Pogorszenie zdrowia śmiertelnie chorej księżnej. Konieczna natychmiastowa operacja
Cały świat śledzi zmagania księżnej Mette-Marit z chorobą. Jej stan gwałtownie się pogorszył. Lekarze wszystko potwierdzili.
Walka z codziennością Mette-Marit
Postępujące zwłóknienie płuc prowadzi do nieodwracalnego bliznowacenia tkanki, co drastycznie ogranicza wydolność oddechową. Dla księżnej Mette-Marit prozaiczne niegdyś czynności stały się ogromnym wyzwaniem kondycyjnym.
Jak sama wyznała, nawet krótki spacer czy wyjście na zakupy wiążą się z szybkim wyczerpaniem i koniecznością robienia przerw. Jest to bolesna rzeczywistość zaawansowanej choroby. Niedotleniony organizm traci siły, a każdy dzień wymaga od pacjentki niebywałej dyscypliny oraz stałej pomocy ze strony rodziny.
W jakim stanie jest księżna Mette-Marit?
Kondycja zdrowotna księżnej Mette-Marit, żony przyszłego monarchy Norwegii, wyraźnie osłabła w ostatnim czasie. Schorzenie płuc, z którym arystokratka boryka się od siedmiu lat, przybrało na sile szybciej, niż zakładali specjaliści. W związku z tym lekarze rozważają już scenariusz przeszczepu, uważnie śledząc postępy terapii.
Sama księżna, goszcząc w programie „Rok z rodziną królewską” na antenie stacji NRK, wyznała, że minione półrocze upłynęło jej pod znakiem intensywnej diagnostyki, a jesienią przeprowadzono kluczowe konsultacje dotyczące ewentualnej transplantacji.
Nowością jest to, że zaczynamy zbliżać się do tego etapu — wyznała w programie.
Co dalej z aktywnością księżnej Mette-Marit?
Dwór królewski zakomunikował, że plan publicznych aktywności Mette-Marit będzie modyfikowany na bieżąco, stosownie do jej stanu zdrowia. Obecnie priorytetem jest proces terapeutyczny i rekonwalescencja, a nie pełnienie obowiązków reprezentacyjnych.
Społeczne poruszenie wywołała już wrześniowa informacja o czasowym wycofaniu się księżnej z życia publicznego. Wyjaśniono wtedy, że miesięczna przerwa w działaniach jest niezbędna, by mogła ona w pełni skupić się na leczeniu.



