Sebastian Fabijański tłumaczy się po walce na Fame MMA: “Przez zobowiązania zawodowe, bo nie mogłem uszkodzić twarzy”

Sebastian Fabijański w miniony piątek przegrał z raperem Wac ToJa na gali Fame MMA. Aktor był bardzo pewny na konferencjach i wchodząc do klatki, czego nie można powiedzieć o Wacławie Osieckim. Dlatego mówi się, że to “największa przegrana i wygrana gali”.

Sebastian Fabijański o swoim udziale w Fame MMA: „Cała Polska być może zobaczy ku*wa jak WCIĄGAM KRESKĘ”

Sebastian Fabijański po walce na Fame MMA

Sebastian Fabijański wszedł do ringu bardzo pewnie, jeszcze przed walką podniósł rękę, aby pokazać wszystkim, że już wygrał. Niestety walka zakończyła się już na początku, kiedy aktor leżał na deskach po kolejnym mocnym ciosie rapera.

Tuż po werdykcie zamroczony Sebastian powiedział z oktagonu, że kończy z rapem, a walki “to nie jego świat i nie ma ochoty ciągle komuś udowadniać”.

Fame MMA 17. Internauci nie mają litości dla Sebastiana Fabijańskiego po przegranej

Aktor dopiero następnego dnia przemówił do fanów. Przyznaje, że nie myślał o przegranej i żałuje słów, które wypowiedział tuż po walce:

Cześć. Nie tak to miało wyglądać wczoraj, ale to było bardzo ważne doświadczenie w moim życiu. Długofalowo myślę, że przyniesie pozytywne skutki – stwierdza. Jedyne czego żałuje, to słów po walce, bo były efektem jakiejś rezygnacji i oszołomienia. Nawet nie pamiętam tego wywiadu szczerze mówiąc. Nie był to odpowiedni moment na jakieś deklaracje. W kwestii rapu… Płyta „Popiół” to najważniejszy projekt muzyczny w moim życiu i oczywiście ją wydam. A co będzie dalej, to zobaczymy – napisał aktor.

Następnie zaczął tłumaczyć, dlaczego niezbyt dobrze pokazał się w klatce:

Wracając do oktagonu, to wiem, co potrafię i czego się nauczyłem, ale niestety emocje plus duża różnica w wadze między mną a przeciwnikiem sprawiły, że nie byłem w stanie pokazać nic ciekawego i przegrałem. Niestety za mało zrobiłem sparingów w trakcie przygotowań, przez zobowiązania zawodowe, bo nie mogłem uszkodzić twarzy etc, co z kolei sprawiło, że nie przyzwyczaiłem głowy do uderzeń i po mocniejszym ciosie odcięło mi prąd – przyznaje.

„Aspirująca pani od mody” chciała wrobić Sebastiana Fabijańskiego w gwałt?!

Dodaje, że mimo wszystko cieszy się z doświadczenia i nie mówi jeszcze “nie”, jeśli chodzi o kolejną walkę:

Ale… bardzo się cieszę, że to zrobiłem. Cieszę się, bo to wymagało bardzo dużej odwagi, żeby stanąć w oktagonie @famemmatv. Zahartowało mnie to na pewno. Jeśli wrócę, to mocniejszy 🙂

Sebastian Fabijański na konferencji Fame MMA, fot. YouTube: FAME MMA
Sebastian Fabijański na konferencji Fame MMA, fot. YouTube: FAME MMA
IG: sebastian.fabijanski.official
Sebastian Fabijański, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA
 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

On to powinien skupic sie na aktorstwie i tyle,a nie rozmieniac sie na drobne, tu malarz, tu raper, tu bokser, a w niczym oprocz aktorstwa nie jest specjalnie dobry.