Paulina Krupińska zwyzywana na ulicy! Jej słowa dają do myślenia
Paulina Krupińska nie raz udowodniła, że potrafi zarażać optymizmem, ale tym razem podzieliła się z fanami wyjątkowo gorzką refleksją. Wszystko przez incydent, którego doświadczyła, wracając samochodem do domu. – „Pewna kobieta zaczęła się pukać w głowę i krzyczeć »idiotko«” – relacjonowała załamana prezenterka. Co dokładnie się wydarzyło?
Paulina Krupińska zaatakowana na drodze! Jej słowa chwytają za serce
Paulina Krupińska od lat jest jedną z najpopularniejszych twarzy stacji TVN. Od kiedy w 2020 roku dołączyła do ekipy „Dzień Dobry TVN”, regularnie gości w domach milionów widzów, a jej uśmiech stał się wręcz znakiem rozpoznawczym. Prywatnie żona Sebastiana Karpiela-Bułecki i mama dwójki dzieci, na co dzień dzieli się z fanami urywkami swojego życia w social mediach.
Ostatni poniedziałek września okazał się jednak dla niej wyjątkowo trudny. Wszystko przez sytuację, jaka wydarzyła się na warszawskiej ulicy. Przez liczne remonty i źle ustawioną sygnalizację świetlną na ruchu wahadłowym prezenterka musiała ustąpić pierwszeństwa innym kierowcom. Choć, jak zaznacza, przepuściła kilkanaście samochodów, jej gest nie spotkał się z wzajemnością.
Brakowało mi 20 metrów, żeby zjechać. Z drugiej strony już zapaliło się zielone i kierowcy zaczęli na mnie trąbić. Pewna kobieta zaczęła się pukać w głowę i krzyczeć: idiotko, gdzie jedziesz? – opowiadała Krupińska na InstaStories.
Prezenterka nie kryła rozgoryczenia zachowaniem warszawskich kierowców.
Jeju, załamuje mnie to, że jesteśmy dla siebie tak nieżyczliwi. Wystarczyłoby być tylko człowiekiem – mówiła, apelując o więcej empatii na drodze.
Na koniec dodała refleksję, która mocno poruszyła jej fanów.
Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka śpią z DUŻYMI dziećmi. „Śpimy we CZWÓRKĘ”
„Gdzie my się wszyscy spieszymy? Wszyscy skończymy w tym samym miejscu. Czas ucieka, wieczność czeka” -– zakończyła emocjonalny wpis.
![]()

Moze jej sie nalezalo
To prawda ludzie są wredni.