Sebastian Fabijański udzielił ostatnio bardzo szczerego wywiadu na kanale YouTube  „Duży w Maluchu”. Ujawnił, że był dzieckiem alkoholika i w rodzinie nie panował spokój. Jak sam określił rodziców: „mieli włoski temperament”. Przyznał też, że jest dzieckiem DDA, czyli dorosłym dzieckiem alkoholika i trafił do szpitala psychiatrycznego.

Sebastian Fabijański o swoich problemach psychicznych

Sebastian Fabijański jest aktorem, raperem a teraz… odkrył kolejny talent

Nowy wywiad Fabijańskiego odbił się szerokim echem. Po raz pierwszy internauci popatrzyli na aktora z całkiem innej strony. Dotychczas w komentarzach można było przeczytać: „buc”, czy „narcyz”, a teraz „współczuję„.

Sebastian odpowiedział na swój szczery wywiad. Tłumaczy, dlaczego opowiedział o swojej przeszłości:

Patrzysz na tą twarz i co widzisz? Arogancję, Zarozumialstwo, Narcyzm, Wrogość, Poczucie wyższości, Pychę, Brak pokory, Agresje, Złość? Czyli to wszystko, co mi od lat przypisują ludzie czy media? To jest zdjęcie, które zrobiłem do kontynuacji w filmie „Legiony”, miesiąc przed decyzją o tym, że chyba muszę iść do szpitala – ujawnia. 

Tłumaczy, że to wszystko, co inni w nim widzą i co przypisują jest klasycznym czytaniem książki po okładce. Zdradza, że na udostępnionym zdjęciu jest wystraszony chłopiec. 

Pod tą twardą i grubą fasadą, którą ludzie mylą z tym co napisałem wyżej, kryje się wystraszony chłopiec który jest na skraju wytrzymałości psychicznej. Powiedziałem o tym, że byłem w szpitalu i o problemie alkoholowym w rodzinie dlatego, m.in że mam już dość robienia za naczelnego bufona RP. Daleko mi do bufona, bo ilość kompleksów, które mam nie pozwala mi się za dobrze poczuć. Tak samo jak mam dość tkwienia w ciągłej defensywie i bezsensownych próbach obrony przed atakami tych wszystkich, którzy nie wiedzą o mnie nic więcej niż to co wyczytali w mediach. Na każdym kroku jesteśmy fałszywie oceniani, stygmatyzowani ze względu na poglądy, czy wkładani do szuflad – tłumaczy.

Chciałbym, aby wywiad w „Duży w maluchu” chociaż w niewielkim stopniu spowodował, że „kilka/kilkanaście/kilkaset osób ciut bardziej wnikliwie i życzliwie spojrzy na drugiego człowieka„.

Chciałbym też, żeby ludzie w końcu przestali traktować leczenie, czy nawet hospitalizację psychiatryczną jako coś wstydliwego czy upokarzającego. Przestańmy się bać mówić, że się boimy. Chciałbym tez, żeby było jasne, ze mimo problemu alkoholowego w mojej rodzinie, wiele osób walczyło z tą chorobą (np. Moj kochany dziadek, ojciec Mamy, który zanim zmarł nie pił przez około 20 lat), a część nadal walczy – pisze aktor.

Sebastian Fabijański otworzył się na temat Maffashion: „Ten związek był wyzwaniem”

Zapewnia, że już więcej nie będzie poruszał tego teamu, bo są to dla niego zbyt ciężki emocje:

Nie chce już nigdy się wypowiadać na podobne tematy, bo to jednak grzebanie w bardzo ciężkich emocjach. Muszę też podziękować mojemu zmarłemu Ojcu za wszystko, co dla mnie i dla mojej rodziny zrobił. Nie umiał dawać miłości, ciepła czy pochwał, ale bardzo ciężko pracował, żebyśmy mogli jak najlepiej żyć, więc w ten sposób pewnie podświadomie chciał zrekompensować nam ten emocjonalny rollercoaster, który codziennie fundował będąc uzależnionym i poharatanym przez swoje dzieciństwo. Dzięki. SF – zakończył. 

Sebastian Fabijański opowiedział o swojej rodzinie: „Mój ojciec był alkoholikiem”. Trafił do szpitala psychiatrycznego

scena z: Sebastian Fabijański, SK:, , fot. Baranowski/AKPA

Sebastian Fabijański pozuje na ściance.

Sebastian Fabijański pozuje na ściance. Fot.AKPA.

Sebastian Fabijański

Sebastian Fabijański , fot. Podlewski/AKPA

scena z: Sebastian Fabijański, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA