Prawo chroni “Łatwogang”. To zrobił youtuber kilka miesięcy przed historyczną zbiórką

Łatwogang/ X Łatwogang/ X

Zanim Łatwogang podbił polski internet dzięki głośnemu i charytatywnemu streamowi na rzecz dzieci walczących z nowotworem, wykonał dość istotny krok. W świecie znanych twórców taka decyzja coraz częściej okazuje się przydatna, aby uniknąć niepotrzebnych sytuacji w przyszłości.

Charytatywny stream Łatwoganga

Charytatywny stream Łatwogang to bez wątpienia jedno z najważniejszych i historycznych wydarzeń polskiego internetu. Wszystko zaczęło się od nieoczywistej, ale niezwykle poruszającej współpracy rapera Bedoes 2115 oraz 11-letnia Mai chorującej na nowotwór, gdzie nagrali wspólnie utwór będący dissem na raka, zatytułowany „Ciągle tutaj jestem”.

Influencer o pseudonimie Łatwogang znany z wielu nietypowych akcji i wyzwań, które podejmuje na oczach widzów, tym razem postanowił uruchomić kilkudniową transmisję na żywo. Podczas streama w tle nieustannie odtwarzał utwór, jednocześnie mobilizując widzów do wspierania zbiórki na rzecz dzieci chorych na raka. W tamtym momencie chyba jednak nikt nie spodziewał się, że inicjatywa przejdzie do historii i stanie się internetowym fenomenem.

Zobacz więcej: Kim jest Łatwogang? Przeszedł drogę od komika do bohatera, którego wszyscy podziwiają!

Niesamowite zaangażowanie i imponująca kwota na streamie Łatwoganga

Stream prowadzony z mieszkania influencera trwał nieprzerwanie aż dziewięć dni. Z każdą kolejną godziną przyciągał coraz większą widownię, która chętnie wpłacała pieniądze na rzecz walki dzieci z rakiem. Zbiórka jednak przekroczyła najśmielsze oczekiwania zarówno pod względem zasięgu, jak i zebranych środków, które finalnie wyniosły ponad 250 milionów złotych, a kwota wciąż wrasta.

Międzyczasie przez warszawską kawalerkę influencera przewinęła się prawdziwa plejada gwiazd, od twórców internetowych po znane twarze telewizji i show-biznesu. Każdy chciał dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć zbiórkę oraz zachęcić do pomocy. Cała inicjatywa niespodziewanie przerodziła się w wyjątkowe doświadczenie, które na chwilę połączyło niemal cały polski internet. Wiele osób na miejscu robiło również tatuaże związane z walką z rakiem i goliło włosy w ramach solidarność z osobami zmagającymi się z nowotworem.

Zobacz więcej: Zagraniczne media o akcji Łatwoganga. Świat huczy po tym, co zrobił

Influencer zabezpieczył swój pseudonim

Okazuje się, że influencer, zanim zorganizował duży, charytatywny stream, kilka miesięcy wcześniej zabezpieczył prawnie swój pseudonim, składając wniosek o rejestrację znaku towarowego „Łatwogang”. Jak podaje „Fakt”, ze wpisu w Biuletynie Urzędu Patentowego RP wynika, że wniosek złożyła firma influencera z siedzibą w Warszawie, prowadzona pod jego prawdziwym nazwiskiem.

Zgłoszenie dotyczy znaku słownego, czyli ochrony samego wyrażenia „Łatwogang”, niezależnie od sposobu jego zapisu czy formy graficznej. Taka rejestracja ma na celu zabezpieczenie możliwości komercyjnego wykorzystania nazwy oraz uniknięcie sytuacji, w których podmioty zewnętrzne mogłyby używać rozpoznawalnego pseudonimu na własnych produktach.

Zobacz więcej: Łatwogang zebrał miliony. Onkolog ma ważną wiadomość: “Ja zupełnie w to nie wierzę”

Łatwogang i Bedoes/YouTube
Łatwogang i Bedoes/YouTube
Łatwogang, fot. Facebook/Filip Naumienko
Łatwogang, fot. Facebook/Filip Naumienko
Łatwogang/Instagram/latwogang
Łatwogang/Instagram/latwogang
Łatwogang/Instagram/latwogang
Łatwogang/Instagram/latwogang
Łatwogang/ X
Łatwogang/ X
 

Klaudia Jaroszek - Redaktor

Klaudia Jaroszek redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową i show-biznesową, a szczególną pasją darzy obszar modowo-urodowy wśród gwiazd. Wcześniej związana z serwisem newsowym i modowym oraz rozgłośniami radiowymi.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze