Sąd nie odrzucił pozwu Weroniki Rosati
We wtorek rozpoczął się proces o ochronę dóbr osobistych wytoczony przez Weronikę Rosati Andrzejowi Żuławskiemu. Rosati domaga się 200 tysięcy złotych odszkodowania za naruszenie jej dóbr osobistych w książce Nocnik autorstwa Żuławskiego.
Sąd nie zgodził się na odrzucenie pozwu, czego z kolei chciał Żuławski oraz wydawca książki – donosi dziennik.pl.
Pełnomocnicy pozwanych wnosili o odrzucenie pozwu. Argumentowali, że Rosati nie jest tożsama z bohaterką książki, Esterką, dlatego nie może być powódka w tej sprawie.
Dziś (piątek) sąd oddalił ten zarzut.
Sprawa jest zatem w toku.
Hahaha stary ma za swoje i będzie się włóczyć po sądach, trzeba było nie spotykać się z dziewczyną, która mogłaby być wnuczką, śmieszny dziadek.
Esterka niech mu poskacze tak jak skakała na małym a on ma ją w dupie robi swoje
ciekawe ciekawe
Nikt jej sie nie kazał dupcyc ze staruchem, ma za swoje ku wa
Panie żuławski kasa się skończyła i jak widać robi pan wszystko by ją zdobyć.Po co pan zadawał się z tą “biedną”dziewczyną a teraz pan ją szkaluje??A wy młode durne pindy pamiętajcie wara od nadzianych staruchów!!!!!Niech was czyjeś porażki uczą…
ładna,brzydka…Cóz kwestia gustu…jedno jest pewne,baba jest zepsuta do szpiku kości…..Jak na swój wiek z pewnością wygląda staro i nieświeżo!!
gość, 01-10-10, 16:46 napisał(a):Ale ona ładna…ładna????? chyba cie oślepiło!!!! wstrętna jak noc listopadowa!!! ale szmaciara!!!
piękna jest
kurcze , ależ ta zdzira jest paskudna!!! w oczach to same kurwiki…..
ale on stary i brzydki:x
ale ona ma zmarszczki…
stary świniak
Ale ona brzydka…
Ale ona ładna…