Tylko u nas! Paulina Gałązka nie kryła smutku po finale “TzG”! To jednak nie koniec przeszkód
Finał wiosennej edycji programu “Taniec z Gwiazdami” za nami. Reporterowi Kozaczka udało się porozmawiać z Pauliną Gałązką na temat jej emocji po programie. Wydało się też, jakie dolegliwości doskwierają Paulinie Gałązce.
Paulina Gałązka w “Tańcu z Gwiazdami”
Paulina Gałązka nie kryła stresu po 1. odcinku, ponieważ nie dość, że był to jej debiut na parkiecie programu to jeszcze była tą, która musiała zaprezentować swój taniec jako pierwsza. Aktorka nie ukrywa, że bardzo przejmowała się tym, jak wypadnie w programie. w rozmowie z Super Expressem wyznała:
Otwieraliśmy odcinek, więc dla mnie to było bardzo stresujące. To pierwszy taniec na tym parkiecie przed tak ogromną publicznością, więc nie ukrywam, że rzeczywiście tak, byłam zestresowana.
Z każdym odcinkiem radziła sobie coraz lepiej. Nie stanęło jej na przeszkodzie nawet złamane żebro i towarzyszący temu ból.

Paulina Gałązka o spektrum autyzmu
Autyzm nie jest jedną, konkretną cechą, lecz całym spektrum. Może objawiać się na wiele różnych sposobów i z różnym nasileniem. U niektórych osób wiąże się m.in. z trudnościami w kontaktach społecznych, nadwrażliwością na bodźce czy potrzebą stałych schematów i rutyny.
O swojej neuroróżnorodności w kontekście programu, mówiła w ten sposób:
Moja historia (…) jest dowodem na to, że nie ma niezdolnych uczniów — potrzebny jest tylko dobry nauczyciel, bo ja jako osoba w spektrum autyzmu uczę się po swojemu.
Potrzebuję więcej czasu niż inni, nie od razu wszystko załapuję. Ogarnięcie takich rzeczy, które są nudne, też jest bardzo trudne dla mnie, czyli sprawy urzędowe, bo nie jestem w stanie wypełnić tych formularzy, no i wtedy często jest tak, że ktoś traci cierpliwość – wyznała.
Jak sama przyznała, taniec był dla niej pewnego rodzaju testem.
Muszę to wszystko sobie usystematyzować. (…) Potrzebuję, żeby wszystko było dość precyzyjnie wytłumaczone. Jeśli ja jestem w stanie nauczyć się tańca towarzyskiego, mimo ograniczeń, które wiem, że mam, no to naprawdę mogę wszystko – skwitowała.
Paulina Gałązka po zakończeniu programu
Finałowy odcinek to zawsze największe emocje. Nie inaczej było tym razem. Reporter Kozaczek.pl Jakub Szewczyk, korzystając, z okazji jaką była możliwość rozmowy z Pauliną Gałązką i Michałem Bartkiewiczem zapytał o samopoczucie w tygodniu poprzedzającym finał programu.
To był bardzo smutny tydzień, bo ja naprawdę nie chciałam, żeby ten tydzień się skończył i jest mi bardzo smutno, że jutro nie idę na salę treningową. (…) ten program powinien trwać dłużej – odparła Paulina Gałązka.
Jakub Szewczyk wspomniał także o problemach zdrowotnych aktorki. Przed półfinałem media donosiły o złamanym żebrze i problemach z kręgosłupem. Okazało się, że to nie wszystkie dolegliwości, z jakimi przyszło się zmagać Paulinie Gałązce.
Teraz mam jeszcze kaszlowe problemy do tego dochodzą. bo to jest, słuchajcie, taka klimatyzacja w tym studio, że rozchorować się idzie, ale tak, no tak, miałam tak żebrowe problemy, ale tutaj inspirując się Anitą Sokołowską, która także z ze złamanym żebrem wieleodcinków zrobiła tego programu, no to stwierdziłam, że walczymy dalej – przyznała aktorka.
Życzymy zdrowia.



