Pierwsze zdjęcie nowo narodzonej córki Nicole Kidman! (FOTO)

417 417

Faith Margaret Kidman Urban miała już swój debiut w telewizji – jej dumny tatuś, Keith Urban, pokazał maleństwo światu.

Muzyk wyjął z kieszeni telefon i skierował go w stronę kamery. Widać na nim było 5-tygodniową córeczkę jego i Nicole Kidman.

Dziecko przyszło na świat 28 grudnia – urodziła je wynajęta surogatka. Do dnia porodu świat nie wiedział, że gwiazdorska para spodziewa się dziecka.

&nbsp
 
30 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

To jednak nie to samo 😛 Jak by moja mama 4 lata temu nie urodziła mojej siostry tylko jakaś wynajęta baba nie traktowałabym jej tak jak siostrzyczkę 🙂

baby, co za wszelka cena chca dziecko sa porypane. przeciez dziecko to nie maskotka. i nie najwazniejsze sa pragnienia tych kobiet bo tu juz nie o nie chodzi ale o to dziecko wlasnie. jak taka sobie ubzdura (najlepiej w wieku 50-6é lat…) ze chce dzidziusia to powinna natychmiast psychiatre odwiedzic. dziecko to nie rzecz i nie powinno sie go miec za wszelka cene.Zastanów się lepiej co Ty gadasz i sama odwiedź psychiatrę. Lepiej żebyś w życiu nie doświadczyła niemożności posiadania dziecka. Nie życzę Ci tego,ale razi mnie ciasnota Twoich horyzontów…

gość, 03-02-11, 09:28 napisał(a):“Adoptowane to nie to samo co własne”z jajeczka Nicole i plemnika Keitha.Dziecko nie posiada niczego z surogatki., wszystko dziedziczy po rodzicach. Surogatka udostepnia tylko i wylacznie macice w ktorej zagniezdza sie zarodek i dba by płód sie rozwijał.Dziecko nei jest z nia spokrewnione.Dokładnie a Ci co grzmią o adopcji to proszę bardzo niech chociaż jeden z Was adoptuje.Nie macie pojęcia jakie to trudne dzieci.Są to dzieci z rodzin patologicznych.Przeważnie oboje rodzice chleją i dzieci od początku mają trudności.W domach dziecka nie ma sierot,bo takimi zajmuje się rodzina.A więc życzę Wam adopcji a innym ludziom dajcie spokój jak chcą mieć własne za wszelką cenę przy pomocy lekarza i kobiety noszącej ciążę.

A ja popieram takie pary co za wszelką cenę chcą mieć dzidzię.Umieją sobie docenić rodzicielstwo a nie tacy co chleją i nie wiedzą co robią a nie mają środków na wychowanie albo jakaś małolata daje na dyskotece albo z “miłości’ a potem z miłości wrzuca do śmietnika.I co nie mam racji!!!!!!!!!!Popieram w 100% Nicole i Keitha i wiem w 100% ,że te dzieci będą szczęśliwe!A adopcja!!!!!!!Życzę dużo szczęścia bo to jest baaaaaaaaaardzo potrzebne w tym przypadku.

Jak to?A dzieci adoptowane lub w domu dziecka nie były RODZONE? Przed chwilą pisałaś o tworzącej się więzi pomiędzy matką, a jeszcze nie narodzonym dzieckiem. Zapomniałaś już o “magicznych 9 miesiącach” – sama tak tego nie określiłaś, ale tak to przedstawiasz. Każda kobieta jest inna, np moja matka. Zaszła w ciąże, urodziłam się ja i po jakimś czasie oddała mnie mojemu tacie, na szczęście!!! Gdzie ta więź?Ja nic nie czuję, natomiast za mojego tatę mogłabym się pociąć. Sama jestem już dorosłą kobietą i jestem w stanie pojąć, że każdy jest indywidualnością i nie dla każdej matki ciąża jest punktem przełomowym, czymś zwrotnym. Ludzie rzadko adoptują większe już dzieci jak wiemy, przecież jest tyle zapełnionych sierocińców, dlatego w momencie kiedy pojawia się kobieta, która jest wstanie poświęcić swoje ciało, czas itp uważam, że to jest naprawdę super sprawa. Nie rozumiem oczywiście surogatek biorących np za urodzenia dziecka około 30 tyś. Przecież tu chodzi o pomoc, ale nie dla każdej…

gość, 04-02-11, 16:14 napisał(a):gość, 03-02-11, 09:28 napisał(a):“Adoptowane to nie to samo co własne”z jajeczka Nicole i plemnika Keitha.Dziecko nie posiada niczego z surogatki., wszystko dziedziczy po rodzicach. Surogatka udostepnia tylko i wylacznie macice w ktorej zagniezdza sie zarodek i dba by płód sie rozwijał.Dziecko nei jest z nia spokrewnione.Dokładnie a Ci co grzmią o adopcji to proszę bardzo niech chociaż jeden z Was adoptuje.Nie macie pojęcia jakie to trudne dzieci.Są to dzieci z rodzin patologicznych.Przeważnie oboje rodzice chleją i dzieci od początku mają trudności.W domach dziecka nie ma sierot,bo takimi zajmuje się rodzina.A więc życzę Wam adopcji a innym ludziom dajcie spokój jak chcą mieć własne za wszelką cenę przy pomocy lekarza i kobiety noszącej ciążę.Racja!!!A Nicole i Keithowi gratuluję.To wspaniała i kochająca się i para i życzę jeszcze chłopczyka.Niech takie kochające pary mają śliczne dzieciaczki a nie tacy z zamglonymi oczami i umysłem płodzący 8 dzieciaki do domu dziecka.

gość, 03-02-11, 17:00 napisał(a):gość, 03-02-11, 16:59 napisał(a):Jak to?A dzieci adoptowane lub w domu dziecka nie były RODZONE? Przed chwilą pisałaś o tworzącej się więzi pomiędzy matką, a jeszcze nie narodzonym dzieckiem. Zapomniałaś już o “magicznych 9 miesiącach” – sama tak tego nie określiłaś, ale tak to przedstawiasz. Każda kobieta jest inna, np moja matka. Zaszła w ciąże, urodziłam się ja i po jakimś czasie oddała mnie mojemu tacie, na szczęście!!! Gdzie ta więź?Ja nic nie czuję, natomiast za mojego tatę mogłabym się pociąć. Sama jestem już dorosłą kobietą i jestem w stanie pojąć, że każdy jest indywidualnością i nie dla każdej matki ciąża jest punktem przełomowym, czymś zwrotnym. Ludzie rzadko adoptują większe już dzieci jak wiemy, przecież jest tyle zapełnionych sierocińców, dlatego w momencie kiedy pojawia się kobieta, która jest wstanie poświęcić swoje ciało, czas itp uważam, że to jest naprawdę super sprawa. Nie rozumiem oczywiście surogatek biorących np za urodzenia dziecka około 30 tyś. Przecież tu chodzi o pomoc, ale nie dla każdej…Chodzi mi o tą dziewczynę, która nazywa to procederem…

gość, 03-02-11, 16:53 napisał(a):baby, co za wszelka cena chca dziecko sa porypane. przeciez dziecko to nie maskotka. i nie najwazniejsze sa pragnienia tych kobiet bo tu juz nie o nie chodzi ale o to dziecko wlasnie. jak taka sobie ubzdura (najlepiej w wieku 50-6é lat…) ze chce dzidziusia to powinna natychmiast psychiatre odwiedzic. dziecko to nie rzecz i nie powinno sie go miec za wszelka cene.Zastanów się lepiej co Ty gadasz i sama odwiedź psychiatrę. Lepiej żebyś w życiu nie doświadczyła niemożności posiadania dziecka. Nie życzę Ci tego,ale razi mnie ciasnota Twoich horyzontów…pewnie sie zdziwisz ale ja nie moge miec dzieci. i swoje juz wyplakalam ale skoro nie jest mi dane je miec to ich po prostu miec nie bede. bo byc matka za wszelka cene po prostu nie jest zdrowe. takie matki maja skolnnosci do histerycznej wrecz nadopiekunczosci a to nie jest dobre dla dziecka. jeszcze raz podkreslam, w przypadku macierzynstwa zupelnie nie chodzi o kobiete-matke ale o jej potomka, nowego czlowieka.

gość, 03-02-11, 16:59 napisał(a):Jak to?A dzieci adoptowane lub w domu dziecka nie były RODZONE? Przed chwilą pisałaś o tworzącej się więzi pomiędzy matką, a jeszcze nie narodzonym dzieckiem. Zapomniałaś już o “magicznych 9 miesiącach” – sama tak tego nie określiłaś, ale tak to przedstawiasz. Każda kobieta jest inna, np moja matka. Zaszła w ciąże, urodziłam się ja i po jakimś czasie oddała mnie mojemu tacie, na szczęście!!! Gdzie ta więź?Ja nic nie czuję, natomiast za mojego tatę mogłabym się pociąć. Sama jestem już dorosłą kobietą i jestem w stanie pojąć, że każdy jest indywidualnością i nie dla każdej matki ciąża jest punktem przełomowym, czymś zwrotnym. Ludzie rzadko adoptują większe już dzieci jak wiemy, przecież jest tyle zapełnionych sierocińców, dlatego w momencie kiedy pojawia się kobieta, która jest wstanie poświęcić swoje ciało, czas itp uważam, że to jest naprawdę super sprawa. Nie rozumiem oczywiście surogatek biorących np za urodzenia dziecka około 30 tyś. Przecież tu chodzi o pomoc, ale nie dla każdej…Chodzi mi o tą dziewczynę, która nazywa to procederem…

baby, co za wszelka cena chca dziecko sa porypane. przeciez dziecko to nie maskotka. i nie najwazniejsze sa pragnienia tych kobiet bo tu juz nie o nie chodzi ale o to dziecko wlasnie. jak taka sobie ubzdura (najlepiej w wieku 50-6é lat…) ze chce dzidziusia to powinna natychmiast psychiatre odwiedzic. dziecko to nie rzecz i nie powinno sie go miec za wszelka cene.

gość, 03-02-11, 13:10 napisał(a):gość, 03-02-11, 12:08 napisał(a):gość, 03-02-11, 09:01 napisał(a):sama nie urodziła, bo zepsuła by sobie figuręświetny powód, żeby nie rodzić, bardzo wygodnetaa, bo fakt, ze po pierwszym porodzie malo nie umarla i, ze lekarze jej odradzali drugi porod w badz co badz poznym wieku, nie ma tu nic do rzeczy?ah a co powiesz o jej figurze po pierwszym porodzie? czemu wtedy nie bala sie niszczyc figury?o ile wtedy to ona rodzila… mam wrazenie, ze pierwsze dziecko tez urodzila inna (jej siostra) ale Kidman sprawe zakamuflowala. przeciez ona juz od wielu lat nie moze zaciazyc, dlatego z Tomem adoptowali

gość, 03-02-11, 14:43 napisał(a):gość, 03-02-11, 14:22 napisał(a):Proceder z surogatkami powinien być zabroniony i traktowany jak zbrodnia na kobiecie i dziecku. W trakcie ciąży wytwarza się między dzieckiem a matką bardzo silna emocjonalna więź(i nie pitolcie mi tu o wynajmowaniu macicy bo to strona techniczna, a ciąża nazywana “stanem odmiennym”, ”stanem błogosławionym” to znacznie więcej). Dziecko słyszy głos matki, czuje każdy jej ruch, słyszy tętno i to są te czynniki które decydują, że tylko w ramionach matki noworodek uspokaja się. Jak można powiedzieć, że ktoś będzie kochał dziecko nad życie skoro wyrządza temu maluchowi taką krzywdę już w pierwszych dniach po narodzeniu. Odjęcie dziecka od matki – jedynej istoty jaką sobie dziecko kojarzy i jaka stwarza poczucie bezpieczeństwa to łamanie psychiki tego maluszka na dzień dobry. Myślę,że należy się pogodzić z tym że niektórzy nie mogą mieć dzieci i basta. Tak było, jest i będzie. Możliwości medycyny nas odczłowieczają. Nie wyobrażam sobie wyjąc jakiejkolwiek kobiecie (no chyba że zbrodniarce) z rąk niemowlęcia i twierdzić że ze mną będzie mu lepiej. A co z tą kobietą! Przecież ona ma kompletną jazdę hormonalną! Ma piersi pełne mleka, przez 9 miesięcy kształtowane odruchy matczyne…jak z tym sobie radzą? Jestem matką i to jest dla mnie nie do wyobrażenia. Też miałam problemy, też depresje, też mega trudne chwile ale nigdy nie pomyślałabym o tak bestialskim rozwiązaniu. Jajko, plemnik, macica – co to za pojmowanie rodzicielstwa!! I dla ścisłości – nie jestem radiomaryjna, nie jestem PiSiorem, nie jestem obłąkana i niewyedukowana. Jestem po prostu kobietą, matką i człowiekiem, który na pierwszym miejscu stawia potrzeby bezbronnego dziecka a dopiero po nich wszystko inne, włącznie ze sobą samą. adopcji tez zabronimy?a co ma jedno do drugiego? nie widzisz roznicy miedzy rodzeniem a adoptowaniem?

gość, 03-02-11, 14:22 napisał(a):Proceder z surogatkami powinien być zabroniony i traktowany jak zbrodnia na kobiecie i dziecku. W trakcie ciąży wytwarza się między dzieckiem a matką bardzo silna emocjonalna więź(i nie pitolcie mi tu o wynajmowaniu macicy bo to strona techniczna, a ciąża nazywana “stanem odmiennym”, ”stanem błogosławionym” to znacznie więcej). Dziecko słyszy głos matki, czuje każdy jej ruch, słyszy tętno i to są te czynniki które decydują, że tylko w ramionach matki noworodek uspokaja się. Jak można powiedzieć, że ktoś będzie kochał dziecko nad życie skoro wyrządza temu maluchowi taką krzywdę już w pierwszych dniach po narodzeniu. Odjęcie dziecka od matki – jedynej istoty jaką sobie dziecko kojarzy i jaka stwarza poczucie bezpieczeństwa to łamanie psychiki tego maluszka na dzień dobry. Myślę,że należy się pogodzić z tym że niektórzy nie mogą mieć dzieci i basta. Tak było, jest i będzie. Możliwości medycyny nas odczłowieczają. Nie wyobrażam sobie wyjąc jakiejkolwiek kobiecie (no chyba że zbrodniarce) z rąk niemowlęcia i twierdzić że ze mną będzie mu lepiej. A co z tą kobietą! Przecież ona ma kompletną jazdę hormonalną! Ma piersi pełne mleka, przez 9 miesięcy kształtowane odruchy matczyne…jak z tym sobie radzą? Jestem matką i to jest dla mnie nie do wyobrażenia. Też miałam problemy, też depresje, też mega trudne chwile ale nigdy nie pomyślałabym o tak bestialskim rozwiązaniu. Jajko, plemnik, macica – co to za pojmowanie rodzicielstwa!! I dla ścisłości – nie jestem radiomaryjna, nie jestem PiSiorem, nie jestem obłąkana i niewyedukowana. Jestem po prostu kobietą, matką i człowiekiem, który na pierwszym miejscu stawia potrzeby bezbronnego dziecka a dopiero po nich wszystko inne, włącznie ze sobą samą. całkowicie się z Tobą zgadzam bo też jestem mamą, powinno być to zbronione, dzidziuś to nie towar jak w sklepie…..

gość, 03-02-11, 12:08 napisał(a):gość, 03-02-11, 09:01 napisał(a):sama nie urodziła, bo zepsuła by sobie figuręświetny powód, żeby nie rodzić, bardzo wygodneodczepcie się! jakby mogła to by urodziła własnymi siłami, przy 1 ciąży wylądowała w szpitalu, więc nie dziwię się jej,że nie chciała narażąć swojego zdrowia, a może nawet życia. Nicole ma 40 kilka a nie 20 lat!!!

gość, 03-02-11, 14:22 napisał(a):Proceder z surogatkami powinien być zabroniony i traktowany jak zbrodnia na kobiecie i dziecku. W trakcie ciąży wytwarza się między dzieckiem a matką bardzo silna emocjonalna więź(i nie pitolcie mi tu o wynajmowaniu macicy bo to strona techniczna, a ciąża nazywana “stanem odmiennym”, ”stanem błogosławionym” to znacznie więcej). Dziecko słyszy głos matki, czuje każdy jej ruch, słyszy tętno i to są te czynniki które decydują, że tylko w ramionach matki noworodek uspokaja się. Jak można powiedzieć, że ktoś będzie kochał dziecko nad życie skoro wyrządza temu maluchowi taką krzywdę już w pierwszych dniach po narodzeniu. Odjęcie dziecka od matki – jedynej istoty jaką sobie dziecko kojarzy i jaka stwarza poczucie bezpieczeństwa to łamanie psychiki tego maluszka na dzień dobry. Myślę,że należy się pogodzić z tym że niektórzy nie mogą mieć dzieci i basta. Tak było, jest i będzie. Możliwości medycyny nas odczłowieczają. Nie wyobrażam sobie wyjąc jakiejkolwiek kobiecie (no chyba że zbrodniarce) z rąk niemowlęcia i twierdzić że ze mną będzie mu lepiej. A co z tą kobietą! Przecież ona ma kompletną jazdę hormonalną! Ma piersi pełne mleka, przez 9 miesięcy kształtowane odruchy matczyne…jak z tym sobie radzą? Jestem matką i to jest dla mnie nie do wyobrażenia. Też miałam problemy, też depresje, też mega trudne chwile ale nigdy nie pomyślałabym o tak bestialskim rozwiązaniu. Jajko, plemnik, macica – co to za pojmowanie rodzicielstwa!! I dla ścisłości – nie jestem radiomaryjna, nie jestem PiSiorem, nie jestem obłąkana i niewyedukowana. Jestem po prostu kobietą, matką i człowiekiem, który na pierwszym miejscu stawia potrzeby bezbronnego dziecka a dopiero po nich wszystko inne, włącznie ze sobą samą. adopcji tez zabronimy?

Proceder z surogatkami powinien być zabroniony i traktowany jak zbrodnia na kobiecie i dziecku. W trakcie ciąży wytwarza się między dzieckiem a matką bardzo silna emocjonalna więź(i nie pitolcie mi tu o wynajmowaniu macicy bo to strona techniczna, a ciąża nazywana “stanem odmiennym”, ”stanem błogosławionym” to znacznie więcej). Dziecko słyszy głos matki, czuje każdy jej ruch, słyszy tętno i to są te czynniki które decydują, że tylko w ramionach matki noworodek uspokaja się. Jak można powiedzieć, że ktoś będzie kochał dziecko nad życie skoro wyrządza temu maluchowi taką krzywdę już w pierwszych dniach po narodzeniu. Odjęcie dziecka od matki – jedynej istoty jaką sobie dziecko kojarzy i jaka stwarza poczucie bezpieczeństwa to łamanie psychiki tego maluszka na dzień dobry. Myślę,że należy się pogodzić z tym że niektórzy nie mogą mieć dzieci i basta. Tak było, jest i będzie. Możliwości medycyny nas odczłowieczają. Nie wyobrażam sobie wyjąc jakiejkolwiek kobiecie (no chyba że zbrodniarce) z rąk niemowlęcia i twierdzić że ze mną będzie mu lepiej. A co z tą kobietą! Przecież ona ma kompletną jazdę hormonalną! Ma piersi pełne mleka, przez 9 miesięcy kształtowane odruchy matczyne…jak z tym sobie radzą? Jestem matką i to jest dla mnie nie do wyobrażenia. Też miałam problemy, też depresje, też mega trudne chwile ale nigdy nie pomyślałabym o tak bestialskim rozwiązaniu. Jajko, plemnik, macica – co to za pojmowanie rodzicielstwa!! I dla ścisłości – nie jestem radiomaryjna, nie jestem PiSiorem, nie jestem obłąkana i niewyedukowana. Jestem po prostu kobietą, matką i człowiekiem, który na pierwszym miejscu stawia potrzeby bezbronnego dziecka a dopiero po nich wszystko inne, włącznie ze sobą samą.

gość, 03-02-11, 12:08 napisał(a):gość, 03-02-11, 09:01 napisał(a):sama nie urodziła, bo zepsuła by sobie figuręświetny powód, żeby nie rodzić, bardzo wygodnetaa, bo fakt, ze po pierwszym porodzie malo nie umarla i, ze lekarze jej odradzali drugi porod w badz co badz poznym wieku, nie ma tu nic do rzeczy?ah a co powiesz o jej figurze po pierwszym porodzie? czemu wtedy nie bala sie niszczyc figury?

gość, 03-02-11, 09:01 napisał(a):sama nie urodziła, bo zepsuła by sobie figuręświetny powód, żeby nie rodzić, bardzo wygodne

jesteście podli krykując ją. nie zrobiła tego bo pragnęła mieć dziecko a nie mogła. jeśli ludzie decydują się na coś takiego, to znaczy że marzą o tym i będą świetnymi rodzicami.

sama nie urodziła, bo zepsuła by sobie figurę

“Adoptowane to nie to samo co własne”z jajeczka Nicole i plemnika Keitha.Dziecko nie posiada niczego z surogatki., wszystko dziedziczy po rodzicach. Surogatka udostepnia tylko i wylacznie macice w ktorej zagniezdza sie zarodek i dba by płód sie rozwijał.Dziecko nei jest z nia spokrewnione.

gość, 03-02-11, 09:30 napisał(a):gość, 03-02-11, 09:00 napisał(a):gość, 03-02-11, 08:57 napisał(a):Geje wychowują dzieci , obce kobiety rodzą dzieci za kasę innym , autorytetami zostają puste dziewczyny z reality show – coś jest nie tak czy tylko ja tak myślę ?popieram swiat wywalil się na plecysam sie nie wywalił. Ludzie go wywalili. Dzieki temu ze zostawiacie komentarze na debilnych portalach, czytacie chłam, ekscytujecie sie zdjeciami obcych Wam ludzi.Prawie kazdy przyklada reke.No dobra, może masz trochę racji ale kto się ekscytuje taką nic nie znaczącą szczołek czy rutowicz? Ktoś przecież oglądał jakieś programy gdzie te puste “lale” występowały. Po co ludzie oglądają programy typu gwiazdy na czymś tam czy coś tam. Ja tego dziadostwa nie oglądam a w telewizji leci 20 seria tego g…a. Ja się pytam dla kogo?

gość, 03-02-11, 08:57 napisał(a):Geje wychowują dzieci , obce kobiety rodzą dzieci za kasę innym , autorytetami zostają puste dziewczyny z reality show – coś jest nie tak czy tylko ja tak myślę ?popieram swiat wywalil się na plecy

Geje wychowują dzieci , obce kobiety rodzą dzieci za kasę innym , autorytetami zostają puste dziewczyny z reality show – coś jest nie tak czy tylko ja tak myślę ?

gość, 03-02-11, 09:00 napisał(a):gość, 03-02-11, 08:57 napisał(a):Geje wychowują dzieci , obce kobiety rodzą dzieci za kasę innym , autorytetami zostają puste dziewczyny z reality show – coś jest nie tak czy tylko ja tak myślę ?popieram swiat wywalil się na plecysam sie nie wywalił. Ludzie go wywalili. Dzieki temu ze zostawiacie komentarze na debilnych portalach, czytacie chłam, ekscytujecie sie zdjeciami obcych Wam ludzi.Prawie kazdy przyklada reke.

To jednak nie to samo 😛 Jak by moja mama 4 lata temu nie urodziła mojej siostry tylko jakaś wynajęta baba nie traktowałabym jej tak jak siostrzyczkę 🙂

Tylko, że właśnie o to chodzi, że Kidman nie moze mieć dzieci.

gość, 03-02-11, 03:53 napisał(a):Nie wiem co mam myslec o tej calej modzie na surogatki. Z jednej strony rozumiem kiedy para naprawde nie moze miec dzieci i ostatnia deska ratunku jest adopcja badz surogatka ale ostatnio to mi wyglada na jakas mode, jak botoks. Gwiazdy, ktore maja juz dzieci nagle wynajmuja surogatki aby urodzily im dzieci. To troche jakby poprosily projektanata o zaprojektowanie wymarzonej sukni.Świetnie powiedziane. Myślę tak samo .Dawniej taka kobieta zostawała Matką Chrzestną jakiegoś dziecka i w takiej roli sprawdzała się w 100 %.Niestety świat taki jest że nie każdemu dane zostać rodzicem , a jednak rodzic biologiczny to biologiczny.A takie forsiaste pary zawsze mogą adoptować naprawdę potrzebujące dzieci.

Adoptowane to nie to samo co własne

Nie wiem co mam myslec o tej calej modzie na surogatki. Z jednej strony rozumiem kiedy para naprawde nie moze miec dzieci i ostatnia deska ratunku jest adopcja badz surogatka ale ostatnio to mi wyglada na jakas mode, jak botoks. Gwiazdy, ktore maja juz dzieci nagle wynajmuja surogatki aby urodzily im dzieci. To troche jakby poprosily projektanata o zaprojektowanie wymarzonej sukni.