Słowa Włodzimierza Czarzastego na pogrzebie Łukasza Litewki łamią serce. Tak wspominał zmarłego posła
Pogrzeb Łukasza Litewki zebrał prawdziwe tłumy. Oprócz jego bliskich pojawili się także jego wyborcy oraz współpracownicy, w tym marszałek Włodzimierz Czarzasty. Jego przemówienie i wspomnienia o zmarłym poruszyły wszystkich zgromadzonych na ceremonii.
Łukasz Litewka zginął w wypadku
Łukasz Litewka dał się poznać jako jeden z najbardziej charyzmatycznych i jednocześnie niezwykle aktywnych posłów tej kadencji Sejmu. 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej doszło szokującego wypadku – młody poseł zginął w wyniku potrącenia autem, którego kierowcą był 57-letni mężczyzna. Niestety, mimo interwencji służb medycznych, jego życia nie udało się już uratować. Śmierć lubianego polityka Lewicy wstrząsnęła całym krajem. Nic dziwnego, że na pogrzebie zjawiły się tłumy żałobników.
Na miejscu zjawili się także czołowi polscy politycy. W pierwszej ławce zasiadł Donald Tusk, któremu towarzyszyli partyjni koledzy zmarłego: wicemarszałek Magdalena Biejat i Włodzimierz Czarzasty. Później w tej samej ławce zasiedli również Karol oraz Marta Nawroccy.
Wzruszające wspomnienie o zmarłym Łukaszu Litewce
Łukasz Litewka był znany ze swojej miłości do zwierząt – bardzo intensywnie działał na tym polu, edukując i ratując kolejne zwierzaki. W swoim przemówieniu Włodzimierz Czarzasty przywołał pewną wyjątkową sytuację sprzed kilku lat.
Łukasz był dobrym człowiekiem, kochał ludzi, żył swoim życiem, był niezależny, żył dla innych, dla ludzi, dla zwierząt, pomagał. Pamiętam Wielkanoc 2021 roku dzwoni, mówi: “W Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu. Przywieź go” – mówił.
Marszałek sejmu spełnił jego gorąco prośbę, podkreślając jego oddanie słusznej sprawie.
Przywiozłem. Bo to było dla niego ważne. Nie polityka, stworzenia, ludzie i Sosnowiec. Był oddany ludziom i sprawom. To on określał co jest ważne, a co jest nieważne.
Włodzimierz Czarzasty wzruszył swoją przemową na pogrzebie Łukasza Litewki
Czarzasty nie krył, że uważa zmarłego posła za osobę absolutnie wyjątkową w świecie polityki – zdolną do pracy ponad podziałami i interesami swojej partii.
Jednoczył ludzi. Potrafił zgromadzić wokół siebie osoby o różnych poglądach, nawet po śmierci. Ludzie go kochali, ludzie mu wierzyli, ludzie widzieli w nim szansę na ratunek. Jak nikt nie mógł pomóc, to wierzyli, że Łukasz pomoże. Często był ostatnią szansą na życie, na ich życie. na życie ich dzieci. Mało jest takich ludzi.
Na koniec swojego przemówienia zwrócił się bezpośrednio do rodziny zmarłego polityka.
Dziś łączę się w bólu z jego rodziną i bliskimi. Żegnajcie kogoś najbliższego, ukochanego, ale wiedzcie, ale wiedzcie, że był bliski i ukochany dla tysięcy ludzi. Był dobrym człowiekiem. Łukasz, pozostaniesz w naszych sercach. Dziękuję ci za twoje życie.




