Tak nazwali Łatwoganga w “Szkle kontaktowym”. Doszło do wielkiej wpadki
Od kilku dni Polska mówi tylko o zbiórce Łatwoganga. 23-letni influencer zebrał ponad 250 milionów złotych dla chorych dzieci podczas 9-dniowej transmisji na żywo. Było o nim głośno w mediach nie tylko ogólnopolskich, ale również światowych. Tymczasem w “Szkle kontaktowym” doszło do niewyobrażalnej wpadki.
Ogromna zbiórka Łatwoganga
Twórca, który niegdyś kojarzył się jedynie z kontrowersją i humorem, wyrósł na ikonę dobroczynności. Charytatywna akcja Łatwoganga stała się dowodem na to, jak potężnym narzędziem może być internet w słusznej sprawie. Zebranie rekordowych kwot dla dzieci z oddziałów onkologicznych zmieniło postrzeganie influencerów w Polsce.
Wszystko zaczęło się od piosenki „Ciągle tutaj jestem” – wspólnego projektu Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai. Zainspirowany ich gestem Łatwogang ruszył z transmisją, która trwała dziewięć dni i z lokalnej inicjatywy przeobraziła się w światowy fenomen.
Polacy zachwyceni zbiórką Łatwoganga
Niewielkie 30-metrowe warszawskie mieszkanie, w którym Łatwogang prowadził transmisję, stało się sercem całego przedsięwzięcia. Przez pokój youtubera przewinął się tłum znanych postaci – od topowych influencerów po ikony telewizji – a każdy z gości chciał osobiście wesprzeć szczytny cel.
Ta niespotykana mobilizacja internautów i gwiazd zaowocowała zebraniem rekordowych 250 milionów złotych na leczenie dzieci. Choć licznik na zbiórce wciąż bije, kwotę tę dodatkowo powiększą zyski z licytacji przedmiotów przekazanych przez darczyńców.
Tak prowadzący “Szkła kontaktowego” nazwał Łatwoganga
Wyjątkowa akcja Łatwoganga przyciągnęła uwagę największych mediów – relacje z jej przebiegu oraz wypowiedzi twórcy pojawiały się w telewizji na bieżąco. Temat trafił nawet na antenę TVN24 do poniedziałkowego „Szkła kontaktowego”.
Podczas programu doszło do zabawnej wpadki. Tomasz Sianecki, dyskutując o youtuberze z Piotrem Gąsowskim, przejęzyczył się i nazwał go… „Łatwogongiem”.
Bo na początku kolega pana Łatwogonga… gangu — mówił Sianecki.
Współprowadzący nie mógł powstrzymać śmiechu.
Łatwoganga! — poprawił Saneckiego.




