Aleksandra Żebrowska od lat wierna jest jednej fryzurze. Influencerka przeważnie nosi długie, proste blond włosy. Jesienną porą zdecydowała się jednak na małą metamorfozę. Żona Michała Żebrowskiego wzięła do ręki nożyczki i… zafundowała sobie grzywkę!

Jennifer Lopez bez makijażu i w dresie. Tak prezentuje się bez „ulepszaczy”

Aleksandra Żebrowska pokazała się w nowej fryzurze

Cięcia z grzywkami to modne propozycje od wielu lat. I choć mogłoby się wydawać, że wszystkim jest w nich do twarzy, w rzeczywistości nie każdy prezentuje się świetnie z kosmykami opadającymi na czoło. Czy tak jest też w przypadku Oli? Absolutnie nie. Co zresztą potwierdzają jej starsze zdjęcia. Nie jest to bowiem pierwszy raz, gdy 36-latka zdecydowała się na taki ruch.

Met Gala 2024: znany jest już motyw imprezy! Zaskoczeni?

Niemniej na nowej fotografii, Ola nie wygląda na zadowoloną ze swojej decyzji. W poście, w którym pokazuje metamorfozę, pisze: „byle nie grzywka”, dodając emoji nożyczek. Na zdjęciu robionym od dołu ma niezadowolona minę i prawdopodobnie zbyt krótko obcięte kosmyki. Jesteśmy jednak przekonani, że odpowiednio ułożona grzywka zaprezentuje się naprawdę dobrze.

Co o zmianie fryzury sądzą fani influencerki? Wiele kobiet przyznało, że też chciały grzywki, a później, po ścięciu, żałowały swojej decyzji.

Łączę się w bólu – wczoraj ścięłam włosy i już żałuję hahah, co dwa lata to samo – pisze jednak z obserwatorek Oli.

Musi być dłuższa i będzie spoko i pamiętaj grzywka nie obcięta noga, odrośnie, no i trzymaj się tego, że ładnemu we wszystkim do twarzy – przyznaje druga.

Dodajmy również, że inspiracją do tego cięcia była fryzura Jane Birkin. Widać podobieństwo?

Doda pokazała się bez doczepów. Ta fryzura naprawdę odmładza!

Fot. Instagram @olazebrowska

Aleksandra Żebrowska, fot. Podlewski/AKPA

Ola Żebrowska na ściance

Aleksandra Żebrowska/fot. Piętka Mieszko/AKPA

Aleksandra Żebrowska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA