Spotkaliśmy męża Kory przy jej grobie. To, co nam wyznał wywołuje dreszcze

Tak dziś wygląda grób Kory Tak dziś wygląda grób Kory

Kora, w właściwie Olga Sipowicz odeszła w lipcu 2018 roku po długiej walce z chorobą. Została pochowana na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, miejscu spoczynku wielu wybitnych Polaków, artystów, ludzi kultury i nauki. Od dnia jej pogrzebu to właśnie tam, w kwaterze K-14-7, bije serce pamięci o jednej z najważniejszych postaci polskiego rocka.

7 lat temu zmarła Kora. To były jej ostatnie SŁOWA w domku na Roztoczu

Tak dziś wygląda grób Kory

Każdego dnia, a szczególnie w okolicach Wszystkich Świętych, przy grobie Kory pojawiają się tłumy. Przychodzą fani, przyjaciele, ludzie, którzy dorastali przy dźwiękach Maanamu i ci, którzy dopiero teraz odkrywają jej niezwykłą osobowość. Grób artystki jest zawsze zadbany, pełen kolorowych kwiatów, zniczy i drobnych pamiątek, które symbolizują wdzięczność i miłość.

Koncert „Falowanie i spadanie” – pamięci Kory! Na wydarzeniu pojawili się jej przystojni synowie, Majka Jeżowska (FOTO)

W przeddzień Wszystkich Świętych reporter Kozaczka odwiedził Cmentarz Wojskowy na Powązkach w Warszawie, gdzie spoczywa Kora. Ku naszemu zdziwieniu przy grobie na ławce siedział Kamil Sipowicz, wieloletni partner artystki, który od momentu jej odejścia z troską pielęgnuje pamięć o niej.

Towarzyszyli mu przyjaciele Kory, ludzie bliscy jej przez lata, a także pani, która od dawna pomaga w utrzymaniu porządku w domu Kamila Sipowicza. Tym razem przyszła, by zadbać o grób artystki, uporządkować znicze, poprawić kwiaty, uprzątnąć liście.

Kamil Sipowicz i przyjaciele przy grobie Kory. Fot. Kozaczek

Kamil Sipowicz o Korze: „Nauczyła mnie sprzątać”. Przyjaciele wspominają wokalistkę Maanamu

Reporter Kozaczka podsłuchał, jak z rozbawieniem przyjaciele cytowali jeden z portali, że obok grobu stoi “kosz na śmieci”, jednak tak naprawdę był to wazon po kwiatach. Chwilę później nasz reporter zapytał, “jaką największą bzdurę czytali o Korze”. Bez zastanowienia odpowiedzieli: “Same kłamstwa, naprawdę”. Po czym Sipowicz dodaje: “że była msza pogrzebowa w kościele, a był świecki”. 

Kamil Sipowicz i przyjaciele przy grobie Kory. Fot. Kozaczek

Potem przyszedł czas na kolejny temat rozmowy, czyli czego przez lata nauczyli się od artystki i do dziś o tym pamietają. Kobieta szybko się wtrąca:

Miała takie powiedzenie… A ona zawsze kradła moje powiedzenia! – wspomina ze śmiechem przyjaciółka Kamila. „Było nie było, wuja zabiło”. Pamiętasz? – zwraca się do niego. Kamil kiwa głową z uśmiechem.

Partner Kory dodaj: Ja się nauczyłem sprzątać (red. dzięki Korze)”. Znajoma dodaje z humorem: “Tutaj mamy panią, która pomaga w różnych rzeczach, to ona jest najbardziej obiektywna, jak Kamilek sprząta”. 

Mija druga rocznica od śmierci Kory. Jej siostra zdradziła, jakie były ostatnie słowa artystki

Ale po chwili ton rozmowy staje się bardziej refleksyjny:

Mnie Kora nauczyła takiej cechy, że jak komuś dajesz prezent, to musi być taki, który jest najcenniejszy dla ciebie. Żeby nie dawać byle czego, tylko coś, co naprawdę lubisz. To jest prawdziwy prezent, pozbywasz się czegoś cennego – mówi Kamil Sipowicz, patrząc na nagrobek.

Przyjaciółka dopowiada:Nawet nie cennego, tylko takiego, co jest dla ciebie ważne. Potrafiła z tyłka zdjąć spodnie i dać w prezencie! Nie wolno było powiedzieć, że coś mi się podoba, bo od razu mówiła: „Jak coś ci się podoba, to masz, proszę bardzo”.

W tych słowach, pełnych ciepła, śmiechu i szczerości, wciąż brzmi duch Kory: spontaniczny, wolny, bezkompromisowy. Ludzie, którzy ją kochali, mówią, że nie tylko zostawiła po sobie muzykę, ale też nauczyła ich drobnych rzeczy, które zmieniają codzienność, czyli odwagi, prawdy, prostoty i gestów, które płyną prosto z serca.

Grób Kory
Kamil Sipowicz przy grobie Kory. Fot. Kozaczek
Grób Kory
Kamil Sipowicz przy grobie Kory. Fot. Kozaczek
 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze