Rihannie dokucza samotność.

Zamiast szaleć u boku jakiegoś przystojnego, błyskotliwego i fantastycznego mężczyzny, ona przesiaduje… na Twitterze i skarży się na brak męskiego towarzystwa.

Niekoniecznie czuję się szczęśliwa będąc singielką. To wcale nie jest fajne – pisze RiRi.

Moje życie osobiste nie istnieje. A to nie jest dobre na dłuższą metę. Nie dla mnie…

Gwiazda opisuje też mężczyznę idealnego. To musi być facet, przy którym Rihanna będzie się czuła jak prawdziwa kobieta. Jak dama. Twardy, szorstki, ale tajemniczy. Musi być silny i znać swoje miejsce i swą rolę:

Nie mogę być w związku facetem. Nie chcę nim być. Jestem facetem w pracy – przez cały czas.

A wydawałoby się, że gwiazdy mają wszystko!

\"\"

\"\"

\"\"