Sebastian Karpiel-Bułecka o rezygnacji z Sylwestra Marzeń w Zakopanem: “Czara goryczy się przelała”
Telewizja Polska od 2016 roku organizowała Sylwestra w Zakopanem, na którym występowało wiele znanych gwiazd takich jak Edyta Górniak, Justyna Steczkowska, Zenon Martyniuk, Golec uOrkiestra, Boys, Piękni i Młodzi oraz wielu innych. Impreza cieszyła się dużą popularnością i co roku przyciągała nie tylko tłumy do Zakopanego, ale miliony widzów przed telewizorem. Wszystko zmieniło się wraz z nowym burmistrzem Zakopanego Łukaszem Filipowiczem, który tuż po wygraniu wyborów ogłosił koniec Sylwestra w Zakopanem:
Trzeba zmienić wizerunek Zakopanego. Nie będzie rządów Leszka Doruli w Zakopanem, nie ma Jacka Kurskiego w TVP, więc i nie będzie “Sylwestra marzeń”. Natomiast jestem za tym, aby jakaś impreza była. Doskonale pamiętam czasy, kiedy witryny na Krupówkach osłaniano deskami z obawy o bezpieczeństwo. Więc trzeba pomyśleć o imprezie w mniejszej skali, promującej region — mówił po ogłoszeniu wyników, cytowany przez Wyborcza.pl.
Maryla Rodowicz NIE WYSTĄPI na Sylwestrze Marzeń i festiwalu w Opolu?! „Nie będę płakać”
Sebastian Karpiel-Bułecka o decyzji burmistrza w związku z Sylwestrem Marzeń w Zakopanem. Nie kryje ulgi
Decyzja burmistrza o tym, by wprowadzić w mieście gruntowne zmiany oraz “zerwać z opinią sylwestrowej imprezowni” zaskoczyła fanów Sylwestra Marzeń oraz w znacznym stopniu oburzyła internautów. W sprawie wypowiedziało się również wiele gwiazd. Teraz głos w sprawie zabrał Sebastian Karpiel-Bułecka. Mieszkający pod Zakopanem lider zespołu “Zakopower” w rozmowie z Plejadą przyznał, że nie kryje ulgi po decyzji burmistrza:
Odbieram to z ulgą. Nie byłem fanem tej imprezy i ubolewam nad tym, jak wygląda to miejsce już po Sylwestrze. Już pomijając to, co tam było grane, bo repertuar był taki sobie — dominowało disco polo jeszcze.
Jednocześnie Sebastian podkreślił, że bulwersowało go zachowanie występujących na Sylwestrze artystów:
Pamiętam, że ta czara goryczy przelała się u mnie, kiedy zespoły disco polo zaczęły ubierać się w góralskie stroje. To mnie kompletnie dobiło. I wtedy stwierdziłem, że to dla mnie nie ma sensu zupełnie. Myślę, że to miasto bez tego sylwestra sobie świetnie poradzi, bo przecież ludzie tam przyjeżdżają przez cały rok i nie tylko po to, żeby spędzić sylwestra, ale też z innych względów, więc kompletnie nad tym nie ubolewam. Z tego, co wiem, będzie jakiś sylwester nie taki wielki, kameralny i tak powinno być w tym miejscu, bo to małe miasto. Tam są góry, jest dużo zwierząt. To miejsce potrzebuje teraz spokoju tak naprawdę, a nie huku i tego typu wielkich imprez.
Ostre zmiany na festiwalu w Opolu! Organizatorzy zrywają z 22-letnią tradycją
Następnie wspomniał o prawdziwym pobojowisku, jakie co roku ukazuje się oczom po sylwestrowej zabawie i zdradził, że również przedstawiciele gastronomii oraz rodzinnych biznesów cieszą się w związku z decyzją burmistrza:
Śmieci, zadeptana Rówień Krupowa. Tam było błoto po kolana. Czasem żal było na to patrzeć. Ja też dopytywałem moich znajomych, którzy prowadzą biznesy w Zakopanem. Mój kolega ma restaurację tuż przy Równi. Mówię: ty się chyba cieszysz, że jest Sylwester, bo przecież to jest dla ciebie zarobek. Okazuje się, że nie, że kompletnie to tak nie działało. Ci ludzie przyjeżdżali, szli na tego sylwestra, pakowali się, wyjeżdżali. Inni się kompletnie rozchodzili. I ten rodzimy biznes tak naprawdę nic z tego nie miał – zakończył.
Sebastian Karpiel-Bułecka ubolewa nad Podhalem: „Boli mnie sam wjazd do Zakopanego”
![]()






BRAWO BUŁECKA