Olivier Janiak to jeden z najbardziej znanych prezenterów w Polsce. Kojarzony jest głównie ze stacją TVN. Niedawno zaczął prowadzić nowy program „Power Couple”, który okazał się hitem stacji.

Olivier Janiak myślał, że zginie

Olivier Janiak o porodzie Karoliny: Moja żona leżała z rozprutym brzuchem…

Olivier Janiak ostatnio udzielił wywiadu „Plejadzie„. Opowiedział o traumatycznym przeżyciu, które do dzisiaj siedzi mu w głowie. Myślał, że straci życie:

Pamiętam, jak kiedyś leciałem do Szczecina, a obok mnie siedziała kilkuletnia dziewczynka, którą rodzice „nadali” do dziadków. Jako przesyłkę poleconą. To był jej pierwszy lot w życiu. Była zupełnie sama. Gdy okazało się, że mam obok niej miejsce, obiecałem stewardesom, że się nią zaopiekuję. Przesiedliśmy się, żeby mogła spędzić podróż przy oknie. Coś podczas lotu zobaczyć. A że była trochę wystraszona, nie za bardzo rozmowna, to specjalnie jej zagadywałem. Poprosiłem, tylko żeby dała znać, jeśli będzie się czegoś bała – opowiadał Olivier.

Olivier Janiak chce wyglądać jak w 1999 roku (FOTO)

Na nieszczęście podczas lotu zaczęły się mocne turbulencje, że nawet prezenter bał się o swoje życie:

Spadaliśmy po kilkadziesiąt metrów w dół. Niżej i niżej. Wszyscy byliśmy przerażeni i żegnaliśmy się z życiem. Przewijały mi się przed oczami wtedy różne obrazy. Jeszcze nie byłem ojcem i to była jedna z rzeczy, których żałowałem – że nie dane mi było poczuć tego, jak to jest być rodzicem. Za kilka innych było mi wstyd. Nagle poczułem, jak ta dziewczynka łapie mnie za rękę. Popatrzyłem na nią, a ona powiedziała, że jak będę się bał, to żebym też jej o tym powiedział. I wówczas postanowiłem, że chcę żyć tak, żeby nie bać się odchodzić z tego świata, żeby nie mieć w takiej chwili żadnych wyrzutów. Dlatego staram się być w porządku – nie tylko wobec siebie i rodziny, bo to oczywiste, ale również wobec innych  tłumaczył w „Plejadzie” Janiak.

Malinowska i Janiak pokazali dzieci w reklamie: Kasa, kasa…

Olivier Janiak, fot. Baranowski/AKPA

Olivier Janiak, Karolina Malinowska. Fot. Kurnikowski/AKPA