja nie jest podyktowana żadną animozją.
Stwierdzono, że ponieważ William nie zasiada na tronie i nie jest nawet pierwszy w kolejce do niego, nie ma obowiązku zapraszać głów państw.
Uroczystość zaślubin będzie miała zatem bardziej rodzinny, niż państwowy charakter. Książę postanowił za to, że zaproszeni zostaną najbliżsi, jak również współpracownicy Kate oraz pracownicy instytucji charytatywnych.
– Z pewnością nie wszystkie głowy państw zostaną pominięte, jednak prawdą jest, że prezydent Obama nie zostanie zaproszony – potwierdził rzecznik monarchii.
Data ślubu wyznaczona została na 29 kwietnia 2011 roku.


gość, 22-12-10, 06:07 napisał(a):gość, 21-12-10, 21:17 napisał(a):Nie zapraszają Baracka bo i tak by nie przyjechał 🙂 prezydent ameryki słynie z wyjątkowego wyczucia chwili i w waznych momentach dla przedstawicieli innych państw woli sobie np. pograć w golfa…???????? a skad takie masz informacje? przeciez nawet twoj komentarz nie ma sensu. Wiadomo przeciez jest ze Obama gra w koszykowke a nie w golfa….a telewizji nie oglądasz? przypomnij sobie, jak był pogrzeb pary Prezydenckiej i wiele głów państwa się nie stawiło z powodu rzekomych pyłów wulkanicznych, co pisali o Obamie….
Rodziny szlacheckie są rodzinami rasistowskimi. Pan nie zaprosi hołoty niewolniczej na wesele.
Nie zapraszają Baracka bo i tak by nie przyjechał 🙂 prezydent ameryki słynie z wyjątkowego wyczucia chwili i w waznych momentach dla przedstawicieli innych państw woli sobie np. pograć w golfa…
gość, 22-12-10, 06:07 napisał(a):gość, 21-12-10, 21:17 napisał(a):Nie zapraszają Baracka bo i tak by nie przyjechał 🙂 prezydent ameryki słynie z wyjątkowego wyczucia chwili i w waznych momentach dla przedstawicieli innych państw woli sobie np. pograć w golfa…???????? a skad takie masz informacje? przeciez nawet twoj komentarz nie ma sensu. Wiadomo przeciez jest ze Obama gra w koszykowke a nie w golfa….Ty idiotko !….Pomyśl zanim coś napiszesz.To nawiązanie do tragedii, która spotkała nas w tym roku w kwietniu….Obama – gdy w naszym kraju odbywał się pogrzeb pary prezydenckiej- grał w golfa i nie wpisał się do księgi w polskiej ambasadzie. =_=
gość, 21-12-10, 21:17 napisał(a):Nie zapraszają Baracka bo i tak by nie przyjechał 🙂 prezydent ameryki słynie z wyjątkowego wyczucia chwili i w waznych momentach dla przedstawicieli innych państw woli sobie np. pograć w golfa…???????? a skad takie masz informacje? przeciez nawet twoj komentarz nie ma sensu. Wiadomo przeciez jest ze Obama gra w koszykowke a nie w golfa….
Boże naprawdę tak trudno się domyślić czemu nie zostali zaproszeni? Uznano, że przyjazd prezydenta Ameryki sprawi za dużo zachodu, w końcu to jedna z najlepiej chronionych osób na świecie, potrzebowaliby z pare tysięcy dodatkowej ochrony itp. Pisano tak w oficjalnych oświadczeniach na anglojęzycznych stronach . Moglibyście zrobić najpierw rozeznanie zamiast pisać pierdoły w stylu ,,chyba ich nie lubią’’ itp.
gość, 21-12-10, 17:24 napisał(a):jacy wspólpracownicy…???!!!!przeciez ona NIC nie robi!!!:-Iza przeproszeniem, g*** wiesz, poczytaj buraku zagraniczna prase to sie dowiesz gdye pracuje i co robi, ignorancie. I naucz sie jakiegos jezyka, to nie bedziesz opieral swojej dennej wiedzy tylko na polskich plotach.
gość, 21-12-10, 17:19 napisał(a):gość, 21-12-10, 12:13 napisał(a):No ja też raczej nie zapraszę państwa Obama na mój ślub, chociąż przyznam, że wciąż się waham…Mam to samo. No bo w końcu w moim pałacu nie ma aż tyle miejsca żeby zaprosić wszystkich prezydentów świata. Poza tym wydaje mi się, że Barack nie czułby się komfortowo w towarzystwie Bin Ladena… Choc, to może tylko moje odczucie.HEHEHE:D
jacy wspólpracownicy…???!!!!przeciez ona NIC nie robi!!!:-I
Nigdy nie uda się wyplewić poczucia dostojności i takiego poczucia bycia w monarchii przez rządzących Wielką Brytanią. Widocznie uznali że Amerykańscy rządzący to motłoch, zepsuta Ameryka nie mająca nic wspólnego z Królewską Wielką Brytanią.
gość, 21-12-10, 13:32 napisał(a):STARY KOZACZEK WROOOOOOOC!!!!!!toć możesz sobie ustawić na stronie głównej w prawym górnym roku na widok starego kozaczka
NIEZAPROSZENI, jak już. “nie” z przymiotnikami piszemy ŁĄCZNIE!
gość, 21-12-10, 12:13 napisał(a):No ja też raczej nie zapraszę państwa Obama na mój ślub, chociąż przyznam, że wciąż się waham…Mam to samo. No bo w końcu w moim pałacu nie ma aż tyle miejsca żeby zaprosić wszystkich prezydentów świata. Poza tym wydaje mi się, że Barack nie czułby się komfortowo w towarzystwie Bin Ladena… Choc, to może tylko moje odczucie.
gość, 21-12-10, 16:01 napisał(a):Nigdy nie uda się wyplewić poczucia dostojności i takiego poczucia bycia w monarchii przez rządzących Wielką Brytanią. Widocznie uznali że Amerykańscy rządzący to motłoch, zepsuta Ameryka nie mająca nic wspólnego z Królewską Wielką Brytanią.a kim dla nich jest prezydent ameryki co? bratem, wujkiem? to by musieli wszystkich prezydentów świata zaprosić
gość, 21-12-10, 15:40 napisał(a):młoda i ładna dziewczyna, a ubiera się i maluje jakby miała z 50 lat… Dlaczego się tak szpeci?? gdzie jest styl adekwatny dla jej wieku?sexi mini, szpileczki itp? w rodzinie krolewskiej obowiazuje dress code. tak juz jest i juz. jak wchodzi do tej rodziny to znaczy ze akceptuje wszystkie konwenanse i tradycje.
“stwierdzono, ŻE PONIEWAŻ…” hahaha
młoda i ładna dziewczyna, a ubiera się i maluje jakby miała z 50 lat… Dlaczego się tak szpeci?? gdzie jest styl adekwatny dla jej wieku?
STARY KOZACZEK WROOOOOOOC!!!!!!
No ja też raczej nie zapraszę państwa Obama na mój ślub, chociąż przyznam, że wciąż się waham…